Komentarz do Art. 177 kodeksu karnego [Spowodowanie wypadku w komunikacji]

Kazimierz

Well-known member
Członek ekipy
Wprowadzenie. Przepis art. 177 § 1 i 2 k.k. określa znamiona ustawowe przestępstwa spowodowania wypadku
komunikacyjnego. Nie jest to jedyna regulacja w k.k., która dotyczy takiego zdarzenia. Trzeba bowiem pamiętać również o
przepisie art. 355 § 1 k.k., w którym wyodrębniono typ czynu zabronionego ze względu na podmiot oraz z uwagi na przedmiot
czynności wykonawczej. Warto wskazać, że do znamion przestępstwa z art. 355 § 1 k.k. należy szkoda w mieniu, podczas gdy
w art. 177 § 1 k.k. znamię to pominięto. W doktrynie podkreśla się, że przepisy art. 177 § 1 i 2 k.k. przewidują dwa odrębne
typy podstawowe przestępstwa spowodowania wypadku komunikacyjnego (tak np. R.A. Stefański (w:) Kodeks karny..., red.
R.A. Stefański, 2015, s. 1045). Jak się podnosi, obydwa typy różnią się ciężkością skutków (tamże). Wydaje się, że nie jest to
pogląd trafny. Należy opowiedzieć się za innym stanowiskiem wyrażonym w doktrynie prawa karnego (zob. np. M. Kulik (w:)
Kodeks karny. Praktyczny..., red. M. Mozgawa, 2007, s. 338). Relacja między typem podstawowym a jego kwalifikowaną
odmianą polega na tym, że typ kwalifikowany zawiera znamiona typu podstawowego, a także znamiona dodatkowe
uzasadniające surowszą karalność. Taka sytuacja zachodzi również w relacji art. 177 § 1 do art. 177 § 2 k.k. W tym drugim
przypadku znamieniem kwalifikującym jest spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci człowieka. Wydaje się,
że spowodowanie tych skutków zawiera w sobie również sprowadzenie na skutek wypadku średniego uszczerbku na zdrowiu.
W pochodzie przestępstwa, o którym mowa w art. 177 § 2 k.k., zmierzającym do spowodowania ciężkiego uszczerbku na
zdrowiu lub śmierci człowieka, konieczne jest przejście przez etap spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu. Tym samym
sprawca, który realizuje znamiona opisane w art. 177 § 2 k.k., wyczerpuje także istotę czynu opisanego w art. 177 § 1 k.k.
Jednak uregulowanie to - na zasadzie konsumpcji - jest eliminowane w procesie formułowania kwalifikacji prawnej.
2.
Przedmiot ochrony. Głównym przedmiotem ochrony na gruncie art. 177 § 1 i 2 k.k. jest bezpieczeństwo w komunikacji, a
więc stan wolny od zakłóceń w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, które zagrażają zdrowiu człowieka.
Przedmiotem ochrony jest również zdrowie człowieka, ponieważ komentowany przepis kryminalizuje sprowadzenie co
najmniej średniego uszczerbku na zdrowiu w szczególnych warunkach. Przedmiotem ochrony czynu opisanego w art. 177 § 2
k.k. jest życie człowieka. Należy podkreślić, że przedmiotem ochrony przy przestępstwie spowodowania wypadku
komunikacyjnego nie jest mienie.
3.
Podmiot przestępstwa. Przestępstwo spowodowania wypadku komunikacyjnego ma charakter indywidualny niewłaściwy.
Jego sprawcą może być tylko uczestnik ruchu. Tylko taki podmiot może naruszyć zasady bezpieczeństwa obowiązujące w
tym ruchu (tak trafnie A. Marek, Kodeks karny..., 2010, s. 418; odmiennie R.A. Stefański (w:) Kodeks karny..., red. R.A.
Stefański, 2015, s. 1050). Podmioty nieuczestniczące w ruchu, a powodujące kolizję drogową, w której inna osoba doznała
uszczerbku na zdrowiu lub poniosła śmierć, odpowiadać będą na podstawie przepisów określających typy czynów zabronionych
skierowanych przeciwko życiu lub zdrowiu (art. 155, 157 § 3, art. 156 § 2 k.k.).
4.
Naruszenie zasad bezpieczeństwa. Istotnym elementem strony przedmiotowej przestępstwa spowodowania wypadku
komunikacyjnego jest naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu. W orzecznictwie podkreśla się, że nie chodzi tutaj tylko o
zasady stypizowane w przepisach, a więc mające charakter normatywny, ale również o zasady prakseologiczne, wynikające
z istoty bezpieczeństwa w ruchu (zob. uchwała SN z dnia 28 lutego 1975 r., V KZP 2/74, OSNKW 1975, nr 3, poz. 33). To
zasady bezpieczeństwa odnoszące się do ruchu lądowego (drogowego, szynowego), powietrznego oraz wodnego. Ponieważ w
grę wchodzą tutaj zasady bezpieczeństwa w ruchu, na podstawie komentowanego przepisu odpowiadać może tylko ten, kto
powoduje wymienione w nim skutki w przestrzeni, w której odbywa się ruch. Im więcej zasad bezpieczeństwa w ruchu
sprawca naruszy, im poważniejsze jest ich naruszenie, tym wyższy jest stopień społecznej szkodliwości jego czynu. Zasada
bezpieczeństwa, którą sprawca naruszył, musi być zawsze skonkretyzowana, ponadto należy wskazać szczegółowo, na czym
polegało jej naruszenie. Nie można poprzestawać na ogólnym stwierdzeniu, że sprawca naruszył jakąś ogólną zasadę
ostrożności (zob. postanowienie SN z dnia 5 listopada 2014 r., V KK 162/14, LEX nr 1573978; odmiennie i nietrafnie SN w
Skutek. Przestępstwo spowodowania wypadku komunikacyjnego ma charakter skutkowy. Do jego znamion należy
sprowadzenie co najmniej tzw. średniego uszczerbku na zdrowiu, tj. naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój
zdrowia inny niż wskazany w art. 156 § 1 k.k., ale jednocześnie trwający dłużej niż 7 dni (zob. komentarz do art. 157 § 1 k.k.).
Jeśli sprawca na skutek naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu spowoduje uszczerbek, o którym mowa w art. 157 § 2 k.k.,
nie poniesie odpowiedzialności karnej na podstawie art. 177 § 1 k.k., odpowie natomiast za wykroczenie z art. 86 § 1 k.w. oraz
art. 157 § 2 i 3 k.k. (nieumyślne spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu). Skutek wskazany w art. 177 § 1 k.k. musi
nastąpić u innej osoby niż sprawca. Komentowany przepis stosuje się również wówczas, gdy taki skutek wystąpi zarówno u
sprawcy, jak i u innej osoby.
6.
Zagadnienie związku przyczynowego. Na gruncie przepisu art. 177 § 1 k.k. fundamentalne znaczenie ma problem związku
przyczynowego pomiędzy naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu i skutkiem. Trzeba podkreślić, że sam fakt naruszenia
określonej zasady przez sprawcę nie oznacza, że automatycznie można przypisać mu skutki opisane w art. 177 § 1 k.k. Należy
bowiem zadać sobie pytanie, czy przestrzeganie zasady, którą sprawca naruszył, ustrzegłoby go przed sprowadzeniem skutku.
Jeśli skutek i tak by nastąpił, nie ma podstaw do pociągania sprawcy do odpowiedzialności karnej za wypadek komunikacyjny,
możliwa jest natomiast odpowiedzialność za wykroczenie (por. art. 86 § 1 k.w.; wyrok SN z dnia 8 marca 2000 r., III KKN
231/98, OSNKW 2000, nr 5-6, poz. 45, z glosami: J. Giezka, PiP 2001, z. 6, s. 109-114, i J. Majewskiego, OSP 2001, z. 10, s.
491). Jeśli sprawca naruszył kilka zasad bezpieczeństwa w ruchu, to należy badać, czy przestrzeganie każdej z nich
zabezpieczyłoby go przed wywołaniem skutku opisanego w ustawie. Jeśli naruszenie którejkolwiek z tych zasad było
irrelewantne z punktu widzenia skutku (nie przyczyniło się w żaden sposób do zwiększenia niebezpieczeństwa jego nastąpienia),
to naruszenie tej zasady nie może mieć wpływu na zakres odpowiedzialności karnej sprawcy za wypadek komunikacyjny. W
przypadku naruszenia kilku zasad bezpieczeństwa w ruchu niezbędne jest ich wartościowanie. Najpoważniejsze problemy
powstają wówczas, gdy co najmniej dwie osoby naruszają zasady bezpieczeństwa w ruchu, w wyniku czego dochodzi do
wypadku komunikacyjnego. Rodzi się wówczas pytanie, który ze sprawców odpowiada za wypadek. Jeśli uda się ustalić,
naruszenie której z zasad w sposób istotniejszy przyczyniło się do powstania skutku, wówczas odpowiedzialności karnej za
wypadek komunikacyjny będzie podlegał ten sprawca, który tę zasadę naruszył. Drugi uczestnik zdarzenia, który co prawda
również naruszył zasadę bezpieczeństwa w ruchu, ale naruszenie w mniejszym jednak stopniu przyczyniło się do wypadku, nie
powinien być pociągnięty do odpowiedzialności karnej za wypadek komunikacyjny. Jego zachowanie jedynie przyczyniło się do
wypadku, trudno twierdzić, że naruszenie przez niego zasady bezpieczeństwa w ruchu wypadek sprowadziło. Przyczyniający się
do wypadku nie będzie zań odpowiadał wówczas, gdy po wyeliminowaniu jego zachowania z całego zdarzenia można dojść do
wniosku, że do wypadku i tak by doszło. Jeśli natomiast jego przyczynienie się w sposób istotny zwiększyło prawdopodobieństwo
nastąpienia wypadku, to taki uczestnik również będzie ponosił odpowiedzialność za wypadek komunikacyjny (por. wyrok SN z
dnia 8 kwietnia 2013 r., II KK 206/12, LEX nr 1311397). Trzeba w tym miejscu podkreślić, że nie jest w takiej sytuacji
wystarczające ustalenie, która z naruszonych zasad in abstracto jest ważniejsza, a więc która z nich in abstracto pełniej
zabezpiecza przed sprowadzeniem niebezpieczeństwa wypadku komunikacyjnego. In concreto może się bowiem okazać, że
uczestnik ruchu naruszający ważniejszą zasadę bezpieczeństwa w ruchu nie odpowie za wypadek komunikacyjny. Można
wskazać przykład, w którym jeden uczestnik ruchu drogowego znajdujący się na drodze podporządkowanej wymusza
pierwszeństwo, a drogą z pierwszeństwem przejazdu jedzie uczestnik ze znacznie nadmierną prędkością. Na pierwszy rzut oka
może się wydawać, że zasada pierwszeństwa przejazdu bardziej przeciwdziałała wypadkowi. Gdyby bowiem do wymuszenia
pierwszeństwa nie doszło, uczestnik jadący drogą z pierwszeństwem przejazdu ze znacznie nadmierną prędkością przejechałby
bezkolizyjnie przez skrzyżowanie i do wypadku nie doszłoby. Tak schematyczna ocena byłaby jednak niedopuszczalna. Trzeba
sobie zadać pytanie, w którym momencie uczestnik jadący drogą z pierwszeństwem przejazdu z nadmierną prędkością dostrzegł
wymuszającego pierwszeństwo i czy od tego momentu miałby możliwość uniknięcia wypadku, gdyby jechał z prędkością
bezpieczną. Jeśli do wypadku i tak by doszło, to oznacza, że uczestnik wymuszający pierwszeństwo uczynił to nagle i on ponosi
odpowiedzialność za wypadek komunikacyjny. Poczynienie ustaleń, zgodnie z którymi prędkość bezpieczna uczestnika
znajdującego się na drodze z pierwszeństwem pozwoliłaby mu uniknąć wypadku, musi prowadzić do wniosku, że on poniesie
odpowiedzialność karną za wypadek komunikacyjny. Naruszenie zasady prędkości bezpiecznej in concreto istotnie zwiększyło
niebezpieczeństwo wypadku, dlatego ten uczestnik powinien odpowiadać za wypadek komunikacyjny. Poważniejszy problem
powstaje wówczas, gdy co najmniej dwie różne osoby uczestniczące w wypadku komunikacyjnym naruszyły zasady ostrożności
w taki sposób, że równie istotnie przyczyniły się do tego wypadku, a wyeliminowanie którejkolwiek z nich ze zdarzenia prowadzi
do wniosku, że do wypadku nie doszłoby. Innymi słowy, chodzi o sytuację, w której zachowania obydwu sprawców były równie
istotne z punktu widzenia skutku, który nastąpił, a wyeliminowanie któregokolwiek z nich prowadzi do wniosku, że wypadek nie
nastąpiłby. W takim przypadku obydwu uczestników ruchu należałoby potraktować jako sprawców wypadku (w judykaturze
jednoznacznie wskazuje się na dopuszczalność współodpowiedzialności za wypadek drogowy; zob. wyrok SN z dnia 23 lipca
2014 r., V KK 32/14, LEX nr 1499212). W tej sytuacji suma naruszeń zasad bezpieczeństwa w ruchu daje przyczynę wypadku,
natomiast każde z wyodrębnionych zachowań jawi się jako niewystarczająca przyczyna. Wydaje się, że wówczas pociągnięcie
do odpowiedzialności karnej za wypadek komunikacyjny uzależnione jest od tego, czy skutek opisany w art. 177 § 1 k.k.
nastąpił u osoby trzeciej. Z uwagi na to, że naruszenie każdej z zasad ostrożności przez dwóch różnych uczestników ruchu w
sposób równie istotny przyczyniło się do wypadku oraz że suma tych naruszeń stanowi przyczynę wypadku, obydwu należy
uznać za sprawców, a nie pokrzywdzonych. Nie jest zatem wystarczające wystąpienie skutku opisanego w art. 177 § 1 k.k. u
każdego z nich, gdyż w świetle treści tego przepisu skutek taki nie może nastąpić u sprawcy. Duże problemy w praktyce sprawia
ocena zdarzenia, w którym uczestnik jadący drogą z pierwszeństwem przejazdu pragnie wykonać manewr skrętu w lewo, ale
zderza się z wyprzedzającym go z lewej strony innym pojazdem. W takim przypadku wiele zależy m.in. od tego, w którym
momencie skręcający w lewo zaczął sygnalizować swój manewr. Jeśli uczynił to w momencie, gdy inny uczestnik już był na lewym pasie ruchu i go wyprzedzał, to jest to okoliczność uzasadniająca odpowiedzialność skręcającego. Argumentem
przemawiającym za takim rozstrzygnięciem jest zderzenie pojazdów blisko osi jezdni. Nie bez znaczenia będzie również to, ile
pojazdów jechało za skręcającym w lewo. Jeśli do zderzenia doszło blisko lewej krawędzi jezdni, to może uzasadniać
odpowiedzialność wyprzedzającego, miał on bowiem możliwość zauważenia wcześniej sygnalizowanego skrętu w lewo. Jak
widać, mimo że w takim przypadku wyprzedzanie możliwe jest po prawej stronie skręcającego w lewo, nie oznacza to, że
wyprzedzający z lewej strony zawsze będzie ponosił odpowiedzialność karną za spowodowany w takim układzie faktycznym
wypadek komunikacyjny. Zależy to od wielu okoliczności.
7.
Strona podmiotowa. Naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu może być albo umyślne, albo nieumyślne. Sąd zawsze musi
ustalić postać umyślności lub nieumyślności w stosunku do naruszenia tych zasad. Nie można poprzestać tutaj na ogólnym
stwierdzeniu, że sprawca umyślnie naruszył takie zasady. Niedopuszczalne jest również czynienie ustaleń alternatywnych lub
minimalnych w takiej sytuacji (zob. komentarz do art. 9 k.k.). Postać zamiaru w stosunku do naruszenia zasad ostrożności
rzutuje na stopień społecznej szkodliwości czynu opisanego w art. 177 § 1 k.k. Nie można powiedzieć tego samego w przypadku
nieumyślnego naruszenia zasad ostrożności, ponieważ postać nieumyślności nie ma wpływu na ten stopień (art. 115 § 2 k.k.).
Sam wypadek musi być objęty zawsze nieumyślnością. Jeśli sprawca umyślnie powoduje uszczerbek, o którym mowa w art.
177 § 1 k.k., na skutek umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu, będzie odpowiadał za przestępstwo z art. 157 §
1 k.k. i za wykroczenie z art. 86 § 1 k.w.
8.
Typy kwalifikowane. Przepis art. 177 § 2 k.k. przewiduje dwa typy kwalifikowane przestępstwa spowodowania wypadku
komunikacyjnego z uwagi na następstwo. Następstwem kwalifikującym jest ciężki uszczerbek na zdrowiu innej osoby niż
sprawca (art. 156 § 1 k.k.) lub śmierć takiej osoby (art. 155 k.k.; zob. komentarz do art. 156 § 1 k.k.). Do następstw tych
stosuje się przepis art. 9 § 3 k.k. (zob. komentarz do tego przepisu).
9.
Tryb ścigania. Przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. jest ścigane zawsze z urzędu. Natomiast tryb ścigania czynu stypizowanego
w art. 177 § 1 k.k. zależy od tego, jaka relacja zachodzi między pokrzywdzonym (pokrzywdzonymi) wypadkiem a sprawcą.
Jeśli wśród pokrzywdzonych tym przestępstwem są tylko osoby najbliższe dla sprawcy w rozumieniu art. 115 § 11 k.k., to
przestępstwo ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego (zob. komentarz do art. 115 § 11 k.k.). Status taki pokrzywdzony
powinien mieć na chwilę popełnienia przestępstwa z art. 177 § 1 k.k.
wyroku z dnia 2 października 2014 r., V KK 77/14, LEX nr 1532787).
5.
 
Powrót
Góra