1.
Wprowadzenie. Komentowane uregulowanie dotyczy zagadnienia niepoczytalności oraz poczytalności ograniczonej zarówno
niezawinionej, jak i zawinionej. Ustawodawca określa tutaj jedynie materialnoprawne konsekwencje wymienionych stanów,
pomijając z oczywistych względów problematykę procesową.
2.
Niepoczytalność. Na gruncie przepisu art. 31 § 1 k.k. stan niepoczytalności zachodzi w przypadku jednej z alternatywnie
ujętych sytuacji, mianowicie gdy sprawca nie mógł rozpoznać znaczenia swojego czynu lub pokierować swoim postępowaniem.
Oznacza to, że stan niepoczytalności zachodzi wówczas, gdy sprawca nie może pokierować swoim postępowaniem, ale jest w
stanie rozpoznać znaczenie czynu, oraz w przypadku gdy sprawca ani nie rozpoznaje znaczenia czynu, ani nie może pokierować
swoim postępowaniem. W doktrynie prawa karnego wyklucza się wystąpienie sytuacji, w której sprawca nie rozpoznaje
znaczenia czynu, ale może pokierować swoim postępowaniem (zob. A. Zoll (w
Kodeks karny. Część ogólna, t. 1, red. A. Zoll,
2012, s. 529). Wychodzi się bowiem z założenia, że do sterowania wolą konieczna jest świadomość otaczającej rzeczywistości,
a więc rozpoznawania znaczenia czynu (A. Liszewska, Strona podmiotowa czynu..., s. 641, oraz powołani tam autorzy). Wydaje
się jednak, że nie jest to pogląd trafny. O tym, czy występuje wola określonego zachowania, nie zawsze decyduje możliwość
rozpoznania znaczenia czynu. Nie można przecież wykluczyć sytuacji, w której sprawca takiej możliwości nie będzie miał, ale
mimo to będzie miał wolę (jakkolwiek wadliwą) popełnienia określonego czynu. Mówiąc kolokwialnie, nie będzie wiedział, co
czyni, choć będzie miał zamiar uczynienia tego. Nie można utożsamiać ubezwłasnowolnienia ze stanem niepoczytalności (wyrok
SN z dnia 25 lutego 2009 r., II KK 316/08, OSNwSK 2009/1/285).
3.
Źródła niepoczytalności. Źródło niepoczytalności jest w zasadzie obojętne, na co jednoznacznie wskazuje przepis art. 31 §
1 k.k. Tutaj ustawodawca jedynie przykładowo wskazał, z czego może ona wynikać.
4.
Skutki niepoczytalności. Przepis art. 31 § 1 k.k. stanowi, że w przypadku niepoczytalności sprawca nie popełnia
przestępstwa. W doktrynie prawa karnego przyjmuje się powszechnie, że niepoczytalność wyłącza winę. Takie podejście ma
swoje mocne podstawy w mającym już chyba tylko historyczne znaczenie utożsamianiu strony podmiotowej oraz winy. Jeśli
umyślność i nieumyślność będziemy traktować jako synonim winy umyślnej lub nieumyślnej, to tym samym musimy przyjąć,
że niepoczytalność wyłącza winę. Problem jednak w tym, że z treści przepisu art. 31 § 1 k.k. to nie wynika. Sprawca nie popełnia
przestępstwa nie tylko wówczas, gdy nie można mu przypisać winy w czasie czynu, ale również wówczas, gdy zachodzi sytuacja
wyłączająca bezprawność kryminalną, w tym nie dochodzi do realizacji znamion typu. Wreszcie, sprawca nie popełnienia
przestępstwa również wtedy, gdy dopuści się takiego zachowania, którego nie sposób uznać za czyn w rozumieniu prawa
karnego. Wszystkie te sytuacje mieszczą się w formule "nie popełnia przestępstwa". Jeśli uwzględni się z jednej strony
postulowane w literaturze odróżnienie strony podmiotowej od winy (wynikające z normatywnego podejścia do winy), z drugiej
zaś stopniowalność niepoczytalności, to oczywiste staje się stwierdzenie, że niepoczytalność może zadziałać nie tylko w
płaszczyźnie winy, ale również samej umyślności lub nieumyślności. Trafnie podkreśla się w literaturze, że niepoczytalność
może wyłączać winę tylko wtedy, gdy zostanie ustalone, że sprawca wyczerpał znamiona ustawowe czynu zabronionego, w tym
zarówno znamiona podmiotowe (umyślność, nieumyślność), jak i przedmiotowe (A. Zoll, Kwalifikacja prawna czynu i wina
niepoczytalnego sprawcy (w
Okoliczności wyłączające winę. Materiały VI Bielańskiego Kolokwium Karnistycznego, red. J.
Majewski, Toruń 2010, s. 10-11, 19). Oznacza to, że niepoczytalnemu sprawcy należy przypisać m.in. umyślność lub
nieumyślność, aby następnie przejść do badania kwestii zarzucalności. Nie oznacza to jednak, że w przypadku niepoczytalności
w każdym przypadku możliwe jest przypisanie zamiaru lub nieumyślności. Zagadnienie to rzadko podejmowane jest w doktrynie
prawa karnego. W nowszej literaturze naświetla je A. Liszewska (Strona podmiotowa czynu..., s. 641 i n.) oraz T. Kaczmarek
(Spory wokół charakteru odpowiedzialności karnej sprawców przestępstw popełnionych w warunkach zawinionej
niepoczytalności, PiP 2004, z. 1, s. 44). Problem leży w relacji pomiędzy świadomością i wolą (zamiar) bądź świadomością
(nieumyślność) oraz możliwością rozpoznania znaczenia czynu i zdolnością do pokierowania swoim postępowaniem. Trafnie
podkreśla A. Liszewska, że nie sposób przypisać umyślności sprawcy, który nie ma świadomości realizacji znamion czynu
zabronionego, nie wie, co czyni (A. Liszewska, Strona podmiotowa czynu..., s. 641). Jeśli sprawca nie rozpoznaje znaczenia
czynu tak, że nie wie, co czyni, nie ma świadomości tego, co czyni, nie można przypisać mu czynu o charakterze umyślnym.
Równie trafne jest stwierdzenie, że w przypadku gdy sprawca rozpoznaje rzeczywistość, wie, co robi, ale błędnie to ocenia, nie
postrzega tego jako czegoś złego, wówczas zamiar można przypisać, a uchylenie odpowiedzialności karnej odbędzie się na
płaszczyźnie winy (tamże). Nie można jednak stawiać ogólnej tezy, że w każdym przypadku, gdy sprawca jest niepoczytalny,
nie można przypisać mu zamiaru, bo nie tylko źródła niepoczytalności są różne, ale i sama niepoczytalność nie jest kategorią
jednolitą, jest stopniowalna (odmiennie tamże, s. 641-642). Zatem niemożliwość przypisania zamiaru sprawcy niepoczytalnemu
zależy od tego, jak bardzo głęboka jest ta niepoczytalność i w jakiej formie ona występuje. Nie oznacza to, że w przypadku
niemożliwości przypisania niepoczytalnemu sprawcy zamiaru aktualizuje się możliwość przypisania czynu o charakterze
nieumyślnym. Wydaje się, że tam, gdzie z uwagi na niepoczytalność nie będzie możliwe przypisanie umyślności, tym bardziej
nie będzie możliwe przypisanie nieumyślności. Trzeba bowiem podkreślić, że w przypadku nieumyślności świadomej sprawca
przewiduje możliwość popełnienia czynu zabronionego. Jeśli niepoczytalność dotyka sfery intelektualnej, to także to
przewidywanie nie może być przypisane. Tym bardziej nie będzie możliwe przypisanie nieumyślności nieświadomej, która
wymaga porównania sprawcy niepoczytalnego z określonym wzorcem postępowania, a przede wszystkim uwzględnienia
predyspozycji do dostrzeżenia możliwości popełnienia czynu zabronionego, które z oczywistych powodów po stronie
niepoczytalnego sprawcy nie występują (odmiennie tamże, s. 643-644). Warto w tym miejscu odnotować prezentowany w
doktrynie pogląd, że w sytuacji, gdy sprawca nie może pokierować swoim postępowaniem (nie ma psychicznego sterowania
czynem), to nie można mówić w ogóle o czynie (tak A. Zoll, Kwalifikacja prawna czynu..., s. 14, 16; tenże (w
Kodeks karny.
Część ogólna, t. 1, red. A. Zoll, 2012, s. 530; T. Przesławski, Funkcja czynnika psychicznego w konstrukcji czynu zabronionego,
Studia Iuridica 2008, nr 48, s. 219). Powyższe rozważania prowadzą do istotnej z praktycznego punktu widzenia konkluzji, iż
nie można w sprawie karnej zadowolić się ogólnym stwierdzeniem, że sprawca był niepoczytalny. Konieczne jest zbadanie, jak
głęboka była to niepoczytalność, czy dotknęła ona również sfery świadomości i woli, aby możliwe było stwierdzenie, czy sprawcy
można przypisać realizację znamion strony podmiotowej czynu zabronionego. W razie stwierdzenia, że niepoczytalność była tak
głęboka, że nie można było przypisać sprawcy ani umyślności, ani nieumyślności, nie sposób przypisać sprawcy czynu
zabronionego. Niestety oznacza to brak możliwości stosowania wobec niego środków zabezpieczających, których podstawą jest
stwierdzenie popełnienia czynu zabronionego (art. 93c pkt 1 k.k.), podczas gdy ich stosowanie w takim wypadku byłoby ze
wszech miar wskazane. Możliwe jest natomiast stosowanie środków przewidzianych w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego.
Materialnoprawnym skutkiem niepoczytalności jest brak możliwości przypisania winy albo czynu zabronionego (z powodu
zdekompletowania strony podmiotowej takiego czynu). W tym pierwszym przypadku zachodzą podstawy stosowania środków
zabezpieczających (art. 93c pkt 1 k.k.). W tym drugim przypadku nie ma podstaw stosowania środka zabezpieczającego, bo
nie można sprawcy przypisać czynu zabronionego, który stanowi podstawę ich stosowania. Z procesowego punktu widzenia
zarówno w jednym, jak i drugim przypadku (zgodnie z przepisem art. 79 § 1 pkt 3 i 4 k.p.k.) obrona jest obligatoryjna.
Obligatoryjny jest dowód z opinii biegłych na okoliczność stanu psychicznego sprawcy (art. 202 § 1 k.p.k.).
5.
Poczytalność ograniczona w stopniu znacznym. Przepis art. 31 § 2 k.k. nie wymienia choćby przykładowo źródeł
ograniczenia poczytalności. Trafnie podkreśla się w doktrynie, że uregulowanie to nawiązuje do § 1 art. 31 k.k., dlatego należy
przyjąć, że w art. 31 § 2 k.k. chodzi o takie same źródła poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym (A. Zoll (w
Kodeks
karny. Część ogólna, t. 1, red. A. Zoll, 2012, s. 531). Poczytalność ograniczona to stan pośredni między niepoczytalnością a
ograniczeniem poczytalności. Oznacza ona znaczne ograniczenie możliwości rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania
swoim postępowaniem.
6.
Skutki poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym. Poczytalność ograniczona w stopniu znacznym ani nie wyłącza
winy, ani nie dekompletuje strony podmiotowej czynu zabronionego, może jednak ją modyfikować, wpływając choćby na
możliwość przewidywania popełnienia czynu zabronionego (por. SA w Lublinie w wyroku z dnia 27 marca 2012 r., II AKa 13/12,
KZS 2012, z. 9, poz. 48). Oznacza to, że sprawca ponosi odpowiedzialność karną za przestępstwo, chyba że zachodzą podstawy
do uznania jego czynu za legitymujący się znikomym stopniem społecznej szkodliwości (art. 1 § 2 k.k.). Poczytalność
ograniczona w stopniu znacznym obniża natomiast stopień zarzucalności, a więc winy, dlatego ustawodawca przewiduje w tym
przypadku możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary. Zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary będzie uzasadnione
zwłaszcza wówczas, gdy ograniczenie poczytalności będzie wręcz bliskie stanowi niepoczytalności. Trafnie jednak podkreśla się
w orzecznictwie, że nie jest to wystarczający argument za zastosowaniem tej instytucji (wyrok SA w Katowicach z dnia 29 maja
2014 r., II AKa 134/14, LEX nr 1477096). Za nadzwyczajnym złagodzeniem kary może przemawiać to, że społeczna szkodliwość
czynu jest nieznaczna (por. wyrok SA w Łodzi z dnia 20 marca 2014 r., II AKa 40/14, LEX nr 1455576), a nadzwyczajnemu
złagodzeniu nie sprzeciwia się interes pokrzywdzonego. Okoliczności te można uwzględnić na podstawie art. 53 § 2 k.k. Nie
można jednak zgodzić się ze stanowiskiem, że z treści przepisu art. 31 § 2 k.k. wynika "domniemanie potrzeby nadzwyczajnego
złagodzenia kary" (tak SA w Lublinie w wyroku z dnia 8 października 2013 r., II AKa 175/13, LEX nr 1381451). Z art. 31 § 2
k.k. wynika jedynie możliwość zastosowania tej instytucji, a o jej zastosowaniu w konkretnym przypadku muszą decydować
dyrektywy wymiaru kary. Nie można z góry zakładać, że każdy sprawca, który dopuścił się czynu w warunkach ograniczonej
poczytalności w stopniu znacznym, zasługuje na nadzwyczajne złagodzenie kary (por. wyrok SA w Gdańsku z dnia 29 marca
2001 r., II AKa 82/01, Prok. i Pr.-wkł. 2001, nr 12, poz. 26; zob. też wyrok SN z dnia 21 października 1972 r., III KR 175/72,
OSNKW 1973, nr 2-3, poz. 29). O zastosowaniu tej instytucji nie przesądza tylko obniżony stopień winy na skutek znacznego
ograniczenia poczytalności. Przepis art. 31 § 2 k.k. musi być zawsze powołany w podstawie skazania, natomiast powołanie go
w podstawie wymiaru kary zależy od tego, czy sąd stosuje nadzwyczajne jej złagodzenie (zob. wyrok SA we Wrocławiu z dnia
18 kwietnia 2012 r., II AKa 93/12, LEX nr 1162860; wyrok SN z dnia 28 czerwca 1979 r., II KR 171/79, OSNKW 1979, nr 11-
12, poz. 115). Warto dodać, że ujawnienie po uprawomocnieniu się wyroku, że sprawca miał w chwili czynu znacznie
ograniczoną poczytalność, nie uzasadnia wznowienia postępowania (tak SA w Krakowie w wyroku z dnia 29 kwietnia 2008 r.,
II AKo 246/07, KZS 2008, z. 6, poz. 47; postanowienie SN z dnia 28 października 2003 r., III KO 25/03, OSNwSK 2003, nr 1,
poz. 2233). Popełnienie przestępstwa w warunkach ograniczonej znacznie poczytalności nie stanowi przeszkody do ujęcia
takiego przestępstwa w ramach jednego ciągu przestępstw (inaczej M. Gajewski, W sprawie tożsamości kwalifikacji prawnej
jako koniecznej przesłanki uznania, że przestępstwa zostały popełnione w warunkach ciągu przestępstw, PS 2000, nr 11-12, s.
115 i n.). Trzeba podkreślić, że na gruncie przepisu art. 91 § 1 k.k. chodzi o tożsamość podstawy wymiaru kary, a nie tożsamość
kwalifikacji prawnej czynu. Umieszczenie przepisu art. 31 § 2 k.k. w podstawie skazania nie zmienia podstawy wymiaru kary.
7.
Poczytalność ograniczona. Samo ograniczenie poczytalności ma wpływ albo na stopień winy, albo na stronę podmiotową
czynu zabronionego, w zależności od konkluzji biegłych. Będzie ono brane pod uwagę przy wymiarze kary (art. 53 § 1 k.k.).
8.
Chwila zaistnienia stanu niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym. Stan niepoczytalności
lub ograniczenia poczytalności musi zachodzić w czasie czynu, przy czym czas czynu zabronionego należy rozumieć tak, jak
ujmuje to ustawodawca w art. 6 § 1 k.k. A zatem chodzi o stan poczytalności sprawcy lub jego niepoczytalności tylko w czasie
działania lub zaniechania. Oznacza to, że niepoczytalność sprawcy lub znaczne ograniczenie poczytalności w krótkich odstępach
czasu pomiędzy zachowaniami składającymi się na czyn ciągły (art. 12 k.k.) nie wpływają na odpowiedzialność karną. Znaczne
ograniczenie poczytalności w chwili jednego z zachowań umożliwia nadzwyczajne złagodzenie kary na podstawie art. 31 § 2
k.k., ma bowiem miejsce w trakcie popełnienia czynu. Niepoczytalność podczas jednego z zachowań składających się na czyn
ciągły prowadzi do konieczności wyłączenia tego zachowania z opisu czynu ciągłego. Jeśli niepoczytalność będzie
dekompletowała zamiar, doprowadzi ona nawet do rozbicia czynu ciągłego. Tak samo należy postąpić w przypadku czynów
zbiorowych (np. art. 207 § 1 k.k.). Inaczej sytuacja wygląda w przypadku ciągu przestępstw. Czyn popełniony w warunkach
niepoczytalności nie będzie należał do ciągu (nie ma bowiem statusu przestępstwa), może natomiast dekompletować ciąg, jeśli
pomiędzy przestępstwem poprzedzającym czyn popełniony w warunkach art. 31 § 1 k.k. a przestępstwem następującym po
tym czynie nie będzie krótkiego odstępu czasu. W przypadku gdy jedno z przestępstw składających się na ciąg zostało
popełnione w warunkach art. 31 § 2 k.k., wówczas zachodzi zbieg podstawy do nadzwyczajnego złagodzenia i obostrzenia kary
(art. 57 § 2 k.k. stosuje się). W przypadku czynów o charakterze trwałym chwilowe ograniczenie poczytalności w stopniu
znacznym może uzasadniać zastosowanie przepisu art. 31 § 2 k.k., ponieważ konieczna jest tutaj całościowa ocena stanu
bezprawia sprowadzonego przez sprawcę. Problemy powstają jednak wówczas, gdy przez fragment czynu o charakterze trwałym
sprawca był niepoczytalny. W takim przypadku należy przypisać przestępstwo trwałe z wyłączeniem tego fragmentu, kiedy
sprawca był niepoczytalny. Nie sposób zaakceptować tutaj rozwiązania proponowanego w dawniejszej literaturze, że
rozstrzygające znaczenie ma to, czy stan psychiki sprawcy w ostatnim odcinku czynu trwałego uzasadniał przyjęcie
niepoczytalności (tak np. M. Cieślak, K. Spett, W. Wolter, Psychiatria w procesie karnym, Warszawa 1977, s. 36-37). Nie jest
także trafne stanowisko wyrażone przez M. Tarnawskiego (Zmniejszona poczytalność sprawcy przestępstwa, Warszawa 1976,
s. 92), że ograniczenie poczytalności w trakcie czynu o charakterze trwałym ma znaczenie o tyle, o ile doniosły dla kwalifikacji
prawnej takiego czynu jest ten jego fragment, gdy sprawca znajdował się w takim stanie. Zarówno jeden, jak i drugi pogląd
nie uwzględnia tego, że konieczna jest całościowa, a nie fragmentaryczna ocena czynu o charakterze trwałym (por. krytyczne
uwagi A. Wąska, Kodeks karny..., s. 384-385). W przypadku gdy fragment czynu o charakterze trwałym został popełniony w
warunkach niepoczytalności, wyeliminowanie tego fragmentu z opisu czynu powoduje brak możliwości stosowania środków
zabezpieczających wobec sprawcy. Ten sam czyn nie może być bowiem z jednej strony podstawą skazania i ukarania sprawcy
oraz podstawą stosowania środków zabezpieczających z powodu niepoczytalności. W takim przypadku zapadają bowiem
sprzeczne rozstrzygnięcia (skazanie z jednej strony, umorzenie postępowania i stosowanie środków zabezpieczających z
drugiej) odnośnie do tego samego czynu.
9.
Pojęcie stanu nietrzeźwości i odurzenia. Na gruncie przepisu art. 31 § 3 k.k. stan nietrzeźwości należy rozumieć dokładnie
tak, jak określa go przepis art. 115 § 16 k.k., zwłaszcza że przepis ten zawiera definicję legalną na użytek k.k. z 1997 r. Tym
samym oczywiście nietrafny jest wyrażony w literaturze przedmiotu pogląd (A. Wąsek, Kodeks karny..., s. 399-400), że na
gruncie przepisu art. 31 § 3 k.k. dopuszczalne jest rozszerzające wykładanie pojęcia stanu nietrzeźwości i ujmowanie w ramy
tego pojęcia takich sytuacji, w których dochodzi do stężenia alkoholu we krwi, które nie przekracza progów wskazanych w art.
115 § 16 k.k. Jest to przykład rozszerzającej wykładni wyjątku odkreślonego w art. 31 § 3 k.k. na niekorzyść sprawcy (wykładnia
taka zawęża bowiem zakres zastosowania przepisu art. 31 § 1 i 2 k.k.). Stan po użyciu alkoholu nie uzasadnia zastosowania
przepisu art. 31 § 3 k.k. Stan odurzenia jest pojęciem szerszym od stanu pod wpływem środka odurzającego (np. art. 42 § 2,
art. 178a § 1 k.k.). Stan odurzenia może być bowiem spowodowany innymi środkami niż odurzające.
10.
Wprawienie się w określony stan. Wprawienie się w stan nietrzeźwości lub odurzenia oznacza, że sprawca musi mieć
świadomość, iż spożywa alkohol lub zażywa inne środki. Nie oznacza to, że musi mieć zamiar wprawienia się w taki stan. Jego
stan świadomości może w tym przypadku ograniczać się tylko do przewidywania, że dochodzi do wprawiania się w stan
nietrzeźwości lub odurzenia (sprawca przewiduje, że tak się dzieje, choć przypuszcza, że wynika to z zupełnie innych przyczyn)
(odmiennie A. Zoll (w
Kodeks karny. Część ogólna, t. 1, red. A. Zoll, 2012, s. 537, który uważa, że przepis art. 31 § 3 k.k.
znajdzie zastosowanie tylko w przypadku umyślnego wprawiania się w stan, o którym mowa w tym przepisie). Trzeba bowiem
dostrzec, że przepis art. 31 § 3 k.k. akcentuje od strony przedmiotowej zachowanie sprawcy polegające na spożywaniu alkoholu
lub innych środków. "Wprawienie się" charakteryzuje zachowanie sprawcy, a nie jego stan psychiczny. Trzeba jednak podkreślić,
że nie jest możliwe zastosowanie przepisu art. 31 § 3 k.k. w przypadku, gdy sprawca jedynie miał możliwość przewidzenia, że
wprawia się w stan nietrzeźwości lub odurzenia. W takiej sytuacji wątpliwe będzie przypisanie możliwości przewidzenia skutków
takiego zachowania w postaci niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym, które jest niezbędne do
skazania w warunkach art. 31 § 3 k.k. Sprawca nie musi "własnoręcznie" wprawiać się w stan nietrzeźwości lub odurzenia,
może pomagać mu w tym osoba trzecia, jakkolwiek sprawca musi zachowywać możliwość sterowania procesem zażywania
alkoholu lub innych środków. Jeśli nie ma świadomości, że spożywa alkohol lub inne środki albo jeśli zostaje odurzony
przymusem, to przepisu art. 31 § 3 k.k. nie stosuje się. Wprawienie się w stan nietrzeźwości lub odurzenia wyprzedza
popełnienie czynu zabronionego. Sprawca nie musi nawet przewidywać lub mieć możliwości przewidywania jego popełnienia w
momencie wprawiania się w taki stan. Istotne jest, aby wprawienie się w stan nietrzeźwości lub odurzenia doprowadziło do
niepoczytalności lub ograniczenia poczytalności. Zatem między wprawieniem się w taki stan a niepoczytalnością lub
ograniczeniem poczytalności musi zachodzić związek przyczynowy. Przepis nie stanowi o ograniczeniu poczytalności w stopniu
znacznym, co mogłoby sugerować, że chodzi o każde ograniczenie poczytalności. Jednak pojęcie ograniczenia poczytalności
należy wykładać w kontekście stwierdzenia, że w warunkach art. 31 § 3 k.k. nie stosuje się przepisu art. 31 § 2 k.k., a to
uregulowanie nie stanowi o ograniczeniu poczytalności w jakimkolwiek stopniu, lecz jedynie w stopniu znacznym.
11.
Przewidywanie/możliwość przewidzenia stanu niepoczytalności (poczytalności ograniczonej znacznie).
Zastosowanie przepisu art. 31 § 3 k.k. nie jest uwarunkowane przewidywaniem czy też możliwością przewidywania czynu
zabronionego, który sprawca popełnia w stanie niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej znacznie. Przesłanką
zastosowania art. 31 § 3 k.k. jest przewidywanie lub możliwość przewidywania tych stanów na skutek zażywania alkoholu lub
wskutek odurzenia. Przewidywanie stanu niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej znacznie oznacza uświadomienie sobie
ryzyka wystąpienia takiego stanu z powodów wskazanych w zdaniu poprzednim. Możliwość przewidywania takiego stanu należy
interpretować tak jak na gruncie art. 9 § 2 k.k., z tym że nie jest ona zrelacjonowana do znamion przedmiotowych czynu
zabronionego.
12.
Skutki zawinionej niepoczytalności/poczytalności ograniczonej znacznie. Zawiniona niepoczytalność wynikająca ze
stanu nietrzeźwości lub odurzenia prowadzi do odpowiedzialności karnej sprawcy. Jej przypisanie jest możliwe jednak pod
warunkiem, że zostanie ustalone, że ta niepoczytalność nie zdekompletowała strony podmiotowej czynu zabronionego
popełnionego przez sprawcę. W takim przypadku nie zostają bowiem wyczerpane znamiona. Jeśli jednak znamiona zostały
wyczerpane, sprawca odpowie mimo braku możliwości przypisania winy w czasie czynu. Jest to zatem odpowiedzialność karna
bez winy istniejącej w czasie popełnienia czynu (wyjątek od zasady określonej w art. 1 § 3 k.k.). W takiej sytuacji w podstawie
skazania należy powołać przepis określający znamiona, które sprawca wyczerpał wraz z art. 31 § 3 k.k. W podstawie skazania
nie powołuje się jednocześnie § 1 tego przepisu, nie znajduje on bowiem zastosowania, zgodnie z treścią przepisu art. 31 § 3
k.k. (tak również SN w wyroku z dnia 11 października 1985 r., III KR 290/85, OSNKW 1986, nr 7-8, poz. 48; zob. jednak
krytyczna ocena tego stanowiska M. Tarnawskiego, OSPiKA 1987, z. 5-6, s. 196-197; oraz A. Zolla, PiP 1987, z. 8, s. 149-150).
W przypadku gdy ustawa przewiduje odmianę umyślną i nieumyślną czynu popełnionego przez sprawcę niepoczytalnego w
warunkach określonych w art. 31 § 3 k.k., należy powołać przepis przewidujący czyn nieumyślny jako rozwiązanie względniejsze
dla sprawcy. Jeśli sprawca znalazł się w stanie poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym, który z natury rzeczy obniża
winę, takie obniżenie stopnia winy musi być zignorowane, czemu ustawodawca daje wyraz w art. 31 § 3 k.k., stanowiąc, że
uregulowania z § 2 nie stosuje się. Nie można wówczas nadzwyczajnie złagodzić kary. Zarówno w jednym, jak i w drugim
przypadku należy powołać w podstawie skazania przepis art. 31 § 1 i 2 k.k., a w opisie czynu powinno znaleźć się zastrzeżenie,
że sprawca popełnił czyn w warunkach niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym, wynikającej z
nietrzeźwości lub stanu odurzenia. Jeśli sprawca był niepoczytalny, a ustawa przewiduje umyślną oraz nieumyślną odmianę
popełnionego przez niego czynu, wymiar kary powinien nastąpić na podstawie przepisu o typie nieumyślnym, co wcale nie musi
oznaczać automatycznie przypisania nieumyślności (por. M. Tarnawski, Problem winy niepoczytalnego i o poczytalności
zmniejszonej, odurzonych alkoholem lub innymi środkami odurzającymi, RPEiS 1975, z. 2, s. 48).
13.
Wprawienie się w stan poczytalności ograniczonej. Jeśli sprawca wprawił się w stan nietrzeźwości lub odurzenia, który
ograniczył (ale nie w stopniu znacznym) jego poczytalność, co mógł on przewidzieć bądź przewidywał, to przepisu art. 31 § 3
k.k. nie stosuje się. Wprawienie się w taki stan oraz przewidywanie lub możliwość przewidywania ograniczenia poczytalności
należy postrzegać jako okoliczności obciążające przy wymiarze kary (art. 53 § 2 k.k.).
Filar Marian (red.), Kodeks karny. Komentarz, wyd. V
Opublikowano: WK 2016
Art. 31
[Niepoczytalność, poczytalność ograniczona. Warunki odpowiedzialności karnej]
1.
Podstawą przypisania winy jest sposób postrzegania, myślenia, przeżywania uczuć i podejmowania decyzji określany jako
normalny, a więc zgodny z normą psychiczną, zwany poczytalnością. Jego odwrotnością jest niepoczytalność.
2.
Artykuł 31 określa niepoczytalność za pomocą tzw. metody psychiatryczno-psychologicznej. Definiuje ona ją jako stan, w
którym osoba z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych nie mogła
w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.
3.
Dla przyjęcia niepoczytalności niezbędne jest ustalenie, czy z powodu jednej z wymienionych przyczyn psychiatrycznych
wystąpił połączony z nią więzią przyczynową skutek psychologiczny w opisanej postaci. W grę może wchodzić zarówno
niemożność rozpoznania czynu, a w konsekwencji pokierowania swoim postępowaniem (nie można bowiem nim kierować bez
rozpoznania jego znaczenia), jak i niemożność pokierowania swoim postępowaniem przy zachowanej zdolności rozpoznania
znaczenia swojego czynu. Psychologicznym następstwem określonych w przepisie okoliczności psychiatrycznych może być
zarówno równoczesne zakłócenie procesów intelektualno-poznawczych i wolicyjnych, jak i zakłócenie jedynie procesów
wolicyjnych przy zachowaniu poprawności procesów intelektualno-poznawczych.
4.
Stan psychiczny oskarżonego ma jednak znaczenie dopiero po uprzednim ustaleniu, że w ogóle dopuścił się on czynu
zabronionego. Żaden przepis prawa nie zwalnia sądu z obowiązku ustalenia, czy oskarżony, który według opinii psychiatrów
jest niepoczytalny w rozumieniu art. 31 § 1 k.k., popełnił zarzucony mu czyn. Musi więc zachodzić zbieżność w czasie dwóch
zaszłości: czynu oskarżonego oraz jego niepoczytalności (zob. wyrok SN z 5 marca 2002 r., III KKN 329/99, OSNKW 2002, nr
7-8, poz. 53, a także wyrok SA w Lublinie z 7 marca 2006 r., II AKa 19/06, Prok. i Pr.-wkł. 2007, nr 5, poz. 39).
5.
Choroby psychiczne mają charakter postępujący, mogą przybierać formę psychoz organicznych, które cechują się uchwytnymi
zmianami organicznymi w centralnym układzie nerwowym, powodującymi upośledzenie funkcji myślowych, często prowadzące
do całkowitego otępienia. Dezintegracji ulega tu więc funkcja intelektualna osobowości (np. psychozy wieku starczego, psychozy
spowodowane kiłą lub chronicznym alkoholizmem). Mogą jednak występować także w postaci neuroz funkcjonalnych
(czynnościowych) niezwiązanych z uchwytnymi zmianami organicznymi, przy których nie zawsze występują upośledzenia sfery
intelektualnej, występują natomiast zaburzenia sfery emocjonalno-wolicyjnej (np. schizofrenia, paranoja).
6.
Psychiatria wyróżnia ponadto tzw. psychopatię, której istotą są anomalie osobowościowe w sferze emocjonalnej (zwłaszcza
popędowej), przy zachowaniu sprawności intelektualnej i z reguły także wolicyjnej. Nie zalicza się jej na ogół do okoliczności
mogących determinować uznanie niepoczytalności.
7.
Upośledzenie umysłowe, które zastąpiło znane z kodeksu karnego z 1969 r. pojęcie niedorozwoju umysłowego, przybiera
najczęściej formę niedorozwoju umysłowego (oligofrenii), będącego w zasadzie wrodzonym upośledzeniem funkcji
psychicznych, zwłaszcza intelektualnych, czego głównym objawem jest niski poziom inteligencji. Według starszych klasyfikacji
wyróżniany był idiotyzm (iloraz inteligencji do 25 pkt), głuptactwo (imbecylizm; iloraz inteligencji w granicach 25-50 pkt) oraz
debilizm (iloraz inteligencji w granicach 50-70 pkt).
Klasyfikacja Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 1968 r. wprowadza skalę 5-stopniową: od pogranicza niedorozwoju (iloraz
inteligencji w granicach 70-84 pkt), przez niedorozwój lekki, umiarkowany, znaczny, do głębokiego (iloraz inteligencji w
granicach poniżej 20 pkt).
Niedorozwój może również być wynikiem mechanicznych urazów, w wyniku których doszło do zaniku określonych funkcji mózgu,
a więc może mieć charakter defektu nabytego, a nie wrodzonego, jak w wypadku oligofrenii.
8.
Inne zakłócenia czynności psychicznych to także takie zaburzenia, u podstaw których nie leżą defekty wrodzone ani procesy
chorobowe, lecz które są wynikiem z reguły krótkich i przemijających reakcji organizmu na określone bodźce zewnętrzne lub
wewnętrzne (np. zatrucie alkoholem, lekami, truciznami, silne afekty, menstruacja, ciąża, poród, pokwitanie i przekwitanie,
hipnoza).
9.
Niemożność rozpoznania znaczenia czynu, która jest jednym z psychologicznych skutków wymienionych okoliczności
psychiatrycznych, może objawiać się w dwóch aspektach:
1) niemożności rozpoznania biologiczno-fizykalnych, przyczynowo-skutkowych konsekwencji swojego zachowania
(płaszczyzna ontologiczna);
2) niemożności rozpoznania sensu moralno-prawnego takiego zachowania (płaszczyzna aksjologiczna).
Choć najczęściej oba te aspekty występują równocześnie, do stwierdzenia niemożności wystarcza wystąpienie tylko jednego z
nich.
10.
Niemożność kierowania swoim postępowaniem to brak możności zachowania się zgodnie z oczekiwaniami i standardami
społecznymi, przy równoczesnym zachowaniu zdolności prawidłowego ontologicznie i aksjologicznie rozeznania znaczenia
czynu.
11.
Do stwierdzenia niepoczytalności wystarcza więc brak możności kierowania swoim postępowaniem, nawet przy zachowaniu
zdolności rozpoznania jego znaczenia, choć w praktyce oba te elementy występują najczęściej łącznie.
12
Niemożliwe jest natomiast zachowanie możności kierowania swoim postępowaniem przy braku możliwości rozpoznania jego
znaczenia.
Niemożność ta musi występować w chwili czynu. Czas czynu ustalany jest zgodnie z formułą art. 6 § 1 jako czas, w którym
sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany (zob. wyrok SN z 13 stycznia 1978 r., V KR 183/77, OSNPG
1978, nr 7, poz. 76), a nie np. czas powstania następstw czynu (skutku), nawet gdy stanowią one znamię przestępstwa.
Zgodnie z art. 31 § 1 dla odpowiedzialności sprawcy znaczenie ma wyłącznie kwestia jego poczytalności w czasie czynu, stąd
też podjęcie szpitalnego leczenia psychiatrycznego po upływie roku i 9 miesięcy od chwili popełnienia przestępstwa i rozpoznanie
u niego choroby psychicznej nie może świadczyć o wadliwości postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem, a w
szczególności podważać prawidłowości opinii biegłych lekarzy psychiatrów, którzy stwierdzili, że w czasie zarzucanych mu
czynów skazany miał zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia swoich czynów i pokierowania swoim postępowaniem
(postanowienie SA w Katowicach z 8 grudnia 2010 r., II AKz 815/10, KZS 2011, z. 5, poz. 103).
Czasem popełnienia przestępstwa przez zaniechanie jest ostatni moment, w którym sprawca mógł wykonać ciążącą na nim
powinność w taki sposób, że podjęcie działania, do którego był obowiązany mogło spełnić swój cel (np. uratować życie tonącej
ofierze). Ustalanie tego czasu w relacji do pierwszego momentu, w którym sprawca nie mógł wykonać swego obowiązku nie
zasługuje na aprobatę, w istocie bowiem lokuje moment popełnienia przestępstwa już poza samym zdarzeniem kryminalnym.
W takim układzie czasem popełnienia przestępstwa byłby czas po jego faktycznym popełnieniu.
Następujące po tak rozumianym czasie popełnienia czynu ewentualne pogorszenie stanu psychicznego sprawcy lub jego
polepszenie nie może mieć wpływu na ocenę poczytalności oskarżonego w chwili czynu i nie może prowadzić w toku procesu
np. do zmiany kwalifikacji z art. 31 § 1 na art. 31 § 2 lub odwrotnie (zob. wyrok SA w Katowicach z 30 grudnia 1998 r., II AKa
201/98, OSA 1999, z. 9, poz. 61).
13.
Niepoczytalność należy ustalić w ścisłym nawiązaniu do konkretnego czynu, a nie jedynie abstrakcyjnie "w danym momencie".
Może się bowiem zdarzyć, że w tym samym czasie sprawca zachowa poczytalność w relacji do jednego czynu, będzie zaś jej
pozbawiony w stosunku do innego.
14.
W wypadku przestępstw "rozciągniętych w czasie" (wieloaktowych, trwałych, o zbiorczo określonej czynności wykonawczej,
alternatywnie określonych znamionach, czynie ciągłym i ciągu przestępstw) ocena niepoczytalności powinna być dokonywana
w zasadzie według stanu w momencie ostatniego ogniwa działania sprawcy. Gdy można jednak wyraźnie wyodrębnić
poszczególne czyny w znaczeniu faktycznym (np. w wypadku czynu ciągłego czy ciągu przestępstw), stan niepoczytalności
należy weryfikować w odniesieniu do każdego z nich, co może niekiedy prowadzić do zdekompletowania jego znamion, zwłaszcza
gdy chodzi o postacie kwalifikowane ze względu na wartość przedmiotu czynności wykonawczej. Poczytalność sprawcy
przestępstwa trwałego należy oceniać według stanu w czasie dokonania ostatnich czynności sprawczych, choćby w
poszczególnych okresach zabronionego zachowania stan jego poczytalności uległ zmianie (por. wyrok SO w Tarnowie z 9 maja
2008 r., II Ka 165/08, KZS 2008, z. 6, poz. 79).
15.
Artykuł 31 § 2, formułujący tzw. poczytalność ograniczoną, pomija przy jej definiowaniu człon psychiatryczny i ogranicza się
jedynie do członu psychologicznego. Jest to tylko skrót redakcyjny, gdyż psychiatryczne przyczyny zarówno stanu
niepoczytalności, jak i poczytalności ograniczonej są identyczne (inaczej W. Świda, Prawo..., 1986, s. 199). Gdyby bowiem
przyjąć, że geneza tego stanu jest obojętna i liczy się jedynie ostateczny efekt psychologiczny, popadlibyśmy w trudności
interpretacyjne (np. zacierając różnice między poczytalnością ograniczoną a działaniem w błędzie).
16.
Stan poczytalności ograniczonej odróżnia od niepoczytalności tylko to, że sprawca działający w tym stanie zachowuje zdolność
rozpoznania własnego czynu i pokierowania swoim postępowaniem, są one jedynie w znacznym stopniu ograniczone (lub
ograniczona jest tylko jedna z nich). Nie wyłącza on więc winy, lecz jedynie umniejsza jej ciężar.
Na stopień winy wpływa stopień ograniczenia poczytalności sprawcy. Nie ulega wątpliwości, że całkowita niepoczytalność
sprawcy stanowi okoliczność wyłączającą winę. Należy przy tym przyjąć, że stopień zawinienia jest odwrotnie proporcjonalny
do stopnia ograniczenia poczytalności sprawcy (zob. A. Wilkowska-Płóciennik, Niepoczytalność i ograniczenie poczytalności jako
okoliczności wpływające na stopniowanie winy, WPP 2006, nr 2, s. 3-4; por. A. Wilkowska-Płóciennik, Wpływ ograniczenia
poczytalności sprawcy na stopień winy i wymiar kary, WPP 2008, nr 4, s. 15).
Poczytalność ograniczona, w odróżnieniu od niepoczytalności, ma charakter "liniowy", a nie "punktowy". Należy ją zatem
rozpatrywać jako określone continuum w obszarze między pełną poczytalnością a pełną niepoczytalnością. W zależności od
oceny miejsca uplasowania konkretnego wypadku w ramach owego continuum sąd podejmuje określone decyzje w przedmiocie
wymiaru kary. Im bliższy jest stopień ograniczenia poczytalności punktowi całkowitego jej zniesienia (niepoczytalności), tym
zakres uwzględnienia tego faktu przy wymiarze kary powinien być szerszy i odwrotnie (wyrok SN z 10 kwietnia 1975 r., II KR
356/74, LEX nr 21673). Daje to sądowi wiele możliwości przy wymiarze kary, od jej nadzwyczajnego złagodzenia przez
potraktowanie tej okoliczności jako zwykłej okoliczności łagodzącej aż do jej nieuwzględnienia w tej płaszczyźnie.
Przy podejmowaniu decyzji sąd powinien kierować się przede wszystkim stopniem tego ograniczenia, uwzględniając go w
kontekście innych zasad wymiaru kary opisanych w art. 53. Ponieważ głównym wskaźnikiem limitowania dolegliwości kary
zgodnie z tym przepisem jest stopień winy, ten zaś w przedmiotowym wypadku będzie z natury obniżony, żadna inna dyrektywa
wymiaru kary nie może zyskać znaczenia dominującego.
Nieuzasadnione jest jednak oczekiwanie, aby sprawcom działającym w warunkach art. 31 § 2 k.k. wymierzać kary w najniższym
ustawowym wymiarze bądź nawet kary nadzwyczajnie złagodzone. Przy wymiarze kary różnica między sprawcą ułomnym a
pełnowartościowym psychicznie polega na tym, że owa ułomność uzasadnia jedynie wydatne złagodzenie kary na tle
całokształtu uwzględnionych okoliczności, a więc wymierzenie kary łagodniejszej, niżby ją orzeczono, gdyby okoliczność ta nie
zachodziła (wyrok SA w Gdańsku z 29 marca 2001 r., II AKa 82/01, Prok. i Pr.-wkł. 2001, nr 12, poz. 26). Stan ograniczonej
poczytalności w stopniu określonym w art. 31 § 2 stanowi tak istotny element strony podmiotowej czynu, że powinien zawsze
znaleźć odzwierciedlenie w opisie czynu przypisanego oskarżonemu oraz w jego kwalifikacji prawnej - także wówczas, gdy sąd
nie stosuje nadzwyczajnego złagodzenia kary (wyrok SN z 11 września 2008 r., IV KK 288/08, OSNKW 2008, nr 12, poz. 98).
17.
Ponieważ poczytalność ograniczona (art. 31 § 2) i stan silnego wzburzenia (art. 148 § 4) są kategoriami jakościowo różnymi
(pierwszy dotyczy patologicznych w zasadzie zaburzeń procesów intelektualnych i wolicyjnych, drugi zaś - niepatologicznych
zakłóceń procesów emocjonalnych - afekt fizjologiczny), niewykluczone jest ich równoczesne przyjęcie i w rezultacie "podwójne"
złagodzenie odpowiedzialności, jeśli podstawy powstania obu tych stanów są różne, tj. u podstaw znacznego ograniczenia
poczytalności leży stan patologiczny, a niezależnie od tego sprawca działa w stanie silnego wzburzenia wynikłego z
usprawiedliwiających go okoliczności zdarzenia (zob. wyrok SA w Łodzi z 17 stycznia 2001 r., II AKa 251/00, Prok. i Pr.-wkł.
2002, nr 7-8, a także postanowienie SN z 7 marca 2008 r., V KK 355/07, KZS 2008, z. 6, poz. 20). W przedmiocie istnienia i
genezy stanu silnego wzburzenia należy postulować prowadzenie dowodu z opinii biegłego psychologa (zob. L.K. Paprzycki,
Udział biegłego psychologa w polskim procesie karnym, Pal. 1998, nr 11-12).
Niewykluczone jest stwierdzenie stanu ograniczonej poczytalności także u psychopatów - do stosowania wobec nich
nadzwyczajnego złagodzenia kary należy podchodzić jednak z najwyższą ostrożnością, gdyż właśnie w odniesieniu do nich
szczególnego znaczenia nabiera konsekwentne i zdecydowane stosowanie mechanizmów wdrażania do przestrzegania prawa.
18.
Artykuł 31 § 3 wyklucza możliwość stosowania wobec sprawców w stanie nietrzeźwości lub innego odurzenia art. 31 § 1 i 2,
jeśli spełnione są kumulatywnie trzy warunki:
1) sprawca musi się wprawić w ten stan, tj. musi uczynić to sam, dobrowolnie i umyślnie;
2) nietrzeźwość lub inne odurzenie muszą spowodować w konsekwencji ich psychologicznych następstw stan faktycznej
niepoczytalności lub niepoczytalności ograniczonej;
3) następstwa te sprawca musi przewidzieć lub co najmniej móc przewidzieć.
Przepis nie ma więc zastosowania do osób, które zostały odurzone wbrew własnej woli lub których odurzenie było wynikiem
nadzwyczajnych i nietypowych procesów fizjologicznych (upojenie patologiczne i na podłożu patologicznym). W wypadkach tych
bowiem użycie alkoholu jest jedynie czynnikiem zaostrzającym istniejący już stan patologiczny (np. uszkodzenia mózgu,
niedorozwój umysłowy), nie zaś samoistną przyczyną utraty lub ograniczenia poczytalności (wyrok SN z 7 sierpnia 1980 r., I
KR 180/80, OSNKW 1980, nr 12, poz. 88).
Wymaganie, by sprawca przewidział lub mógł co najmniej przewidzieć stan swojej nietrzeźwości lub odurzenia w nasileniu
wyłączającym lub ograniczającym faktycznie poczytalność, zostało przez praktykę całkowicie zobiektywizowane i zastąpione
absolutnym domniemaniem takiej powinności, co zostało podyktowane względami ochrony społecznej (A. Wąsek dopuszcza
możliwość obalenia tego domniemania - Kodeks..., t. 1, 1999, s. 400).
Stan odurzenia, o którym mowa w art. 31 § 3, nie musi być wywołany wyłącznie z powodu stosowania środków odurzających
w klasycznym, medycznym rozumieniu. Może on być wynikiem użycia innych substancji (np. leków), jeżeli w wyniku ich użycia
w organizmie używającego powstał taki właśnie stan (zob. K. Krajewski, Pojęcie środka odurzającego na gruncie kodeksu
karnego, PiP 2003, z. 11).
19.
Instytucjonalne uregulowanie zawarte w art. 31 § 3 przesądza o karalności tzw. zawinionej niepoczytalności. Stwierdzenie
jednak, że mamy w takiej sytuacji do czynienia z wyłomem od zasady winy, dekompletującym jej koincydencję z czynem, o
której mowa w art. 1 § 3, zdaje się nie rozwiązywać problemu. Uzasadnienie karalności owej zawinionej niepoczytalności,
powszechnie zresztą przyjmowanej, rekonstruowane może być na różnych płaszczyznach dogmatycznych, z których żadna
jednak zdaje się nie gwarantować zadowalających rezultatów w tym względzie - zob. konstrukcję wyjątku od zasady winy oraz
zawinienia na przedpolu czynu, Rauschdelikt, funkcjonalne ujęcie winy (por. M. Królikowski, w: M. Królikowski, R. Zawłocki
(red.), Kodeks..., t. 1, 2011, s. 950-951). Konstrukcja actio libera in causa, znana kodeksowi karnemu z 1932 r., a będąca w
istocie odmianą konstrukcji zawinienia na przedpolu czynu, dla polskiego prawa karnego zdaje się mieć już tylko znaczenie
historyczne.
20.
Przy zastosowaniu art. 31 § 3 zasadnicze trudności sprawia zakwalifikowanie czynu popełnionego przez sprawcę znajdującego
się w opisanych tam stanach jako przestępstwa umyślnego lub nieumyślnego. Różnica między umyślnością a nieumyślnością
leży bowiem w procesach psychicznych, których nie da się stosownie zweryfikować, zwłaszcza u sprawcy faktycznie
niepoczytalnego.
Jeżeli w wypadku faktycznej poczytalności ograniczonej badanie psychologicznych komponentów zawinienia (zamiaru,
nieostrożności, możliwości przewidzenia itp.) może dać pewne rezultaty, to w wypadku faktycznej niepoczytalności pozostaje
bądź przyjęcie fikcji umyślności, bądź próba ustalenia elementów podobnych do winy, takich jak: stosunek psychiczny sprawcy
do możliwości popełnienia określonego czynu przestępnego przed utratą poczytalności, zewnętrzne przejawy zachowania się
sprawcy na podstawie całokształtu konkretnego wypadku. Będą to jednak przedsięwzięcia w wysokim stopniu
niesatysfakcjonujące.
21.
Ustalenia w całokształcie powyższych kwestii jawią się jako rozstrzygnięcia o fundamentalnym znaczeniu, decydują one bowiem
o ewentualnym zaktualizowaniu się odpowiedzialności karnej, a w konsekwencji - o jej rozmiarach ze względu na regułę
expressis verbis wyrażoną w art. 1 § 3, zgodnie z którą elementem konstytutywnym dla bytu przestępstwa jest zaistnienie winy
w chwili popełnienia czynu, a doniosłości tej nie niweczy przyjęte - jak się wydaje - domniemanie materialnoprawne winy (por.
M. Królikowski, R. Zawłocki, Prawo karne, Warszawa 2015, s. 293).
22.
Obszerne omówienie zagadnień psychiatrycznych i psychologicznych związanych ze stosowaniem art. 31 (zob. M. Budyn-Kulik,
w: M. Mozgawa (red.), Prawo karne materialne. Część ogólna, Kraków 2014). Na marginesie - w kontekście zwłaszcza art. 31
§ 3 - można odnotować, że zarys badań własnych autorów potwierdza przekonanie o słuszności tezy, że u podstaw procesów
motywacyjnych dla poddania się leczeniu (terapii) odwykowemu (np. w wojewódzkich ośrodkach terapii uzależnień) przez
sprawców przestępstw popełnionych w stanie nietrzeźwości lub odurzenia (lub w związku z uzależnieniem) tkwi nie tyle
pragnienie powrotu do "normalnego" życia (choć oczywiście motywacji takiej w wielu przypadkach wykluczyć nie można), ile
kalkulacja obliczona na uchylenie lub zredukowanie odpowiedzialności karnej.
Wybrane orzecznictwo
23.
Niepoczytalność i poczytalność stanowią dwa przeciwstawne bieguny w ocenie stanu psychicznego sprawcy. Pomiędzy nimi
istnieją stany pośrednie, w których odchylenia od normy mają rozmaite nasilenie. Osoba o ograniczonej poczytalności jest
odpowiedzialna za popełnione przez nią przestępstwa, przy czym może być ukarana łagodniej, niżby to wynikało z sankcji
przepisu szczególnego ustawy karnej. Dlatego też obowiązkiem sądu w wypadkach podejrzenia zaistnienia tego rodzaju anomalii
jest poczynienie dokładnych w tym kierunku ustaleń z pomocą biegłych psychiatrów i wyciągnięcie z nich odpowiednich
wniosków (wyrok SN z 16 listopada 1973 r., III KR 257/73, LEX nr 21585).
W razie istnienia ograniczonej poczytalności sprawcy istotne znaczenie - z punktu widzenia jego odpowiedzialności - ma stopień
ograniczenia jego poczytalności według zasady: im stopień ograniczenia tej poczytalności jest bardziej zbliżony do prawie
całkowitego jej zniesienia, tym zakres uwzględnienia tego faktu przy wymiarze kary musi być na jego korzyść szerszy, a im
stopień ten jest bliższy stanowi normalnemu lub ograniczeniu poczytalności w stopniu nieznacznym, tym zakres uwzględnienia
tego faktu na korzyść sprawcy powinien być węższy (wyrok SN z 10 kwietnia 1975 r., II KR 356/74, LEX nr 21673).
Ograniczona w stopniu znacznym poczytalność sprawcy stanowi istotną okoliczność łagodzącą, a podstawą stosowania
nadzwyczajnego złagodzenia kary może być tylko wtedy, gdy ta okoliczność zestawiona z innymi (obciążającymi i łagodzącymi)
prowadzi do wniosku o niewspółmiernej surowości najniższej kary za dane przestępstwo, co wynika z istoty instytucji
nadzwyczajnego złagodzenia (wyrok SN z 20 kwietnia 1977 r., V KR 52/77, OSNKW 1977, nr 7-8, poz. 83).
Pojęcia poczytalności ograniczonej i stanu silnego wzburzenia nie są w zasadzie porównywalne, gdyż są jakościowo różne, mimo
pewnych wspólnych elementów. Silne wzburzenie to proces psychiczny przeżywany jako afekt fizjologiczny, podczas gdy
ograniczona poczytalność jest z reguły stanem patologicznym (wyrok SN z 15 maja 1984 r., III KR 101/84, OSPiKA 1986, z. 7,
poz. 150).
Możliwe jest zastosowanie art. 148 § 4 do osoby działającej w stanie nietrzeźwości, ale tylko wówczas, gdy silne wzburzenie
usprawiedliwione okolicznościami mogłoby powstać również bez odurzenia alkoholowego. Również możliwe jest przyjęcie, że
sprawca dopuścił się zabójstwa w stanie silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami oraz w stanie ograniczonej w
stopniu znacznym poczytalności, ale tylko wówczas, gdy silne wzburzenie wywołane zostało okolicznościami innymi od tych,
które spowodowały stan ograniczonej poczytalności w stopniu znacznym (wyrok SA w Lublinie z 9 marca 1999 r., II AKa 5/99,
OSA 2000, z. 4, poz. 29).
Tymczasowe aresztowanie, a nie środek zabezpieczający, stosuje się w toku śledztwa w stosunku do sprawcy działającego z
poczytalnością zniesioną (art. 31 § 1 k.k.), póki nie zostanie przesądzone jego sprawstwo (postanowienie SN z 22 września
2003 r., IV KK 288/03, OSNSK 2003, poz. 2012; por. postanowienie SA w Krakowie z 24 listopada 2004 r., II AKz 424/04, KZS
2004, z. 12, poz. 33).
Z treści przepisu § 2 art. 31 k.k. nie wynika, że w wypadkach ograniczonej poczytalności nadzwyczajne złagodzenie kary stanowi
regułę. Rozstrzygnięcie o zastosowaniu lub niezastosowaniu dobrodziejstwa wynikającego z art. 31 § 2 k.k. jest
rozstrzygnięciem w kwestii wymiaru kary i jako takie musi uwzględniać wszystkie ogólne dyrektywy wymiaru kary zawarte w
art. 53 k.k., czyli również cele kary w zakresie jej społecznego oddziaływania (zob. wyroki SN: z 21 października 1972 r., III
KR 175/72, OSNKW 1973, nr 2-3, poz. 30; z 22 lutego 1973 r., Rw 136/73, OSNKW 1973, nr 6, poz. 82; z 20 czerwca 1973
r., II KR 63/73, OSNKW 1974, nr 1, poz. 6; por. wyrok SA w Lublinie z 26 stycznia 2004 r., II AKa 377/03, Prok. i Pr.-wkł.
2004, nr 11-12, poz. 13).
Na decyzję co do stosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary sprawcy o znacznie ograniczonej poczytalności wpływa także
stopień społecznej szkodliwości przestępstwa (wyrok SA w Krakowie z 2 sierpnia 2006 r., II AKa 112/06, Prok. i Pr.-wkł. 2007,
nr 10, poz. 24).
Kwalifikacja z art. 148 § 4 w zw. z art. 31 § 2 k.k. jest wprawdzie możliwa, ale tylko i wyłącznie w takiej sytuacji, gdy niezależnie
od siebie wystąpiły u sprawcy oba te stany, a zatem podlegał on dwojakim uwarunkowaniom, tj. z jednej strony u podstaw
znacznego ograniczenia poczytalności leżał stan patologiczny, a z drugiej, niezależnie od tego, sprawca działał ponadto w stanie
silnego wzburzenia, wynikłego z usprawiedliwiających go okoliczności zdarzenia. Możliwe jest zastosowanie art. 148 § 4 k.k.
wobec osoby działającej w stanie nietrzeźwości, ale tylko wówczas, gdy silne wzburzenie usprawiedliwione okolicznościami
mogłoby powstać również bez odurzenia alkoholowego. Silne wzburzenie (afekt) usprawiedliwione okolicznościami to swoiste
pojęcie prawne, a nie leżące wyłącznie w sferze psychiki sprawcy, zatem dla stwierdzenia jego wystąpienia powołany jest przede
wszystkim sąd, ponieważ kryteria oceny, czy silne wzburzenie jest usprawiedliwione konkretnymi okolicznościami danej sprawy
czy też nie, wywodzą się z przesłanek nie tyle psychologicznych, ile moralnych, czy też zasad współżycia społecznego, które
sąd powinien każdorazowo ustalić, jako podstawę do przypisania sprawcy zabójstwa w postaci uprzywilejowanej (wyrok SA w
Katowicach z 14 stycznia 2005 r., II AKa 109/05, KZS 2005, z. 7-8, poz. 115).
Surowe karanie osób takich jak oskarżony, o ograniczonej w stopniu znacznym poczytalności, determinowanej zakłóceniami
czynności psychicznych o podłożu organicznym (m.in. psychodegradacja alkoholowa), ponad zasięg ich winy, tylko dla
odstraszenia ewentualnych innych, całkowicie poczytalnych i w pełni odpowiedzialnych za swoje czyny sprawców, po to, by w
ten sposób kształtować ich "świadomość prawną", byłoby oczywistym sprzeniewierzeniem wymagań kary sprawiedliwej i przez
to na pewno nie skutkowałoby powstaniem w społeczeństwie prawidłowych ocen i postaw (wyrok SA we Wrocławiu z 6 maja
2005 r., II AKa 112/05, KZS 2008, z. 4, poz. 65).
Ograniczenie rozpoznania znaczenia czynu wpływa tylko na stopień winy, nie zaś na jej rodzaj. Ustalenie tego ograniczenia
oznacza, że na skutek którejś z przesłanek ograniczenia poczytalności sprawca nie pojmuje w należytym stopniu znaczenia
swojego czynu, lecz jedynie w sensie aksjologicznym, tj. tego, że czyn stanowi naruszenie porządku etycznego i prawnego.
Zakłócenie to dotyczy procesów psychicznych, nie musi jednak wykluczać świadomości sprawcy w zakresie zachodzących
związków przyczynowych. Umniejszona poczytalność ma więc wpływ na oznaczenie stopnia winy, a w konsekwencji - na
wysokość kary (wyrok SA w Krakowie z 31 marca 2005 r., II AKa 52/05, KZS 2005, z. 5, poz. 34).
Przez inne zakłócenia funkcji psychicznych wpływające na ocenę poczytalności sprawcy przestępstwa należy rozumieć nie tylko
zakłócenia patologiczne, lecz także stany fizjologiczne, również stan silnego wzburzenia, który może znacznie ograniczać
zarówno możliwość rozpoznania znaczenia czynu, jak i pokierowania postępowaniem (wyrok SA w Krakowie z 7 września 2005
r., II AKa 117/05, KZS 2005, z. 10, poz. 24).
Pogląd, że sprawca, który w chwili czynu dotknięty był schizofrenią, nawet o lekkim przebiegu, jest niepoczytalny, nie jest
odosobniony. Również w wypadku braku wyraźnych objawów psychotycznych, ale przy stwierdzonym defekcie w postaci
zobojętnienia, bezczynności, zblednięcia emocjonalnego czy zaznaczonych dziwacznością w zachowaniu się, należy orzec
niepoczytalność (wyrok SN z 13 lipca 2005 r., IV KK 85/05, OSNSK 2005, poz. 1355).
Oczywiste jest, że alkohol ułatwia zachowania agresywne i ma wpływ na racjonalność działań człowieka. W przypadku jednak,
gdy oskarżony znajdował się w stanie prostego upojenia, nie cierpi na chorobę psychiczną czy upośledzenie umysłowe,
stwierdzono u niego normę intelektualną oraz prawidłowe rozwinięcie zdolności myślenia przyczynowo-skutkowego, uogólniania
i analizowania, skoro wreszcie wielokrotnie wcześniej wprawiał się on w stan nietrzeźwości i znał jego działanie, to stan
nietrzeźwości oskarżonego żadną miarą nie mógł służyć jako element świadczący o braku zdolności oceny działania czy
przewidzenia jego skutków. Zaakceptowanie odmiennego stanowiska prowadziłoby do tego, że każda osoba zamierzająca
dokonać przestępstwa najpierw wprawiałaby się w stan nietrzeźwości, by później móc się na ów stan powołać, jako na element,
który wyłączał możliwość przypisania jej działaniu znamion racjonalności (wyrok SA w Szczecinie z 4 lutego 2009 r., II AKa
3/09, LEX nr 508306).
Tak zwany afekt stanowi nagła, niemalże odruchowa reakcja na zdarzenie, stanowiąca szczególny, trudny do opanowania impuls
sprawczy dla zachowania niezgodnego z prawem (postanowienie SN z 14 kwietnia 2011 r., II KK 71/11, OSNSK 2011, poz.
792).
Zaburzenia wynikające z uzależnienia od alkoholu nie są równoznaczne z upośledzeniem umysłowym czy chorobą psychiczną i
nie obligują sądu do orzeczenia wobec takiego sprawcy kary łagodniejszej oraz poddania go leczeniu (postanowienie SN z 14
kwietnia 2011 r., II KK 58/11, Biul. PK 2011, nr 8, s. 29).
W świetle art. 31 § 3 k.k. stan nietrzeźwości nie wyłącza odpowiedzialności karnej ani nawet nie uprawnia do nadzwyczajnego
złagodzenia kary, ponieważ nawet jeżeli prowadziłby do wyłączenia lub znacznego ograniczenia poczytalności, to, co do zasady,
będzie on uznany za zawiniony przez sprawcę (tzw. wina na przedpolu czynu zabronionego) - postanowienie SN z 5 czerwca
2013 r., III KK 443/12, LEX nr 1331337.
Znaczny stopień ograniczenia poczytalności jest okolicznością rzutującą istotnie na ustalenie stopnia zawinienia. Stwierdzenie
ograniczenia poczytalności w stopniu, o którym mowa w art. 31 § 2 k.k., daje możliwość sądowi zastosowania wobec sprawcy
nadzwyczajnego złagodzenia kary w myśl art. 60 § 1 k.k.
Dla przyjęcia, że sprawca działał w zamiarze zabójstwa człowieka, nie wystarczy ustalenie, iż działał on umyślnie, chcąc zadać
nawet ciężkie obrażenia ciała, lecz konieczne jest ustalenie objęcia zamiarem także skutku w postaci śmierci (wyrok SO we
Wrocławiu z 16 kwietnia 2015 r., III K 46/15, LEX nr 1745336).
Wprowadzenie. Komentowane uregulowanie dotyczy zagadnienia niepoczytalności oraz poczytalności ograniczonej zarówno
niezawinionej, jak i zawinionej. Ustawodawca określa tutaj jedynie materialnoprawne konsekwencje wymienionych stanów,
pomijając z oczywistych względów problematykę procesową.
2.
Niepoczytalność. Na gruncie przepisu art. 31 § 1 k.k. stan niepoczytalności zachodzi w przypadku jednej z alternatywnie
ujętych sytuacji, mianowicie gdy sprawca nie mógł rozpoznać znaczenia swojego czynu lub pokierować swoim postępowaniem.
Oznacza to, że stan niepoczytalności zachodzi wówczas, gdy sprawca nie może pokierować swoim postępowaniem, ale jest w
stanie rozpoznać znaczenie czynu, oraz w przypadku gdy sprawca ani nie rozpoznaje znaczenia czynu, ani nie może pokierować
swoim postępowaniem. W doktrynie prawa karnego wyklucza się wystąpienie sytuacji, w której sprawca nie rozpoznaje
znaczenia czynu, ale może pokierować swoim postępowaniem (zob. A. Zoll (w
2012, s. 529). Wychodzi się bowiem z założenia, że do sterowania wolą konieczna jest świadomość otaczającej rzeczywistości,
a więc rozpoznawania znaczenia czynu (A. Liszewska, Strona podmiotowa czynu..., s. 641, oraz powołani tam autorzy). Wydaje
się jednak, że nie jest to pogląd trafny. O tym, czy występuje wola określonego zachowania, nie zawsze decyduje możliwość
rozpoznania znaczenia czynu. Nie można przecież wykluczyć sytuacji, w której sprawca takiej możliwości nie będzie miał, ale
mimo to będzie miał wolę (jakkolwiek wadliwą) popełnienia określonego czynu. Mówiąc kolokwialnie, nie będzie wiedział, co
czyni, choć będzie miał zamiar uczynienia tego. Nie można utożsamiać ubezwłasnowolnienia ze stanem niepoczytalności (wyrok
SN z dnia 25 lutego 2009 r., II KK 316/08, OSNwSK 2009/1/285).
3.
Źródła niepoczytalności. Źródło niepoczytalności jest w zasadzie obojętne, na co jednoznacznie wskazuje przepis art. 31 §
1 k.k. Tutaj ustawodawca jedynie przykładowo wskazał, z czego może ona wynikać.
4.
Skutki niepoczytalności. Przepis art. 31 § 1 k.k. stanowi, że w przypadku niepoczytalności sprawca nie popełnia
przestępstwa. W doktrynie prawa karnego przyjmuje się powszechnie, że niepoczytalność wyłącza winę. Takie podejście ma
swoje mocne podstawy w mającym już chyba tylko historyczne znaczenie utożsamianiu strony podmiotowej oraz winy. Jeśli
umyślność i nieumyślność będziemy traktować jako synonim winy umyślnej lub nieumyślnej, to tym samym musimy przyjąć,
że niepoczytalność wyłącza winę. Problem jednak w tym, że z treści przepisu art. 31 § 1 k.k. to nie wynika. Sprawca nie popełnia
przestępstwa nie tylko wówczas, gdy nie można mu przypisać winy w czasie czynu, ale również wówczas, gdy zachodzi sytuacja
wyłączająca bezprawność kryminalną, w tym nie dochodzi do realizacji znamion typu. Wreszcie, sprawca nie popełnienia
przestępstwa również wtedy, gdy dopuści się takiego zachowania, którego nie sposób uznać za czyn w rozumieniu prawa
karnego. Wszystkie te sytuacje mieszczą się w formule "nie popełnia przestępstwa". Jeśli uwzględni się z jednej strony
postulowane w literaturze odróżnienie strony podmiotowej od winy (wynikające z normatywnego podejścia do winy), z drugiej
zaś stopniowalność niepoczytalności, to oczywiste staje się stwierdzenie, że niepoczytalność może zadziałać nie tylko w
płaszczyźnie winy, ale również samej umyślności lub nieumyślności. Trafnie podkreśla się w literaturze, że niepoczytalność
może wyłączać winę tylko wtedy, gdy zostanie ustalone, że sprawca wyczerpał znamiona ustawowe czynu zabronionego, w tym
zarówno znamiona podmiotowe (umyślność, nieumyślność), jak i przedmiotowe (A. Zoll, Kwalifikacja prawna czynu i wina
niepoczytalnego sprawcy (w
Majewski, Toruń 2010, s. 10-11, 19). Oznacza to, że niepoczytalnemu sprawcy należy przypisać m.in. umyślność lub
nieumyślność, aby następnie przejść do badania kwestii zarzucalności. Nie oznacza to jednak, że w przypadku niepoczytalności
w każdym przypadku możliwe jest przypisanie zamiaru lub nieumyślności. Zagadnienie to rzadko podejmowane jest w doktrynie
prawa karnego. W nowszej literaturze naświetla je A. Liszewska (Strona podmiotowa czynu..., s. 641 i n.) oraz T. Kaczmarek
(Spory wokół charakteru odpowiedzialności karnej sprawców przestępstw popełnionych w warunkach zawinionej
niepoczytalności, PiP 2004, z. 1, s. 44). Problem leży w relacji pomiędzy świadomością i wolą (zamiar) bądź świadomością
(nieumyślność) oraz możliwością rozpoznania znaczenia czynu i zdolnością do pokierowania swoim postępowaniem. Trafnie
podkreśla A. Liszewska, że nie sposób przypisać umyślności sprawcy, który nie ma świadomości realizacji znamion czynu
zabronionego, nie wie, co czyni (A. Liszewska, Strona podmiotowa czynu..., s. 641). Jeśli sprawca nie rozpoznaje znaczenia
czynu tak, że nie wie, co czyni, nie ma świadomości tego, co czyni, nie można przypisać mu czynu o charakterze umyślnym.
Równie trafne jest stwierdzenie, że w przypadku gdy sprawca rozpoznaje rzeczywistość, wie, co robi, ale błędnie to ocenia, nie
postrzega tego jako czegoś złego, wówczas zamiar można przypisać, a uchylenie odpowiedzialności karnej odbędzie się na
płaszczyźnie winy (tamże). Nie można jednak stawiać ogólnej tezy, że w każdym przypadku, gdy sprawca jest niepoczytalny,
nie można przypisać mu zamiaru, bo nie tylko źródła niepoczytalności są różne, ale i sama niepoczytalność nie jest kategorią
jednolitą, jest stopniowalna (odmiennie tamże, s. 641-642). Zatem niemożliwość przypisania zamiaru sprawcy niepoczytalnemu
zależy od tego, jak bardzo głęboka jest ta niepoczytalność i w jakiej formie ona występuje. Nie oznacza to, że w przypadku
niemożliwości przypisania niepoczytalnemu sprawcy zamiaru aktualizuje się możliwość przypisania czynu o charakterze
nieumyślnym. Wydaje się, że tam, gdzie z uwagi na niepoczytalność nie będzie możliwe przypisanie umyślności, tym bardziej
nie będzie możliwe przypisanie nieumyślności. Trzeba bowiem podkreślić, że w przypadku nieumyślności świadomej sprawca
przewiduje możliwość popełnienia czynu zabronionego. Jeśli niepoczytalność dotyka sfery intelektualnej, to także to
przewidywanie nie może być przypisane. Tym bardziej nie będzie możliwe przypisanie nieumyślności nieświadomej, która
wymaga porównania sprawcy niepoczytalnego z określonym wzorcem postępowania, a przede wszystkim uwzględnienia
predyspozycji do dostrzeżenia możliwości popełnienia czynu zabronionego, które z oczywistych powodów po stronie
niepoczytalnego sprawcy nie występują (odmiennie tamże, s. 643-644). Warto w tym miejscu odnotować prezentowany w
doktrynie pogląd, że w sytuacji, gdy sprawca nie może pokierować swoim postępowaniem (nie ma psychicznego sterowania
czynem), to nie można mówić w ogóle o czynie (tak A. Zoll, Kwalifikacja prawna czynu..., s. 14, 16; tenże (w
Część ogólna, t. 1, red. A. Zoll, 2012, s. 530; T. Przesławski, Funkcja czynnika psychicznego w konstrukcji czynu zabronionego,
Studia Iuridica 2008, nr 48, s. 219). Powyższe rozważania prowadzą do istotnej z praktycznego punktu widzenia konkluzji, iż
nie można w sprawie karnej zadowolić się ogólnym stwierdzeniem, że sprawca był niepoczytalny. Konieczne jest zbadanie, jak
głęboka była to niepoczytalność, czy dotknęła ona również sfery świadomości i woli, aby możliwe było stwierdzenie, czy sprawcy
można przypisać realizację znamion strony podmiotowej czynu zabronionego. W razie stwierdzenia, że niepoczytalność była tak
głęboka, że nie można było przypisać sprawcy ani umyślności, ani nieumyślności, nie sposób przypisać sprawcy czynu
zabronionego. Niestety oznacza to brak możliwości stosowania wobec niego środków zabezpieczających, których podstawą jest
stwierdzenie popełnienia czynu zabronionego (art. 93c pkt 1 k.k.), podczas gdy ich stosowanie w takim wypadku byłoby ze
wszech miar wskazane. Możliwe jest natomiast stosowanie środków przewidzianych w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego.
Materialnoprawnym skutkiem niepoczytalności jest brak możliwości przypisania winy albo czynu zabronionego (z powodu
zdekompletowania strony podmiotowej takiego czynu). W tym pierwszym przypadku zachodzą podstawy stosowania środków
zabezpieczających (art. 93c pkt 1 k.k.). W tym drugim przypadku nie ma podstaw stosowania środka zabezpieczającego, bo
nie można sprawcy przypisać czynu zabronionego, który stanowi podstawę ich stosowania. Z procesowego punktu widzenia
zarówno w jednym, jak i drugim przypadku (zgodnie z przepisem art. 79 § 1 pkt 3 i 4 k.p.k.) obrona jest obligatoryjna.
Obligatoryjny jest dowód z opinii biegłych na okoliczność stanu psychicznego sprawcy (art. 202 § 1 k.p.k.).
5.
Poczytalność ograniczona w stopniu znacznym. Przepis art. 31 § 2 k.k. nie wymienia choćby przykładowo źródeł
ograniczenia poczytalności. Trafnie podkreśla się w doktrynie, że uregulowanie to nawiązuje do § 1 art. 31 k.k., dlatego należy
przyjąć, że w art. 31 § 2 k.k. chodzi o takie same źródła poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym (A. Zoll (w
karny. Część ogólna, t. 1, red. A. Zoll, 2012, s. 531). Poczytalność ograniczona to stan pośredni między niepoczytalnością a
ograniczeniem poczytalności. Oznacza ona znaczne ograniczenie możliwości rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania
swoim postępowaniem.
6.
Skutki poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym. Poczytalność ograniczona w stopniu znacznym ani nie wyłącza
winy, ani nie dekompletuje strony podmiotowej czynu zabronionego, może jednak ją modyfikować, wpływając choćby na
możliwość przewidywania popełnienia czynu zabronionego (por. SA w Lublinie w wyroku z dnia 27 marca 2012 r., II AKa 13/12,
KZS 2012, z. 9, poz. 48). Oznacza to, że sprawca ponosi odpowiedzialność karną za przestępstwo, chyba że zachodzą podstawy
do uznania jego czynu za legitymujący się znikomym stopniem społecznej szkodliwości (art. 1 § 2 k.k.). Poczytalność
ograniczona w stopniu znacznym obniża natomiast stopień zarzucalności, a więc winy, dlatego ustawodawca przewiduje w tym
przypadku możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary. Zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary będzie uzasadnione
zwłaszcza wówczas, gdy ograniczenie poczytalności będzie wręcz bliskie stanowi niepoczytalności. Trafnie jednak podkreśla się
w orzecznictwie, że nie jest to wystarczający argument za zastosowaniem tej instytucji (wyrok SA w Katowicach z dnia 29 maja
2014 r., II AKa 134/14, LEX nr 1477096). Za nadzwyczajnym złagodzeniem kary może przemawiać to, że społeczna szkodliwość
czynu jest nieznaczna (por. wyrok SA w Łodzi z dnia 20 marca 2014 r., II AKa 40/14, LEX nr 1455576), a nadzwyczajnemu
złagodzeniu nie sprzeciwia się interes pokrzywdzonego. Okoliczności te można uwzględnić na podstawie art. 53 § 2 k.k. Nie
można jednak zgodzić się ze stanowiskiem, że z treści przepisu art. 31 § 2 k.k. wynika "domniemanie potrzeby nadzwyczajnego
złagodzenia kary" (tak SA w Lublinie w wyroku z dnia 8 października 2013 r., II AKa 175/13, LEX nr 1381451). Z art. 31 § 2
k.k. wynika jedynie możliwość zastosowania tej instytucji, a o jej zastosowaniu w konkretnym przypadku muszą decydować
dyrektywy wymiaru kary. Nie można z góry zakładać, że każdy sprawca, który dopuścił się czynu w warunkach ograniczonej
poczytalności w stopniu znacznym, zasługuje na nadzwyczajne złagodzenie kary (por. wyrok SA w Gdańsku z dnia 29 marca
2001 r., II AKa 82/01, Prok. i Pr.-wkł. 2001, nr 12, poz. 26; zob. też wyrok SN z dnia 21 października 1972 r., III KR 175/72,
OSNKW 1973, nr 2-3, poz. 29). O zastosowaniu tej instytucji nie przesądza tylko obniżony stopień winy na skutek znacznego
ograniczenia poczytalności. Przepis art. 31 § 2 k.k. musi być zawsze powołany w podstawie skazania, natomiast powołanie go
w podstawie wymiaru kary zależy od tego, czy sąd stosuje nadzwyczajne jej złagodzenie (zob. wyrok SA we Wrocławiu z dnia
18 kwietnia 2012 r., II AKa 93/12, LEX nr 1162860; wyrok SN z dnia 28 czerwca 1979 r., II KR 171/79, OSNKW 1979, nr 11-
12, poz. 115). Warto dodać, że ujawnienie po uprawomocnieniu się wyroku, że sprawca miał w chwili czynu znacznie
ograniczoną poczytalność, nie uzasadnia wznowienia postępowania (tak SA w Krakowie w wyroku z dnia 29 kwietnia 2008 r.,
II AKo 246/07, KZS 2008, z. 6, poz. 47; postanowienie SN z dnia 28 października 2003 r., III KO 25/03, OSNwSK 2003, nr 1,
poz. 2233). Popełnienie przestępstwa w warunkach ograniczonej znacznie poczytalności nie stanowi przeszkody do ujęcia
takiego przestępstwa w ramach jednego ciągu przestępstw (inaczej M. Gajewski, W sprawie tożsamości kwalifikacji prawnej
jako koniecznej przesłanki uznania, że przestępstwa zostały popełnione w warunkach ciągu przestępstw, PS 2000, nr 11-12, s.
115 i n.). Trzeba podkreślić, że na gruncie przepisu art. 91 § 1 k.k. chodzi o tożsamość podstawy wymiaru kary, a nie tożsamość
kwalifikacji prawnej czynu. Umieszczenie przepisu art. 31 § 2 k.k. w podstawie skazania nie zmienia podstawy wymiaru kary.
7.
Poczytalność ograniczona. Samo ograniczenie poczytalności ma wpływ albo na stopień winy, albo na stronę podmiotową
czynu zabronionego, w zależności od konkluzji biegłych. Będzie ono brane pod uwagę przy wymiarze kary (art. 53 § 1 k.k.).
8.
Chwila zaistnienia stanu niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym. Stan niepoczytalności
lub ograniczenia poczytalności musi zachodzić w czasie czynu, przy czym czas czynu zabronionego należy rozumieć tak, jak
ujmuje to ustawodawca w art. 6 § 1 k.k. A zatem chodzi o stan poczytalności sprawcy lub jego niepoczytalności tylko w czasie
działania lub zaniechania. Oznacza to, że niepoczytalność sprawcy lub znaczne ograniczenie poczytalności w krótkich odstępach
czasu pomiędzy zachowaniami składającymi się na czyn ciągły (art. 12 k.k.) nie wpływają na odpowiedzialność karną. Znaczne
ograniczenie poczytalności w chwili jednego z zachowań umożliwia nadzwyczajne złagodzenie kary na podstawie art. 31 § 2
k.k., ma bowiem miejsce w trakcie popełnienia czynu. Niepoczytalność podczas jednego z zachowań składających się na czyn
ciągły prowadzi do konieczności wyłączenia tego zachowania z opisu czynu ciągłego. Jeśli niepoczytalność będzie
dekompletowała zamiar, doprowadzi ona nawet do rozbicia czynu ciągłego. Tak samo należy postąpić w przypadku czynów
zbiorowych (np. art. 207 § 1 k.k.). Inaczej sytuacja wygląda w przypadku ciągu przestępstw. Czyn popełniony w warunkach
niepoczytalności nie będzie należał do ciągu (nie ma bowiem statusu przestępstwa), może natomiast dekompletować ciąg, jeśli
pomiędzy przestępstwem poprzedzającym czyn popełniony w warunkach art. 31 § 1 k.k. a przestępstwem następującym po
tym czynie nie będzie krótkiego odstępu czasu. W przypadku gdy jedno z przestępstw składających się na ciąg zostało
popełnione w warunkach art. 31 § 2 k.k., wówczas zachodzi zbieg podstawy do nadzwyczajnego złagodzenia i obostrzenia kary
(art. 57 § 2 k.k. stosuje się). W przypadku czynów o charakterze trwałym chwilowe ograniczenie poczytalności w stopniu
znacznym może uzasadniać zastosowanie przepisu art. 31 § 2 k.k., ponieważ konieczna jest tutaj całościowa ocena stanu
bezprawia sprowadzonego przez sprawcę. Problemy powstają jednak wówczas, gdy przez fragment czynu o charakterze trwałym
sprawca był niepoczytalny. W takim przypadku należy przypisać przestępstwo trwałe z wyłączeniem tego fragmentu, kiedy
sprawca był niepoczytalny. Nie sposób zaakceptować tutaj rozwiązania proponowanego w dawniejszej literaturze, że
rozstrzygające znaczenie ma to, czy stan psychiki sprawcy w ostatnim odcinku czynu trwałego uzasadniał przyjęcie
niepoczytalności (tak np. M. Cieślak, K. Spett, W. Wolter, Psychiatria w procesie karnym, Warszawa 1977, s. 36-37). Nie jest
także trafne stanowisko wyrażone przez M. Tarnawskiego (Zmniejszona poczytalność sprawcy przestępstwa, Warszawa 1976,
s. 92), że ograniczenie poczytalności w trakcie czynu o charakterze trwałym ma znaczenie o tyle, o ile doniosły dla kwalifikacji
prawnej takiego czynu jest ten jego fragment, gdy sprawca znajdował się w takim stanie. Zarówno jeden, jak i drugi pogląd
nie uwzględnia tego, że konieczna jest całościowa, a nie fragmentaryczna ocena czynu o charakterze trwałym (por. krytyczne
uwagi A. Wąska, Kodeks karny..., s. 384-385). W przypadku gdy fragment czynu o charakterze trwałym został popełniony w
warunkach niepoczytalności, wyeliminowanie tego fragmentu z opisu czynu powoduje brak możliwości stosowania środków
zabezpieczających wobec sprawcy. Ten sam czyn nie może być bowiem z jednej strony podstawą skazania i ukarania sprawcy
oraz podstawą stosowania środków zabezpieczających z powodu niepoczytalności. W takim przypadku zapadają bowiem
sprzeczne rozstrzygnięcia (skazanie z jednej strony, umorzenie postępowania i stosowanie środków zabezpieczających z
drugiej) odnośnie do tego samego czynu.
9.
Pojęcie stanu nietrzeźwości i odurzenia. Na gruncie przepisu art. 31 § 3 k.k. stan nietrzeźwości należy rozumieć dokładnie
tak, jak określa go przepis art. 115 § 16 k.k., zwłaszcza że przepis ten zawiera definicję legalną na użytek k.k. z 1997 r. Tym
samym oczywiście nietrafny jest wyrażony w literaturze przedmiotu pogląd (A. Wąsek, Kodeks karny..., s. 399-400), że na
gruncie przepisu art. 31 § 3 k.k. dopuszczalne jest rozszerzające wykładanie pojęcia stanu nietrzeźwości i ujmowanie w ramy
tego pojęcia takich sytuacji, w których dochodzi do stężenia alkoholu we krwi, które nie przekracza progów wskazanych w art.
115 § 16 k.k. Jest to przykład rozszerzającej wykładni wyjątku odkreślonego w art. 31 § 3 k.k. na niekorzyść sprawcy (wykładnia
taka zawęża bowiem zakres zastosowania przepisu art. 31 § 1 i 2 k.k.). Stan po użyciu alkoholu nie uzasadnia zastosowania
przepisu art. 31 § 3 k.k. Stan odurzenia jest pojęciem szerszym od stanu pod wpływem środka odurzającego (np. art. 42 § 2,
art. 178a § 1 k.k.). Stan odurzenia może być bowiem spowodowany innymi środkami niż odurzające.
10.
Wprawienie się w określony stan. Wprawienie się w stan nietrzeźwości lub odurzenia oznacza, że sprawca musi mieć
świadomość, iż spożywa alkohol lub zażywa inne środki. Nie oznacza to, że musi mieć zamiar wprawienia się w taki stan. Jego
stan świadomości może w tym przypadku ograniczać się tylko do przewidywania, że dochodzi do wprawiania się w stan
nietrzeźwości lub odurzenia (sprawca przewiduje, że tak się dzieje, choć przypuszcza, że wynika to z zupełnie innych przyczyn)
(odmiennie A. Zoll (w
znajdzie zastosowanie tylko w przypadku umyślnego wprawiania się w stan, o którym mowa w tym przepisie). Trzeba bowiem
dostrzec, że przepis art. 31 § 3 k.k. akcentuje od strony przedmiotowej zachowanie sprawcy polegające na spożywaniu alkoholu
lub innych środków. "Wprawienie się" charakteryzuje zachowanie sprawcy, a nie jego stan psychiczny. Trzeba jednak podkreślić,
że nie jest możliwe zastosowanie przepisu art. 31 § 3 k.k. w przypadku, gdy sprawca jedynie miał możliwość przewidzenia, że
wprawia się w stan nietrzeźwości lub odurzenia. W takiej sytuacji wątpliwe będzie przypisanie możliwości przewidzenia skutków
takiego zachowania w postaci niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym, które jest niezbędne do
skazania w warunkach art. 31 § 3 k.k. Sprawca nie musi "własnoręcznie" wprawiać się w stan nietrzeźwości lub odurzenia,
może pomagać mu w tym osoba trzecia, jakkolwiek sprawca musi zachowywać możliwość sterowania procesem zażywania
alkoholu lub innych środków. Jeśli nie ma świadomości, że spożywa alkohol lub inne środki albo jeśli zostaje odurzony
przymusem, to przepisu art. 31 § 3 k.k. nie stosuje się. Wprawienie się w stan nietrzeźwości lub odurzenia wyprzedza
popełnienie czynu zabronionego. Sprawca nie musi nawet przewidywać lub mieć możliwości przewidywania jego popełnienia w
momencie wprawiania się w taki stan. Istotne jest, aby wprawienie się w stan nietrzeźwości lub odurzenia doprowadziło do
niepoczytalności lub ograniczenia poczytalności. Zatem między wprawieniem się w taki stan a niepoczytalnością lub
ograniczeniem poczytalności musi zachodzić związek przyczynowy. Przepis nie stanowi o ograniczeniu poczytalności w stopniu
znacznym, co mogłoby sugerować, że chodzi o każde ograniczenie poczytalności. Jednak pojęcie ograniczenia poczytalności
należy wykładać w kontekście stwierdzenia, że w warunkach art. 31 § 3 k.k. nie stosuje się przepisu art. 31 § 2 k.k., a to
uregulowanie nie stanowi o ograniczeniu poczytalności w jakimkolwiek stopniu, lecz jedynie w stopniu znacznym.
11.
Przewidywanie/możliwość przewidzenia stanu niepoczytalności (poczytalności ograniczonej znacznie).
Zastosowanie przepisu art. 31 § 3 k.k. nie jest uwarunkowane przewidywaniem czy też możliwością przewidywania czynu
zabronionego, który sprawca popełnia w stanie niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej znacznie. Przesłanką
zastosowania art. 31 § 3 k.k. jest przewidywanie lub możliwość przewidywania tych stanów na skutek zażywania alkoholu lub
wskutek odurzenia. Przewidywanie stanu niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej znacznie oznacza uświadomienie sobie
ryzyka wystąpienia takiego stanu z powodów wskazanych w zdaniu poprzednim. Możliwość przewidywania takiego stanu należy
interpretować tak jak na gruncie art. 9 § 2 k.k., z tym że nie jest ona zrelacjonowana do znamion przedmiotowych czynu
zabronionego.
12.
Skutki zawinionej niepoczytalności/poczytalności ograniczonej znacznie. Zawiniona niepoczytalność wynikająca ze
stanu nietrzeźwości lub odurzenia prowadzi do odpowiedzialności karnej sprawcy. Jej przypisanie jest możliwe jednak pod
warunkiem, że zostanie ustalone, że ta niepoczytalność nie zdekompletowała strony podmiotowej czynu zabronionego
popełnionego przez sprawcę. W takim przypadku nie zostają bowiem wyczerpane znamiona. Jeśli jednak znamiona zostały
wyczerpane, sprawca odpowie mimo braku możliwości przypisania winy w czasie czynu. Jest to zatem odpowiedzialność karna
bez winy istniejącej w czasie popełnienia czynu (wyjątek od zasady określonej w art. 1 § 3 k.k.). W takiej sytuacji w podstawie
skazania należy powołać przepis określający znamiona, które sprawca wyczerpał wraz z art. 31 § 3 k.k. W podstawie skazania
nie powołuje się jednocześnie § 1 tego przepisu, nie znajduje on bowiem zastosowania, zgodnie z treścią przepisu art. 31 § 3
k.k. (tak również SN w wyroku z dnia 11 października 1985 r., III KR 290/85, OSNKW 1986, nr 7-8, poz. 48; zob. jednak
krytyczna ocena tego stanowiska M. Tarnawskiego, OSPiKA 1987, z. 5-6, s. 196-197; oraz A. Zolla, PiP 1987, z. 8, s. 149-150).
W przypadku gdy ustawa przewiduje odmianę umyślną i nieumyślną czynu popełnionego przez sprawcę niepoczytalnego w
warunkach określonych w art. 31 § 3 k.k., należy powołać przepis przewidujący czyn nieumyślny jako rozwiązanie względniejsze
dla sprawcy. Jeśli sprawca znalazł się w stanie poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym, który z natury rzeczy obniża
winę, takie obniżenie stopnia winy musi być zignorowane, czemu ustawodawca daje wyraz w art. 31 § 3 k.k., stanowiąc, że
uregulowania z § 2 nie stosuje się. Nie można wówczas nadzwyczajnie złagodzić kary. Zarówno w jednym, jak i w drugim
przypadku należy powołać w podstawie skazania przepis art. 31 § 1 i 2 k.k., a w opisie czynu powinno znaleźć się zastrzeżenie,
że sprawca popełnił czyn w warunkach niepoczytalności lub poczytalności ograniczonej w stopniu znacznym, wynikającej z
nietrzeźwości lub stanu odurzenia. Jeśli sprawca był niepoczytalny, a ustawa przewiduje umyślną oraz nieumyślną odmianę
popełnionego przez niego czynu, wymiar kary powinien nastąpić na podstawie przepisu o typie nieumyślnym, co wcale nie musi
oznaczać automatycznie przypisania nieumyślności (por. M. Tarnawski, Problem winy niepoczytalnego i o poczytalności
zmniejszonej, odurzonych alkoholem lub innymi środkami odurzającymi, RPEiS 1975, z. 2, s. 48).
13.
Wprawienie się w stan poczytalności ograniczonej. Jeśli sprawca wprawił się w stan nietrzeźwości lub odurzenia, który
ograniczył (ale nie w stopniu znacznym) jego poczytalność, co mógł on przewidzieć bądź przewidywał, to przepisu art. 31 § 3
k.k. nie stosuje się. Wprawienie się w taki stan oraz przewidywanie lub możliwość przewidywania ograniczenia poczytalności
należy postrzegać jako okoliczności obciążające przy wymiarze kary (art. 53 § 2 k.k.).
Filar Marian (red.), Kodeks karny. Komentarz, wyd. V
Opublikowano: WK 2016
Art. 31
[Niepoczytalność, poczytalność ograniczona. Warunki odpowiedzialności karnej]
1.
Podstawą przypisania winy jest sposób postrzegania, myślenia, przeżywania uczuć i podejmowania decyzji określany jako
normalny, a więc zgodny z normą psychiczną, zwany poczytalnością. Jego odwrotnością jest niepoczytalność.
2.
Artykuł 31 określa niepoczytalność za pomocą tzw. metody psychiatryczno-psychologicznej. Definiuje ona ją jako stan, w
którym osoba z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych nie mogła
w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.
3.
Dla przyjęcia niepoczytalności niezbędne jest ustalenie, czy z powodu jednej z wymienionych przyczyn psychiatrycznych
wystąpił połączony z nią więzią przyczynową skutek psychologiczny w opisanej postaci. W grę może wchodzić zarówno
niemożność rozpoznania czynu, a w konsekwencji pokierowania swoim postępowaniem (nie można bowiem nim kierować bez
rozpoznania jego znaczenia), jak i niemożność pokierowania swoim postępowaniem przy zachowanej zdolności rozpoznania
znaczenia swojego czynu. Psychologicznym następstwem określonych w przepisie okoliczności psychiatrycznych może być
zarówno równoczesne zakłócenie procesów intelektualno-poznawczych i wolicyjnych, jak i zakłócenie jedynie procesów
wolicyjnych przy zachowaniu poprawności procesów intelektualno-poznawczych.
4.
Stan psychiczny oskarżonego ma jednak znaczenie dopiero po uprzednim ustaleniu, że w ogóle dopuścił się on czynu
zabronionego. Żaden przepis prawa nie zwalnia sądu z obowiązku ustalenia, czy oskarżony, który według opinii psychiatrów
jest niepoczytalny w rozumieniu art. 31 § 1 k.k., popełnił zarzucony mu czyn. Musi więc zachodzić zbieżność w czasie dwóch
zaszłości: czynu oskarżonego oraz jego niepoczytalności (zob. wyrok SN z 5 marca 2002 r., III KKN 329/99, OSNKW 2002, nr
7-8, poz. 53, a także wyrok SA w Lublinie z 7 marca 2006 r., II AKa 19/06, Prok. i Pr.-wkł. 2007, nr 5, poz. 39).
5.
Choroby psychiczne mają charakter postępujący, mogą przybierać formę psychoz organicznych, które cechują się uchwytnymi
zmianami organicznymi w centralnym układzie nerwowym, powodującymi upośledzenie funkcji myślowych, często prowadzące
do całkowitego otępienia. Dezintegracji ulega tu więc funkcja intelektualna osobowości (np. psychozy wieku starczego, psychozy
spowodowane kiłą lub chronicznym alkoholizmem). Mogą jednak występować także w postaci neuroz funkcjonalnych
(czynnościowych) niezwiązanych z uchwytnymi zmianami organicznymi, przy których nie zawsze występują upośledzenia sfery
intelektualnej, występują natomiast zaburzenia sfery emocjonalno-wolicyjnej (np. schizofrenia, paranoja).
6.
Psychiatria wyróżnia ponadto tzw. psychopatię, której istotą są anomalie osobowościowe w sferze emocjonalnej (zwłaszcza
popędowej), przy zachowaniu sprawności intelektualnej i z reguły także wolicyjnej. Nie zalicza się jej na ogół do okoliczności
mogących determinować uznanie niepoczytalności.
7.
Upośledzenie umysłowe, które zastąpiło znane z kodeksu karnego z 1969 r. pojęcie niedorozwoju umysłowego, przybiera
najczęściej formę niedorozwoju umysłowego (oligofrenii), będącego w zasadzie wrodzonym upośledzeniem funkcji
psychicznych, zwłaszcza intelektualnych, czego głównym objawem jest niski poziom inteligencji. Według starszych klasyfikacji
wyróżniany był idiotyzm (iloraz inteligencji do 25 pkt), głuptactwo (imbecylizm; iloraz inteligencji w granicach 25-50 pkt) oraz
debilizm (iloraz inteligencji w granicach 50-70 pkt).
Klasyfikacja Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 1968 r. wprowadza skalę 5-stopniową: od pogranicza niedorozwoju (iloraz
inteligencji w granicach 70-84 pkt), przez niedorozwój lekki, umiarkowany, znaczny, do głębokiego (iloraz inteligencji w
granicach poniżej 20 pkt).
Niedorozwój może również być wynikiem mechanicznych urazów, w wyniku których doszło do zaniku określonych funkcji mózgu,
a więc może mieć charakter defektu nabytego, a nie wrodzonego, jak w wypadku oligofrenii.
8.
Inne zakłócenia czynności psychicznych to także takie zaburzenia, u podstaw których nie leżą defekty wrodzone ani procesy
chorobowe, lecz które są wynikiem z reguły krótkich i przemijających reakcji organizmu na określone bodźce zewnętrzne lub
wewnętrzne (np. zatrucie alkoholem, lekami, truciznami, silne afekty, menstruacja, ciąża, poród, pokwitanie i przekwitanie,
hipnoza).
9.
Niemożność rozpoznania znaczenia czynu, która jest jednym z psychologicznych skutków wymienionych okoliczności
psychiatrycznych, może objawiać się w dwóch aspektach:
1) niemożności rozpoznania biologiczno-fizykalnych, przyczynowo-skutkowych konsekwencji swojego zachowania
(płaszczyzna ontologiczna);
2) niemożności rozpoznania sensu moralno-prawnego takiego zachowania (płaszczyzna aksjologiczna).
Choć najczęściej oba te aspekty występują równocześnie, do stwierdzenia niemożności wystarcza wystąpienie tylko jednego z
nich.
10.
Niemożność kierowania swoim postępowaniem to brak możności zachowania się zgodnie z oczekiwaniami i standardami
społecznymi, przy równoczesnym zachowaniu zdolności prawidłowego ontologicznie i aksjologicznie rozeznania znaczenia
czynu.
11.
Do stwierdzenia niepoczytalności wystarcza więc brak możności kierowania swoim postępowaniem, nawet przy zachowaniu
zdolności rozpoznania jego znaczenia, choć w praktyce oba te elementy występują najczęściej łącznie.
12
Niemożliwe jest natomiast zachowanie możności kierowania swoim postępowaniem przy braku możliwości rozpoznania jego
znaczenia.
Niemożność ta musi występować w chwili czynu. Czas czynu ustalany jest zgodnie z formułą art. 6 § 1 jako czas, w którym
sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany (zob. wyrok SN z 13 stycznia 1978 r., V KR 183/77, OSNPG
1978, nr 7, poz. 76), a nie np. czas powstania następstw czynu (skutku), nawet gdy stanowią one znamię przestępstwa.
Zgodnie z art. 31 § 1 dla odpowiedzialności sprawcy znaczenie ma wyłącznie kwestia jego poczytalności w czasie czynu, stąd
też podjęcie szpitalnego leczenia psychiatrycznego po upływie roku i 9 miesięcy od chwili popełnienia przestępstwa i rozpoznanie
u niego choroby psychicznej nie może świadczyć o wadliwości postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem, a w
szczególności podważać prawidłowości opinii biegłych lekarzy psychiatrów, którzy stwierdzili, że w czasie zarzucanych mu
czynów skazany miał zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia swoich czynów i pokierowania swoim postępowaniem
(postanowienie SA w Katowicach z 8 grudnia 2010 r., II AKz 815/10, KZS 2011, z. 5, poz. 103).
Czasem popełnienia przestępstwa przez zaniechanie jest ostatni moment, w którym sprawca mógł wykonać ciążącą na nim
powinność w taki sposób, że podjęcie działania, do którego był obowiązany mogło spełnić swój cel (np. uratować życie tonącej
ofierze). Ustalanie tego czasu w relacji do pierwszego momentu, w którym sprawca nie mógł wykonać swego obowiązku nie
zasługuje na aprobatę, w istocie bowiem lokuje moment popełnienia przestępstwa już poza samym zdarzeniem kryminalnym.
W takim układzie czasem popełnienia przestępstwa byłby czas po jego faktycznym popełnieniu.
Następujące po tak rozumianym czasie popełnienia czynu ewentualne pogorszenie stanu psychicznego sprawcy lub jego
polepszenie nie może mieć wpływu na ocenę poczytalności oskarżonego w chwili czynu i nie może prowadzić w toku procesu
np. do zmiany kwalifikacji z art. 31 § 1 na art. 31 § 2 lub odwrotnie (zob. wyrok SA w Katowicach z 30 grudnia 1998 r., II AKa
201/98, OSA 1999, z. 9, poz. 61).
13.
Niepoczytalność należy ustalić w ścisłym nawiązaniu do konkretnego czynu, a nie jedynie abstrakcyjnie "w danym momencie".
Może się bowiem zdarzyć, że w tym samym czasie sprawca zachowa poczytalność w relacji do jednego czynu, będzie zaś jej
pozbawiony w stosunku do innego.
14.
W wypadku przestępstw "rozciągniętych w czasie" (wieloaktowych, trwałych, o zbiorczo określonej czynności wykonawczej,
alternatywnie określonych znamionach, czynie ciągłym i ciągu przestępstw) ocena niepoczytalności powinna być dokonywana
w zasadzie według stanu w momencie ostatniego ogniwa działania sprawcy. Gdy można jednak wyraźnie wyodrębnić
poszczególne czyny w znaczeniu faktycznym (np. w wypadku czynu ciągłego czy ciągu przestępstw), stan niepoczytalności
należy weryfikować w odniesieniu do każdego z nich, co może niekiedy prowadzić do zdekompletowania jego znamion, zwłaszcza
gdy chodzi o postacie kwalifikowane ze względu na wartość przedmiotu czynności wykonawczej. Poczytalność sprawcy
przestępstwa trwałego należy oceniać według stanu w czasie dokonania ostatnich czynności sprawczych, choćby w
poszczególnych okresach zabronionego zachowania stan jego poczytalności uległ zmianie (por. wyrok SO w Tarnowie z 9 maja
2008 r., II Ka 165/08, KZS 2008, z. 6, poz. 79).
15.
Artykuł 31 § 2, formułujący tzw. poczytalność ograniczoną, pomija przy jej definiowaniu człon psychiatryczny i ogranicza się
jedynie do członu psychologicznego. Jest to tylko skrót redakcyjny, gdyż psychiatryczne przyczyny zarówno stanu
niepoczytalności, jak i poczytalności ograniczonej są identyczne (inaczej W. Świda, Prawo..., 1986, s. 199). Gdyby bowiem
przyjąć, że geneza tego stanu jest obojętna i liczy się jedynie ostateczny efekt psychologiczny, popadlibyśmy w trudności
interpretacyjne (np. zacierając różnice między poczytalnością ograniczoną a działaniem w błędzie).
16.
Stan poczytalności ograniczonej odróżnia od niepoczytalności tylko to, że sprawca działający w tym stanie zachowuje zdolność
rozpoznania własnego czynu i pokierowania swoim postępowaniem, są one jedynie w znacznym stopniu ograniczone (lub
ograniczona jest tylko jedna z nich). Nie wyłącza on więc winy, lecz jedynie umniejsza jej ciężar.
Na stopień winy wpływa stopień ograniczenia poczytalności sprawcy. Nie ulega wątpliwości, że całkowita niepoczytalność
sprawcy stanowi okoliczność wyłączającą winę. Należy przy tym przyjąć, że stopień zawinienia jest odwrotnie proporcjonalny
do stopnia ograniczenia poczytalności sprawcy (zob. A. Wilkowska-Płóciennik, Niepoczytalność i ograniczenie poczytalności jako
okoliczności wpływające na stopniowanie winy, WPP 2006, nr 2, s. 3-4; por. A. Wilkowska-Płóciennik, Wpływ ograniczenia
poczytalności sprawcy na stopień winy i wymiar kary, WPP 2008, nr 4, s. 15).
Poczytalność ograniczona, w odróżnieniu od niepoczytalności, ma charakter "liniowy", a nie "punktowy". Należy ją zatem
rozpatrywać jako określone continuum w obszarze między pełną poczytalnością a pełną niepoczytalnością. W zależności od
oceny miejsca uplasowania konkretnego wypadku w ramach owego continuum sąd podejmuje określone decyzje w przedmiocie
wymiaru kary. Im bliższy jest stopień ograniczenia poczytalności punktowi całkowitego jej zniesienia (niepoczytalności), tym
zakres uwzględnienia tego faktu przy wymiarze kary powinien być szerszy i odwrotnie (wyrok SN z 10 kwietnia 1975 r., II KR
356/74, LEX nr 21673). Daje to sądowi wiele możliwości przy wymiarze kary, od jej nadzwyczajnego złagodzenia przez
potraktowanie tej okoliczności jako zwykłej okoliczności łagodzącej aż do jej nieuwzględnienia w tej płaszczyźnie.
Przy podejmowaniu decyzji sąd powinien kierować się przede wszystkim stopniem tego ograniczenia, uwzględniając go w
kontekście innych zasad wymiaru kary opisanych w art. 53. Ponieważ głównym wskaźnikiem limitowania dolegliwości kary
zgodnie z tym przepisem jest stopień winy, ten zaś w przedmiotowym wypadku będzie z natury obniżony, żadna inna dyrektywa
wymiaru kary nie może zyskać znaczenia dominującego.
Nieuzasadnione jest jednak oczekiwanie, aby sprawcom działającym w warunkach art. 31 § 2 k.k. wymierzać kary w najniższym
ustawowym wymiarze bądź nawet kary nadzwyczajnie złagodzone. Przy wymiarze kary różnica między sprawcą ułomnym a
pełnowartościowym psychicznie polega na tym, że owa ułomność uzasadnia jedynie wydatne złagodzenie kary na tle
całokształtu uwzględnionych okoliczności, a więc wymierzenie kary łagodniejszej, niżby ją orzeczono, gdyby okoliczność ta nie
zachodziła (wyrok SA w Gdańsku z 29 marca 2001 r., II AKa 82/01, Prok. i Pr.-wkł. 2001, nr 12, poz. 26). Stan ograniczonej
poczytalności w stopniu określonym w art. 31 § 2 stanowi tak istotny element strony podmiotowej czynu, że powinien zawsze
znaleźć odzwierciedlenie w opisie czynu przypisanego oskarżonemu oraz w jego kwalifikacji prawnej - także wówczas, gdy sąd
nie stosuje nadzwyczajnego złagodzenia kary (wyrok SN z 11 września 2008 r., IV KK 288/08, OSNKW 2008, nr 12, poz. 98).
17.
Ponieważ poczytalność ograniczona (art. 31 § 2) i stan silnego wzburzenia (art. 148 § 4) są kategoriami jakościowo różnymi
(pierwszy dotyczy patologicznych w zasadzie zaburzeń procesów intelektualnych i wolicyjnych, drugi zaś - niepatologicznych
zakłóceń procesów emocjonalnych - afekt fizjologiczny), niewykluczone jest ich równoczesne przyjęcie i w rezultacie "podwójne"
złagodzenie odpowiedzialności, jeśli podstawy powstania obu tych stanów są różne, tj. u podstaw znacznego ograniczenia
poczytalności leży stan patologiczny, a niezależnie od tego sprawca działa w stanie silnego wzburzenia wynikłego z
usprawiedliwiających go okoliczności zdarzenia (zob. wyrok SA w Łodzi z 17 stycznia 2001 r., II AKa 251/00, Prok. i Pr.-wkł.
2002, nr 7-8, a także postanowienie SN z 7 marca 2008 r., V KK 355/07, KZS 2008, z. 6, poz. 20). W przedmiocie istnienia i
genezy stanu silnego wzburzenia należy postulować prowadzenie dowodu z opinii biegłego psychologa (zob. L.K. Paprzycki,
Udział biegłego psychologa w polskim procesie karnym, Pal. 1998, nr 11-12).
Niewykluczone jest stwierdzenie stanu ograniczonej poczytalności także u psychopatów - do stosowania wobec nich
nadzwyczajnego złagodzenia kary należy podchodzić jednak z najwyższą ostrożnością, gdyż właśnie w odniesieniu do nich
szczególnego znaczenia nabiera konsekwentne i zdecydowane stosowanie mechanizmów wdrażania do przestrzegania prawa.
18.
Artykuł 31 § 3 wyklucza możliwość stosowania wobec sprawców w stanie nietrzeźwości lub innego odurzenia art. 31 § 1 i 2,
jeśli spełnione są kumulatywnie trzy warunki:
1) sprawca musi się wprawić w ten stan, tj. musi uczynić to sam, dobrowolnie i umyślnie;
2) nietrzeźwość lub inne odurzenie muszą spowodować w konsekwencji ich psychologicznych następstw stan faktycznej
niepoczytalności lub niepoczytalności ograniczonej;
3) następstwa te sprawca musi przewidzieć lub co najmniej móc przewidzieć.
Przepis nie ma więc zastosowania do osób, które zostały odurzone wbrew własnej woli lub których odurzenie było wynikiem
nadzwyczajnych i nietypowych procesów fizjologicznych (upojenie patologiczne i na podłożu patologicznym). W wypadkach tych
bowiem użycie alkoholu jest jedynie czynnikiem zaostrzającym istniejący już stan patologiczny (np. uszkodzenia mózgu,
niedorozwój umysłowy), nie zaś samoistną przyczyną utraty lub ograniczenia poczytalności (wyrok SN z 7 sierpnia 1980 r., I
KR 180/80, OSNKW 1980, nr 12, poz. 88).
Wymaganie, by sprawca przewidział lub mógł co najmniej przewidzieć stan swojej nietrzeźwości lub odurzenia w nasileniu
wyłączającym lub ograniczającym faktycznie poczytalność, zostało przez praktykę całkowicie zobiektywizowane i zastąpione
absolutnym domniemaniem takiej powinności, co zostało podyktowane względami ochrony społecznej (A. Wąsek dopuszcza
możliwość obalenia tego domniemania - Kodeks..., t. 1, 1999, s. 400).
Stan odurzenia, o którym mowa w art. 31 § 3, nie musi być wywołany wyłącznie z powodu stosowania środków odurzających
w klasycznym, medycznym rozumieniu. Może on być wynikiem użycia innych substancji (np. leków), jeżeli w wyniku ich użycia
w organizmie używającego powstał taki właśnie stan (zob. K. Krajewski, Pojęcie środka odurzającego na gruncie kodeksu
karnego, PiP 2003, z. 11).
19.
Instytucjonalne uregulowanie zawarte w art. 31 § 3 przesądza o karalności tzw. zawinionej niepoczytalności. Stwierdzenie
jednak, że mamy w takiej sytuacji do czynienia z wyłomem od zasady winy, dekompletującym jej koincydencję z czynem, o
której mowa w art. 1 § 3, zdaje się nie rozwiązywać problemu. Uzasadnienie karalności owej zawinionej niepoczytalności,
powszechnie zresztą przyjmowanej, rekonstruowane może być na różnych płaszczyznach dogmatycznych, z których żadna
jednak zdaje się nie gwarantować zadowalających rezultatów w tym względzie - zob. konstrukcję wyjątku od zasady winy oraz
zawinienia na przedpolu czynu, Rauschdelikt, funkcjonalne ujęcie winy (por. M. Królikowski, w: M. Królikowski, R. Zawłocki
(red.), Kodeks..., t. 1, 2011, s. 950-951). Konstrukcja actio libera in causa, znana kodeksowi karnemu z 1932 r., a będąca w
istocie odmianą konstrukcji zawinienia na przedpolu czynu, dla polskiego prawa karnego zdaje się mieć już tylko znaczenie
historyczne.
20.
Przy zastosowaniu art. 31 § 3 zasadnicze trudności sprawia zakwalifikowanie czynu popełnionego przez sprawcę znajdującego
się w opisanych tam stanach jako przestępstwa umyślnego lub nieumyślnego. Różnica między umyślnością a nieumyślnością
leży bowiem w procesach psychicznych, których nie da się stosownie zweryfikować, zwłaszcza u sprawcy faktycznie
niepoczytalnego.
Jeżeli w wypadku faktycznej poczytalności ograniczonej badanie psychologicznych komponentów zawinienia (zamiaru,
nieostrożności, możliwości przewidzenia itp.) może dać pewne rezultaty, to w wypadku faktycznej niepoczytalności pozostaje
bądź przyjęcie fikcji umyślności, bądź próba ustalenia elementów podobnych do winy, takich jak: stosunek psychiczny sprawcy
do możliwości popełnienia określonego czynu przestępnego przed utratą poczytalności, zewnętrzne przejawy zachowania się
sprawcy na podstawie całokształtu konkretnego wypadku. Będą to jednak przedsięwzięcia w wysokim stopniu
niesatysfakcjonujące.
21.
Ustalenia w całokształcie powyższych kwestii jawią się jako rozstrzygnięcia o fundamentalnym znaczeniu, decydują one bowiem
o ewentualnym zaktualizowaniu się odpowiedzialności karnej, a w konsekwencji - o jej rozmiarach ze względu na regułę
expressis verbis wyrażoną w art. 1 § 3, zgodnie z którą elementem konstytutywnym dla bytu przestępstwa jest zaistnienie winy
w chwili popełnienia czynu, a doniosłości tej nie niweczy przyjęte - jak się wydaje - domniemanie materialnoprawne winy (por.
M. Królikowski, R. Zawłocki, Prawo karne, Warszawa 2015, s. 293).
22.
Obszerne omówienie zagadnień psychiatrycznych i psychologicznych związanych ze stosowaniem art. 31 (zob. M. Budyn-Kulik,
w: M. Mozgawa (red.), Prawo karne materialne. Część ogólna, Kraków 2014). Na marginesie - w kontekście zwłaszcza art. 31
§ 3 - można odnotować, że zarys badań własnych autorów potwierdza przekonanie o słuszności tezy, że u podstaw procesów
motywacyjnych dla poddania się leczeniu (terapii) odwykowemu (np. w wojewódzkich ośrodkach terapii uzależnień) przez
sprawców przestępstw popełnionych w stanie nietrzeźwości lub odurzenia (lub w związku z uzależnieniem) tkwi nie tyle
pragnienie powrotu do "normalnego" życia (choć oczywiście motywacji takiej w wielu przypadkach wykluczyć nie można), ile
kalkulacja obliczona na uchylenie lub zredukowanie odpowiedzialności karnej.
Wybrane orzecznictwo
23.
Niepoczytalność i poczytalność stanowią dwa przeciwstawne bieguny w ocenie stanu psychicznego sprawcy. Pomiędzy nimi
istnieją stany pośrednie, w których odchylenia od normy mają rozmaite nasilenie. Osoba o ograniczonej poczytalności jest
odpowiedzialna za popełnione przez nią przestępstwa, przy czym może być ukarana łagodniej, niżby to wynikało z sankcji
przepisu szczególnego ustawy karnej. Dlatego też obowiązkiem sądu w wypadkach podejrzenia zaistnienia tego rodzaju anomalii
jest poczynienie dokładnych w tym kierunku ustaleń z pomocą biegłych psychiatrów i wyciągnięcie z nich odpowiednich
wniosków (wyrok SN z 16 listopada 1973 r., III KR 257/73, LEX nr 21585).
W razie istnienia ograniczonej poczytalności sprawcy istotne znaczenie - z punktu widzenia jego odpowiedzialności - ma stopień
ograniczenia jego poczytalności według zasady: im stopień ograniczenia tej poczytalności jest bardziej zbliżony do prawie
całkowitego jej zniesienia, tym zakres uwzględnienia tego faktu przy wymiarze kary musi być na jego korzyść szerszy, a im
stopień ten jest bliższy stanowi normalnemu lub ograniczeniu poczytalności w stopniu nieznacznym, tym zakres uwzględnienia
tego faktu na korzyść sprawcy powinien być węższy (wyrok SN z 10 kwietnia 1975 r., II KR 356/74, LEX nr 21673).
Ograniczona w stopniu znacznym poczytalność sprawcy stanowi istotną okoliczność łagodzącą, a podstawą stosowania
nadzwyczajnego złagodzenia kary może być tylko wtedy, gdy ta okoliczność zestawiona z innymi (obciążającymi i łagodzącymi)
prowadzi do wniosku o niewspółmiernej surowości najniższej kary za dane przestępstwo, co wynika z istoty instytucji
nadzwyczajnego złagodzenia (wyrok SN z 20 kwietnia 1977 r., V KR 52/77, OSNKW 1977, nr 7-8, poz. 83).
Pojęcia poczytalności ograniczonej i stanu silnego wzburzenia nie są w zasadzie porównywalne, gdyż są jakościowo różne, mimo
pewnych wspólnych elementów. Silne wzburzenie to proces psychiczny przeżywany jako afekt fizjologiczny, podczas gdy
ograniczona poczytalność jest z reguły stanem patologicznym (wyrok SN z 15 maja 1984 r., III KR 101/84, OSPiKA 1986, z. 7,
poz. 150).
Możliwe jest zastosowanie art. 148 § 4 do osoby działającej w stanie nietrzeźwości, ale tylko wówczas, gdy silne wzburzenie
usprawiedliwione okolicznościami mogłoby powstać również bez odurzenia alkoholowego. Również możliwe jest przyjęcie, że
sprawca dopuścił się zabójstwa w stanie silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami oraz w stanie ograniczonej w
stopniu znacznym poczytalności, ale tylko wówczas, gdy silne wzburzenie wywołane zostało okolicznościami innymi od tych,
które spowodowały stan ograniczonej poczytalności w stopniu znacznym (wyrok SA w Lublinie z 9 marca 1999 r., II AKa 5/99,
OSA 2000, z. 4, poz. 29).
Tymczasowe aresztowanie, a nie środek zabezpieczający, stosuje się w toku śledztwa w stosunku do sprawcy działającego z
poczytalnością zniesioną (art. 31 § 1 k.k.), póki nie zostanie przesądzone jego sprawstwo (postanowienie SN z 22 września
2003 r., IV KK 288/03, OSNSK 2003, poz. 2012; por. postanowienie SA w Krakowie z 24 listopada 2004 r., II AKz 424/04, KZS
2004, z. 12, poz. 33).
Z treści przepisu § 2 art. 31 k.k. nie wynika, że w wypadkach ograniczonej poczytalności nadzwyczajne złagodzenie kary stanowi
regułę. Rozstrzygnięcie o zastosowaniu lub niezastosowaniu dobrodziejstwa wynikającego z art. 31 § 2 k.k. jest
rozstrzygnięciem w kwestii wymiaru kary i jako takie musi uwzględniać wszystkie ogólne dyrektywy wymiaru kary zawarte w
art. 53 k.k., czyli również cele kary w zakresie jej społecznego oddziaływania (zob. wyroki SN: z 21 października 1972 r., III
KR 175/72, OSNKW 1973, nr 2-3, poz. 30; z 22 lutego 1973 r., Rw 136/73, OSNKW 1973, nr 6, poz. 82; z 20 czerwca 1973
r., II KR 63/73, OSNKW 1974, nr 1, poz. 6; por. wyrok SA w Lublinie z 26 stycznia 2004 r., II AKa 377/03, Prok. i Pr.-wkł.
2004, nr 11-12, poz. 13).
Na decyzję co do stosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary sprawcy o znacznie ograniczonej poczytalności wpływa także
stopień społecznej szkodliwości przestępstwa (wyrok SA w Krakowie z 2 sierpnia 2006 r., II AKa 112/06, Prok. i Pr.-wkł. 2007,
nr 10, poz. 24).
Kwalifikacja z art. 148 § 4 w zw. z art. 31 § 2 k.k. jest wprawdzie możliwa, ale tylko i wyłącznie w takiej sytuacji, gdy niezależnie
od siebie wystąpiły u sprawcy oba te stany, a zatem podlegał on dwojakim uwarunkowaniom, tj. z jednej strony u podstaw
znacznego ograniczenia poczytalności leżał stan patologiczny, a z drugiej, niezależnie od tego, sprawca działał ponadto w stanie
silnego wzburzenia, wynikłego z usprawiedliwiających go okoliczności zdarzenia. Możliwe jest zastosowanie art. 148 § 4 k.k.
wobec osoby działającej w stanie nietrzeźwości, ale tylko wówczas, gdy silne wzburzenie usprawiedliwione okolicznościami
mogłoby powstać również bez odurzenia alkoholowego. Silne wzburzenie (afekt) usprawiedliwione okolicznościami to swoiste
pojęcie prawne, a nie leżące wyłącznie w sferze psychiki sprawcy, zatem dla stwierdzenia jego wystąpienia powołany jest przede
wszystkim sąd, ponieważ kryteria oceny, czy silne wzburzenie jest usprawiedliwione konkretnymi okolicznościami danej sprawy
czy też nie, wywodzą się z przesłanek nie tyle psychologicznych, ile moralnych, czy też zasad współżycia społecznego, które
sąd powinien każdorazowo ustalić, jako podstawę do przypisania sprawcy zabójstwa w postaci uprzywilejowanej (wyrok SA w
Katowicach z 14 stycznia 2005 r., II AKa 109/05, KZS 2005, z. 7-8, poz. 115).
Surowe karanie osób takich jak oskarżony, o ograniczonej w stopniu znacznym poczytalności, determinowanej zakłóceniami
czynności psychicznych o podłożu organicznym (m.in. psychodegradacja alkoholowa), ponad zasięg ich winy, tylko dla
odstraszenia ewentualnych innych, całkowicie poczytalnych i w pełni odpowiedzialnych za swoje czyny sprawców, po to, by w
ten sposób kształtować ich "świadomość prawną", byłoby oczywistym sprzeniewierzeniem wymagań kary sprawiedliwej i przez
to na pewno nie skutkowałoby powstaniem w społeczeństwie prawidłowych ocen i postaw (wyrok SA we Wrocławiu z 6 maja
2005 r., II AKa 112/05, KZS 2008, z. 4, poz. 65).
Ograniczenie rozpoznania znaczenia czynu wpływa tylko na stopień winy, nie zaś na jej rodzaj. Ustalenie tego ograniczenia
oznacza, że na skutek którejś z przesłanek ograniczenia poczytalności sprawca nie pojmuje w należytym stopniu znaczenia
swojego czynu, lecz jedynie w sensie aksjologicznym, tj. tego, że czyn stanowi naruszenie porządku etycznego i prawnego.
Zakłócenie to dotyczy procesów psychicznych, nie musi jednak wykluczać świadomości sprawcy w zakresie zachodzących
związków przyczynowych. Umniejszona poczytalność ma więc wpływ na oznaczenie stopnia winy, a w konsekwencji - na
wysokość kary (wyrok SA w Krakowie z 31 marca 2005 r., II AKa 52/05, KZS 2005, z. 5, poz. 34).
Przez inne zakłócenia funkcji psychicznych wpływające na ocenę poczytalności sprawcy przestępstwa należy rozumieć nie tylko
zakłócenia patologiczne, lecz także stany fizjologiczne, również stan silnego wzburzenia, który może znacznie ograniczać
zarówno możliwość rozpoznania znaczenia czynu, jak i pokierowania postępowaniem (wyrok SA w Krakowie z 7 września 2005
r., II AKa 117/05, KZS 2005, z. 10, poz. 24).
Pogląd, że sprawca, który w chwili czynu dotknięty był schizofrenią, nawet o lekkim przebiegu, jest niepoczytalny, nie jest
odosobniony. Również w wypadku braku wyraźnych objawów psychotycznych, ale przy stwierdzonym defekcie w postaci
zobojętnienia, bezczynności, zblednięcia emocjonalnego czy zaznaczonych dziwacznością w zachowaniu się, należy orzec
niepoczytalność (wyrok SN z 13 lipca 2005 r., IV KK 85/05, OSNSK 2005, poz. 1355).
Oczywiste jest, że alkohol ułatwia zachowania agresywne i ma wpływ na racjonalność działań człowieka. W przypadku jednak,
gdy oskarżony znajdował się w stanie prostego upojenia, nie cierpi na chorobę psychiczną czy upośledzenie umysłowe,
stwierdzono u niego normę intelektualną oraz prawidłowe rozwinięcie zdolności myślenia przyczynowo-skutkowego, uogólniania
i analizowania, skoro wreszcie wielokrotnie wcześniej wprawiał się on w stan nietrzeźwości i znał jego działanie, to stan
nietrzeźwości oskarżonego żadną miarą nie mógł służyć jako element świadczący o braku zdolności oceny działania czy
przewidzenia jego skutków. Zaakceptowanie odmiennego stanowiska prowadziłoby do tego, że każda osoba zamierzająca
dokonać przestępstwa najpierw wprawiałaby się w stan nietrzeźwości, by później móc się na ów stan powołać, jako na element,
który wyłączał możliwość przypisania jej działaniu znamion racjonalności (wyrok SA w Szczecinie z 4 lutego 2009 r., II AKa
3/09, LEX nr 508306).
Tak zwany afekt stanowi nagła, niemalże odruchowa reakcja na zdarzenie, stanowiąca szczególny, trudny do opanowania impuls
sprawczy dla zachowania niezgodnego z prawem (postanowienie SN z 14 kwietnia 2011 r., II KK 71/11, OSNSK 2011, poz.
792).
Zaburzenia wynikające z uzależnienia od alkoholu nie są równoznaczne z upośledzeniem umysłowym czy chorobą psychiczną i
nie obligują sądu do orzeczenia wobec takiego sprawcy kary łagodniejszej oraz poddania go leczeniu (postanowienie SN z 14
kwietnia 2011 r., II KK 58/11, Biul. PK 2011, nr 8, s. 29).
W świetle art. 31 § 3 k.k. stan nietrzeźwości nie wyłącza odpowiedzialności karnej ani nawet nie uprawnia do nadzwyczajnego
złagodzenia kary, ponieważ nawet jeżeli prowadziłby do wyłączenia lub znacznego ograniczenia poczytalności, to, co do zasady,
będzie on uznany za zawiniony przez sprawcę (tzw. wina na przedpolu czynu zabronionego) - postanowienie SN z 5 czerwca
2013 r., III KK 443/12, LEX nr 1331337.
Znaczny stopień ograniczenia poczytalności jest okolicznością rzutującą istotnie na ustalenie stopnia zawinienia. Stwierdzenie
ograniczenia poczytalności w stopniu, o którym mowa w art. 31 § 2 k.k., daje możliwość sądowi zastosowania wobec sprawcy
nadzwyczajnego złagodzenia kary w myśl art. 60 § 1 k.k.
Dla przyjęcia, że sprawca działał w zamiarze zabójstwa człowieka, nie wystarczy ustalenie, iż działał on umyślnie, chcąc zadać
nawet ciężkie obrażenia ciała, lecz konieczne jest ustalenie objęcia zamiarem także skutku w postaci śmierci (wyrok SO we
Wrocławiu z 16 kwietnia 2015 r., III K 46/15, LEX nr 1745336).