Pojęcie dokumentu w prawie karnym. Przepis art. 115 § 14 k.k. zawiera definicję dokumentu jako przedmiotu ochrony
czynów skierowanych przeciwko wiarygodności dokumentów. Jest to bardzo szeroko zakreślona definicja, zgodnie z którą w
rozumieniu prawa karnego materialnego dokumentem jest każdy przedmiot lub zapis na komputerowym nośniku, z którym
związane jest określone prawo, który stanowi dowód prawa czy też stosunku prawnego lub którego treść ma jakiekolwiek
znaczenie prawne. Aktualny przepis, tak jak art. 120 § 13 k.k. z 1969 r., wskazuje, że dokumentem jest tylko ten przedmiot,
który jest wypełniony treścią, najczęściej tekstem, a nie każdy przedmiot, który ma znaczenie prawne (nie jest więc
dokumentem zabezpieczony na potrzeby postępowania karnego przedmiot, np. narzędzie przestępstwa). Trafnie przy tym
jednak wskazuje F. Piórkowska-Flieger, że o uznaniu niektórych przedmiotów za dokument decydują przede wszystkim
wynikające z niego uprawnienia. Dlatego też dokumentem są różnego rodzaju znaki legitymacyjne, będące dowodem na
istnienie określonego uprawnienia po stronie jego posiadacza - bilety komunikacyjne, bilety do kina, karty rabatowe i inne karty
bonusowe, numerek do szatni, karta telefoniczna, karta SIM (por. J. Piórkowska-Flieger, Fałsz dokumentu w polskim prawie
karnym, Kraków 2004, s. 194 czy też s. 196). Ujęcie w definicji, że dokumentem jest także przedmiot, którego treść obejmuje
okoliczności mające znaczenie prawne, przesądza o tym, że prawo karne chroni wiarygodność dokumentów w bardzo szerokim
znaczeniu (wyrok SN z dnia 20 kwietnia 2005 r., III KK 206/04, LEX nr 151674). Z uwagi na tak szerokie ujęcie pojęcia
dokumentu na gruncie prawa karnego jest nim z pewnością kopia dokumentu, depesza mailowa czy też depesza faksowa, o ile
ich treść zawiera okoliczności mające znaczenie prawne (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 25 lutego 1998 r., II AKa 384/97,
LEX nr 34052). Status dokumentu zależy jednak niejednokrotnie od indywidualnej oceny i dlatego też o tym, czy określony
przedmiot stanowi dokument, decyduje jego faktyczna i subiektywna ocena w konkretnej sprawie. Bezspornie
bowiem w grę wchodzą tu także ujęte w treści dokumentu okoliczności faktyczne, o ile będą miały one znaczenie dla ustalenia
istnienia lub nieistnienia praw lub obowiązków innych podmiotów. Innymi słowy, chodzi tu o potencjalne znaczenie
dowodowe danego dokumentu. Z uwagi na powyższe rozważania wydaje się, że z pewną dozą krytyczną należy podejść do
stanowiska, iż w znaczeniu procesowym pojęcie dokumentu jest szersze od zakresu pojęcia dokumentu w rozumieniu przepisów
prawa karnego materialnego (tak SN w wyroku z dnia 29 listopada 1972 r., III KR 217/72, OSNPG 1973, nr 6, poz. 82; czy też
SN w postanowieniu z dnia 3 marca 2011 r., V KK 311/10, www.sn.pl). Również krytycznie należy odnieść się do stanowiska
SN, że protokół odbioru robót nie należy do kategorii dokumentów w rozumieniu k.k., gdyż nie jest to dokument księgowy
(wyrok z dnia 20 sierpnia 2013 r., WA 16/13, KZS 2013, z. 11, poz. 22, odmiennie wyrok SN z dnia 9 lipca 2009 r., WA 21/09,
OSNKW 2009, nr 9, poz. 78). Z punktu widzenia prawa karnego nie ma bowiem znaczenia charakter dokumentu,
istotne są jego treść i znaczenie prawne, jakie wynika z jego treści. Skoro protokół odbioru robót określa zakres
wykonanych prac podlegających rozliczeniu, to jednak jest w nim ujęta okoliczność mająca znaczenie prawne (dowodowe).
Trafnie więc wskazano w innym judykacie, że rozliczenie finansowe konkretnego działania inwestycyjnego to okoliczność mająca
znaczenie prawne, co nadaje określonemu przedmiotowi cechę dokumentu (zob. wyrok SN z dnia 7 listopada 2005 r., V KK
108/05, OSNwSK 2005, nr 1, poz. 2000; zob. również wyrok SN z dnia 30 września 2008 r., WA 39/08, OSNwSK, nr 1, poz.
1940, gdzie za dokument uznano dokumentację medyczną i ujęte w niej wpisy lekarskie, gdyż zawarte w niej treści były
dowodem w postępowaniu w sprawie przyznania świadczeń z ubezpieczenia społecznego).
2.
Tablice rejestracyjne i inne oznaczenia identyfikacyjne. Za dokumenty nie mogą być uznane oznaczenia identyfikujące
pojazdy mechaniczne (w tym tablice rejestracyjne), maszyny i inne urządzenia. Oczywiście dane te pozwalają nadać
indywidualne cechy, wyróżniające daną rzecz od innych rzeczy tego samego rodzaju będących w obrocie, ale oznaczenia te
same w sobie nie określają, komu przysługują do nich prawa, jak również nie są one źródłem prawa. Dane te niewątpliwie są
zaś umieszczane w dokumentach w rozumieniu art. 115 § 13 k.k. - umowie sprzedaży, fakturze sprzedaży, dowodzie
rejestracyjnym (por. postanowienie składu siedmiu sędziów SN z dnia 25 lutego 2005 r., I KZP 33/04, OSNwSK 2005, nr 1,
poz. 438).
czynów skierowanych przeciwko wiarygodności dokumentów. Jest to bardzo szeroko zakreślona definicja, zgodnie z którą w
rozumieniu prawa karnego materialnego dokumentem jest każdy przedmiot lub zapis na komputerowym nośniku, z którym
związane jest określone prawo, który stanowi dowód prawa czy też stosunku prawnego lub którego treść ma jakiekolwiek
znaczenie prawne. Aktualny przepis, tak jak art. 120 § 13 k.k. z 1969 r., wskazuje, że dokumentem jest tylko ten przedmiot,
który jest wypełniony treścią, najczęściej tekstem, a nie każdy przedmiot, który ma znaczenie prawne (nie jest więc
dokumentem zabezpieczony na potrzeby postępowania karnego przedmiot, np. narzędzie przestępstwa). Trafnie przy tym
jednak wskazuje F. Piórkowska-Flieger, że o uznaniu niektórych przedmiotów za dokument decydują przede wszystkim
wynikające z niego uprawnienia. Dlatego też dokumentem są różnego rodzaju znaki legitymacyjne, będące dowodem na
istnienie określonego uprawnienia po stronie jego posiadacza - bilety komunikacyjne, bilety do kina, karty rabatowe i inne karty
bonusowe, numerek do szatni, karta telefoniczna, karta SIM (por. J. Piórkowska-Flieger, Fałsz dokumentu w polskim prawie
karnym, Kraków 2004, s. 194 czy też s. 196). Ujęcie w definicji, że dokumentem jest także przedmiot, którego treść obejmuje
okoliczności mające znaczenie prawne, przesądza o tym, że prawo karne chroni wiarygodność dokumentów w bardzo szerokim
znaczeniu (wyrok SN z dnia 20 kwietnia 2005 r., III KK 206/04, LEX nr 151674). Z uwagi na tak szerokie ujęcie pojęcia
dokumentu na gruncie prawa karnego jest nim z pewnością kopia dokumentu, depesza mailowa czy też depesza faksowa, o ile
ich treść zawiera okoliczności mające znaczenie prawne (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 25 lutego 1998 r., II AKa 384/97,
LEX nr 34052). Status dokumentu zależy jednak niejednokrotnie od indywidualnej oceny i dlatego też o tym, czy określony
przedmiot stanowi dokument, decyduje jego faktyczna i subiektywna ocena w konkretnej sprawie. Bezspornie
bowiem w grę wchodzą tu także ujęte w treści dokumentu okoliczności faktyczne, o ile będą miały one znaczenie dla ustalenia
istnienia lub nieistnienia praw lub obowiązków innych podmiotów. Innymi słowy, chodzi tu o potencjalne znaczenie
dowodowe danego dokumentu. Z uwagi na powyższe rozważania wydaje się, że z pewną dozą krytyczną należy podejść do
stanowiska, iż w znaczeniu procesowym pojęcie dokumentu jest szersze od zakresu pojęcia dokumentu w rozumieniu przepisów
prawa karnego materialnego (tak SN w wyroku z dnia 29 listopada 1972 r., III KR 217/72, OSNPG 1973, nr 6, poz. 82; czy też
SN w postanowieniu z dnia 3 marca 2011 r., V KK 311/10, www.sn.pl). Również krytycznie należy odnieść się do stanowiska
SN, że protokół odbioru robót nie należy do kategorii dokumentów w rozumieniu k.k., gdyż nie jest to dokument księgowy
(wyrok z dnia 20 sierpnia 2013 r., WA 16/13, KZS 2013, z. 11, poz. 22, odmiennie wyrok SN z dnia 9 lipca 2009 r., WA 21/09,
OSNKW 2009, nr 9, poz. 78). Z punktu widzenia prawa karnego nie ma bowiem znaczenia charakter dokumentu,
istotne są jego treść i znaczenie prawne, jakie wynika z jego treści. Skoro protokół odbioru robót określa zakres
wykonanych prac podlegających rozliczeniu, to jednak jest w nim ujęta okoliczność mająca znaczenie prawne (dowodowe).
Trafnie więc wskazano w innym judykacie, że rozliczenie finansowe konkretnego działania inwestycyjnego to okoliczność mająca
znaczenie prawne, co nadaje określonemu przedmiotowi cechę dokumentu (zob. wyrok SN z dnia 7 listopada 2005 r., V KK
108/05, OSNwSK 2005, nr 1, poz. 2000; zob. również wyrok SN z dnia 30 września 2008 r., WA 39/08, OSNwSK, nr 1, poz.
1940, gdzie za dokument uznano dokumentację medyczną i ujęte w niej wpisy lekarskie, gdyż zawarte w niej treści były
dowodem w postępowaniu w sprawie przyznania świadczeń z ubezpieczenia społecznego).
2.
Tablice rejestracyjne i inne oznaczenia identyfikacyjne. Za dokumenty nie mogą być uznane oznaczenia identyfikujące
pojazdy mechaniczne (w tym tablice rejestracyjne), maszyny i inne urządzenia. Oczywiście dane te pozwalają nadać
indywidualne cechy, wyróżniające daną rzecz od innych rzeczy tego samego rodzaju będących w obrocie, ale oznaczenia te
same w sobie nie określają, komu przysługują do nich prawa, jak również nie są one źródłem prawa. Dane te niewątpliwie są
zaś umieszczane w dokumentach w rozumieniu art. 115 § 13 k.k. - umowie sprzedaży, fakturze sprzedaży, dowodzie
rejestracyjnym (por. postanowienie składu siedmiu sędziów SN z dnia 25 lutego 2005 r., I KZP 33/04, OSNwSK 2005, nr 1,
poz. 438).