Komentarz do Art. 53 kodeksu karnego [Zasady i dyrektywy ogólne wymiaru kary]

Kazimierz

Well-known member
Członek ekipy
1.
Przedmiot regulacji. Komentowany przepis określa zasady oraz dyrektywy sądowego wymiaru kary. Trzeba podkreślić, że
poglądy w kwestii ogólnego katalogu zasad i dyrektyw sądowego wymiaru kary nie są jednolite i spotkać można różne
zapatrywania w tym zakresie. Podobnie nie ma jednolitości w określaniu, jakie zasady i dyrektywy wymiaru kary wynikają z
treści art. 53 k.k. (por. V. Konarska-Wrzosek, Dyrektywy wyboru kary w polskim ustawodawstwie karnym, Toruń 2002, s. 51-
53 i 76-78; M. Królikowski, S. Żółtek, kom. do art. 53 (w:) Kodeks karny, t. 2, Komentarz do art. 32-116, red. M. Królikowski,
R. Zawłocki, Legalis 2015).
2.
Zasady i dyrektywy wymiaru kary przewidziane w art. 53 k.k. Najbardziej miarodajne stanowisko w kwestii zasad i
dyrektyw wynikających z art. 53 k.k. przedstawiła V. Konarska-Wrzosek (V. Konarska-Wrzosek, kom. do art. 53 k.k. (w:)
Kodeks karny..., red. R.A. Stefański, Legalis 2015). Według tej autorki konstrukcja normatywna art. 53 k.k. przedstawia się
następująco:
1) art. 53 § 1 k.k. ustanawia zasadę oznaczoności kar oraz zasadę swobodnego uznania sądu przy wymiarze kary, a
ponadto formułuje cztery dyrektywy ogólne sądowego wymiaru kary, tj. dwie dyrektywy sprawiedliwościowe i dwie
dyrektywy prewencyjne;
2) art. 53 § 2 k.k. zawiera katalog tzw. okoliczności szczegółowych, których uwzględnienie (dla sądu są to czynności
o charakterze obligatoryjnym) umożliwia należytą prawnokarną ocenę czynu sprawcy oraz stopnia jego winy, a tym
samym umożliwia wymierzenie sprawiedliwej sankcji penalnej. Katalog ten nie jest przy tym sformułowany w sposób
wyczerpujący, dlatego sąd może w procesie wymiaru kary uwzględniać inne jeszcze okoliczności, niewymienione w treści
art. 53 § 2 k.k., które uzna za relewantne w okolicznościach konkretnego stanu faktycznego;
3) art. 53 § 3 k.k. zawiera natomiast dodatkową, wyodrębnioną okoliczność szczegółową, mającą istotny, a przy tym
zawsze korzystny wpływ na wymiar kary. Uwzględnienie pozytywnych wyników mediacji lub ugody także stanowi dla
sądu czynność obligatoryjną. Artykuł 53 § 3 nakazuje sądowi wziąć pod uwagę okoliczności zawsze korzystne dla
podsądnego, w przeciwieństwie do okoliczności wymienionych w art. 53 § 2 k.k., które mają generalnie charakter
ambiwalentny (wyjątkiem jest tu współdziałanie z nieletnim, które jest co do zasady oceniane negatywnie i stanowi
okoliczność niekorzystną). Artykuł 53 § 3 k.k. nawiązuje do odpowiednich instytucji procesowych dotyczących mediacji
oraz ugody pomiędzy sprawcą a pokrzywdzonym (por. np. art. 23a , 341 § 3 k.p.k.).
3.
Pojęcie sądowego wymiaru kary. Sądowy wymiar kary to konkretyzacja (w ramach ustawowego zagrożenia) rodzaju i
wielkości kary bądź środka karnego za zarzucane sprawcy przestępstwo, którego popełnienie, w wyniku postępowania
jurysdykcyjnego, zostało mu w konsekwencji przypisane (por. A. Marek, Kodeks karny..., 2010; s. 175, zob. także W.
Kozielewicz, Problematyka sądowego wymiaru kary w postępowaniach kasacyjnym oraz apelacyjnym przed Sądem Najwyższym
(w:) Dyrektywy sądowego wymiaru kary. Pokłosie X Bielańskiego Kolokwium Karnistycznego, red. J. Majewski, Warszawa 2014,
s. 77). Sądowy wymiar kary stanowi więc w istocie czynność polegającą na "dostosowaniu" sankcji określonej w sposób dotąd
abstrakcyjny do okoliczności konkretnego przypadku. Nie można przy tym tracić z pola widzenia faktu, że jakkolwiek to
"dostosowanie" kary następuje w ramach ustawowego zagrożenia, to sąd bierze także z urzędu pod uwagę wszelkie instytucje
modyfikujące ustawowy wymiar kary (np. zastosowanie probacji, nadzwyczajnego złagodzenia albo obostrzenia kary,
wymierzenie kary innego rodzaju niż przewidziana za dany typ przestępstwa). Sądowy wymiar kary opiera się przede wszystkim
na konstytucyjnej zasadzie swobody sędziowskiej, która wyraża się w tym, że sędziowie są niezawiśli i podlegają tylko
Konstytucji oraz ustawom (art. 178 Konstytucji RP). Wpływ na sądowy wymiar kary wywierają jednak również inne zasady,
głównie o charakterze normatywnym, a niekiedy także zasady o charakterze pozanormatywnym (np. ekonomii kary). Pośród
normatywnych zasad wymiaru kary zaakcentować trzeba:
1) zasadę humanitaryzmu (zob. komentarz do art. 3 k.k.),
2) zasadę indywidualizacji kary i środków karnych (zob. komentarz do art. 55 k.k.),
3) zasadę preferencji kar i środków nieizolacyjnych (zob. komentarz do art. 58 i 59 k.k.),
4) zasadę zaliczania rzeczywistego pozbawienia wolności na poczet kary (zob. komentarz do art. 63 k.k.).
4.
Zasada oznaczoności kar i środków karnych to pierwsza z dwóch zasad dotyczących wymiaru kary, jakie zostały
sformułowane w art. 53 § 1 k.k. Powiązana jest z systemem sankcji względnie oznaczonych, zakładającym, że konkretyzacji
prawnokarnych konsekwencji czynu dokonuje organ orzekający (V. Konarska-Wrzosek, Dyrektywy wyboru kary..., s. 55)
Obowiązkiem sądu jest więc konkretyzacja wymiaru kary, co następuje przez określenie rodzaju kary (środka karnego)
orzekanego wobec sprawcy, dookreślonego o wysokość/czas trwania zastosowanej sankcji. Jest to proces o skomplikowanym
charakterze. W doktrynie wskazuje się na liczne wątpliwości związane z możliwością wdrożenia w nim wszystkich zasad i
dyrektyw (szerzej T. Kaczmarek, Problemy indywidualizacji wymiaru kary sprawiedliwiej i celowej (w:) Dyrektywy sądowego
wymiaru kary. Pokłosie X Bielańskiego Kolokwium Karnistycznego, red. J. Majewski, Warszawa 2014, s. 9 i n.). Omawiana
zasada nie znajduje natomiast zastosowania wobec wszystkich sankcji o charakterze penalnym, nie stosuje się jej bowiem w
przypadku niektórych środków zabezpieczających (zob. komentarz do rozdziału X k.k.).
5.
Zasada względnej swobody sądu przy wymiarze kary. Jest drugą pośród zasad określonych w art. 53 § 1 k.k.
odnoszących się do wymiaru kary. Ma ona swoje umocowanie w konstytucyjnej zasadzie niezależności i niezawisłości
sędziowskiej (zob. art. 178 ust. 1 Konstytucji RP, zob. także art. 91 ust. 2 i 3 Konstytucji RP). Sędziowie są w procesie orzekania
związani wyłącznie Konstytucją RP, ratyfikowanymi przez Polskę (za uprzednią zgodą parlamentu wyrażoną w ustawie)
umowami międzynarodowymi oraz aktami krajowymi o randze ustawy. W kontekście orzekania kary i środków karnych
względna swoboda sądu oznacza konieczność wymierzenia przez sąd zindywidualizowanej sankcji w ramach zagrożenia
ustawowego, przy uwzględnieniu zasad i dyrektyw sądowego wymiaru kary. Ograniczenie swobody sądu przy orzekaniu
granicami przewidzianymi w ustawie oznacza wyrokowanie w granicach możliwości, jakie daje ustawa. Określenie "w granicach
przewidzianych przez ustawę" nie odnosi się bowiem tylko do sankcji przewidzianej przez dany przepis części szczególnej ustawy
karnej, kreujący określony typ przestępstwa. Obejmuje ono wszelkie regulacje w zakresie karania. Z tego względu sąd, w
zakresie swego swobodnego (lecz nie dowolnego) uznania, powinien rozważyć wszystkie przewidziane przez ustawę instytucje,
które będą miarodajne dla osiągnięcia celów kary kryminalnej w kontekście danego sprawcy. Wskutek tak pojmowanego
postępowania wydane w sprawie rozstrzygnięcie będzie sprawiedliwe i zrealizuje niezbędne cele polityki penalnej.
6.
Dyrektywy ogólne wymiaru kary to ustawowe zalecenia dotyczące jednostkowego aktu wymiaru kary o charakterze
uniwersalnym. Odnoszą się do wszystkich sprawców, wszystkich rodzajów przestępstw oraz do wszystkich kar i środków
karnych. Są zarówno dyrektywami wyboru, jak i wymiaru kar, środków karnych i innych środków przewidzianych w ustawach
karnych, których zadaniem jest zagwarantowanie należytej realizacji polityki penalnej (V. Konarska-Wrzosek, kom. do art. 53
k.k. (w:) Kodeks karny..., red. R.A. Stefański, Legalis 2015; taż, Dyrektywy wyboru kary..., s. 73-74). Artykuł 53 § 1 k.k.
formułuje w swojej treści cztery dyrektywy. Dwie dyrektywy sprawiedliwościowe (dyrektywa współmierności kary do
stopnia winy i dyrektywa współmierności kary do stopnia społecznej szkodliwości czynu) gwarantować mają sprawiedliwość
kary, zaś dwie dyrektywy o charakterze prewencyjnym (dyrektywa prewencji indywidualnej i dyrektywa prewencji ogólnej)
mają gwarantować osiągnięcie celów kary.
7
Dyrektywa współmierności kary do stopnia winy. W treści art. 53 § 1 k.k. na pierwszy plan wybija się tzw. funkcja
limitująca winy. Wina określa bowiem maksymalną, nieprzekraczalną granicę sankcji, także w zakresie jej rodzaju oraz
wysokości (kom. do art. 53 k.k. (w:) Kodeks karny. Komentarz, red. A. Grześkowiak, K. Wiak, Legalis 2015; J. Wojciechowski,
Kodeks karny. Komentarz..., 1997, s. 117; zob. także wyrok SA we Wrocławiu z dnia 13 października 1994 r., II AKr 316/94,
KZS 1995, z. 7-8, poz. 69; wyrok SA w Lublinie z dnia 17 listopada 1999 r., II AKa 183/99, OSA 2000, z. 4, poz. 25; wyrok SA
w Krakowie z dnia 23 listopada 2000, II AKa 147/00, KZS 2001, z. 1, poz. 24, wyrok SA w Krakowie z dnia 24 października
2002 r., II AKa 258/02, KZS 2002, z. 12, poz. 33). Innymi słowy, niedopuszczalne jest orzeczenie kary, która przekraczałaby
ustalony w sprawie stopień zawinienia sprawcy, nawet jeżeli takie rozstrzygniecie mogłoby być zasadne w świetle dyrektywy
prewencji szczególnej i ogólnej. Nie jest to jednak jedyna funkcja, ponieważ ustalenie stopnia winy pozwala nie tylko właściwie
ocenić zachowanie sprawcy, lecz także, niejako z drugiej strony, zagwarantować sprawcy reakcję prawnokarną adekwatną do
zawinienia. Kara, aby była sprawiedliwa, musi być współmierna do stopnia winy. Nie jest zasadne wymierzenie sankcji poniżej
ustalonego stopnia winy sprawcy, nawet jeśli przemawiałyby za tym pozostałe dyrektywy wymiaru kary (A. Marek, Kodeks
karny..., s. 176; V. Konarska-Wrzosek, Dyrektywy wyboru kary..., s. 81-82). Stopień winy w zakresie procesu karania jest
równorzędny wobec innych dyrektyw wymiaru kary, a w konsekwencji równorzędnie moderuje rozstrzygniecie sądu. Nie limituje
zatem biernie górnego pułapu wymierzonej sankcji, lecz czynnie kreuje jej rodzaj i wysokość. Oznacza to, że sąd przy
rozważaniu kwestii sankcji powinien zrekonstruować indywidualny stopień zawinienia sprawcy i zestawić go z pozostałymi
dyrektywami wymiaru kary (A. Marek, Kodeks karny..., s. 176-177; T. Bojarski, Polskie prawo karne. Zarys..., 2002, s. 213).
W doktrynie formułowany jest także pogląd, że treść art. 53 § 1 k.k. nie wskazuje, aby jego naruszeniem było wymierzenie
kary poniżej ustalonego stopnia winy (P. Hofmański, L.K. Paprzycki, kom. do art. 53 k.k. (w:) Kodeks karny..., red. M. Filar,
2015). Literalne brzmienie przepisu przemawia za trafnością tego stanowiska, choć jak wskazuje A. Marek, "takie stawianie
sprawy odbiera dyrektywie stopnia winy funkcję wyznacznika sprawiedliwej kary orzeczonej wobec sprawcy przestępstwa i
oparte jest na założeniu doktrynalnym wynikającym z tzw. czystej teorii normatywnej (zob. komentarz do art. 1). Doprowadziło
ono do zamętu w orzecznictwie, którego wyrazem jest np. to, iż SA w Krakowie w jednym z orzeczeń stwierdził, że "wymiar
kary jest tak ukształtowany, iż górną granicę limituje stopień winy, dolną zaś wyznaczają potrzeby prewencji ogólnej" (wyrok
z dnia 24 października 2002 r., II AKa 258/02, Prok. i Pr.-wkł. 2003, nr 4, poz. 16), w innym zaś orzeczeniu, że "zróżnicowanie
kar wymierzonych poszczególnym oskarżonym powinno być na tyle duże i wyraźne, by oddawało stopień zawinienia każdego z
nich" (wyrok z dnia 24 kwietnia 2002 r., II AKa 68/02, KZS 2002, z. 5, poz. 45). Jest oczywiste, że trafne jest to drugie
orzeczenie, a pierwsze pozostaje z nim w sprzeczności (por. też wyrok SN z dnia 27 lipca 2004 r., II KK 332/03, OSNKW 2004,
nr 9, poz. 87)" (A. Marek, kom. do art. 53 k.k. (w:) Kodeks karny, t. 2, Komentarz do art. 32-116, red. M. Królikowski, R.
Zawłocki, LEX/el. 2010). Zarysowana rozbieżność poglądów wpisuje się niejako w spór dotyczący istoty i funkcji winy w prawie
karnym (por. komentarz do art. 1 i 9 k.k.; zob. także J. Lachowski, Wina w prawie karnym (w:) System Prawa Karnego, t. 3,
red. R. Dębski s. 610 i n.).
8.
Kwestia stopniowalności winy. Wina jest funktorem stopniowalnym. Ustalenie przez sąd stopnia winy sprawcy w kontekście
wymiaru kary lub środków karnych nie powinno być jednak wyliczeniem matematycznym i przybierać formy np. ułamka bądź
procentu (wyrok SA w Krakowie z dnia 31 maja 2007 r., II AKa 90/07, Prok. i Pr.-wkł. 2007, nr 12, poz. 28). Powinien on zostać
oznaczony w skali: nieznaczny, znaczny, bardzo znaczny. Wyliczenie to jest odpowiednim kryterium do wymierzenia
sprawiedliwej kary (wyrok SA w Krakowie z dnia 30 listopada 2010 r., II AKa 217/10, KZS 2011, z. 3, poz. 39). W orzecznictwie
podnosi się, że ustalając stopień winy sprawcy, sąd jest zobligowany uwzględnić przesłanki zarzucalności, jak stosunek sprawcy
do popełnionego czynu, czyli musi dokonać oceny jego zamiaru i motywu, którymi się kierował, oraz sposobu działania (wyrok
SA w Gdańsku z dnia 12 września 2012 r., II AKa 247/12, LEX nr 1236113). Nie jest to wyliczenie zupełne, gdyż nie ma w
istocie wyraźnego i usystematyzowanego zbioru markerów, na podstawie których można rekonstruować stopień winy sprawcy
(V. Konarska-Wrzosek, kom. do art. 53 k.k. (w:) Kodeks karny..., red. R.A. Stefański, Legalis 2015). W ocenie tych okoliczności
sąd musi mieć na względzie, czy sprawca, dokonując zarzucanego mu czynu, miał możliwość rozpoznania faktycznego i
społecznego znaczenia czynu, biorąc pod uwagę poziom jego rozwoju intelektualnego, emocjonalnego i społecznego, stan
wiedzy, doświadczenia, zdolności odbioru bodźców i informacji oraz ich analizy. Stopień winy sprawcy jest zatem tym większy,
im bardziej na decyzji działania zaciążyły właściwości zwalczalne, czyli im większy jest stopień ich zwalczalności oraz mniejszy
udział czynników pozapersonalnych w decyzji woli (wyrok SA w Warszawie z dnia 14 lutego 2014 r., II AKa 6/14, LEX nr
1438284). Na stopień zawinienia wpływają wszelkie okoliczności, które decydują o zakresie swobody sprawcy w wyborze i
realizacji zachowania zgodnego z prawem, a w tym możliwość rozpoznania znaczenia czynu, możliwość podjęcia decyzji zgodnej
z prawem i możliwość faktycznego sterowania swoim postępowaniem. Stopień winy najściślej zależy od stanu poczytalności
(wyrok SA w Lublinie z dnia 16 stycznia 2007 r., II AKa 350/06, KZS 2007, z. 9, poz. 51). Działanie w stanie ograniczonej w
stopniu znacznym poczytalności jest istotnym elementem umniejszającym stopień winy, a co za tym idzie ma to zasadniczy
wpływ na wysokość wymierzonej kary (wyrok SA w Katowicach z dnia 16 listopada 2000 r., II AKa 306/00, BIP 2001, nr 4, s.
4). Bezsporne jest, że stan ograniczonej w stopniu znacznym poczytalności sprawcy w chwili czynu może podlegać gradacji od
stanu bliższego wyłączonej poczytalności do stanu poczytalności ograniczonej w stopniu nieznacznym. Jeżeli więc przyjąć, że
okoliczności wymienione w art. 31 k.k. determinują bądź możliwość przypisania sprawcy zawinienia, a co za tym idzie uczynienia
go podmiotem zdatnym do ponoszenia odpowiedzialności karnej, bądź decydują o umniejszonym stopniu zawinienia, to w
świetle dyrektyw wymiaru kary wynikających z przepisu art. 53 § 1 k.k. wspomniana okoliczność musi mieć kardynalne
znaczenie dla właściwego określenia wysokości kary (wyrok SN z dnia 3 września 2002 r., V KKN 335/01, Prok. i Pr.-wkł. 2003,
nr 2, poz. 2; wyrok SN z dnia 10 kwietnia 1975 r., II KR 356/74, LEX nr 21673; wyrok SN z dnia 17 października 1973 r., III
KR 219/73, OSNKW 1974, nr 3, poz. 44). Stopnia winy sprawcy nie zmniejsza fakt działania w warunkach ograniczonej
poczytalności wywołanej na skutek spożytego alkoholu. Ujemne działanie alkoholu na organizm ludzki znane jest każdemu
dorosłemu człowiekowi, a wobec tego faktu, że wypicie większej ilości alkoholu spowodowało u sprawcy ujemne następstwa w
postaci obniżenia krytycyzmu oraz sprawności fizycznej i psychicznej, nie można traktować jako okoliczności mającej łagodzić
stopień jego winy. Odwrotnie, popełnienie przestępstwa pod wpływem alkoholu, właśnie ze względu na świadomość jego
ujemnego działania na organizm ludzki, powinno być z reguły poczytane sprawcy za okoliczność wpływającą na zwiększenie
stopnia jego zawinienia (wyrok SN z dnia 6 grudnia 1976 r., Rw 436/76, OSNKW 1977, nr 1, poz. 14). W przypadku przestępstw
popełnionych nieumyślnie za wyznacznik stopnia winy przyjąć trzeba stopień zlekceważenia przez sprawcę ciążących na nim w
danych okolicznościach zasad ostrożności (R. Góral, Kodeks karny. Praktyczny komentarz, Warszawa 2007, s. 114; wyrok SN
z dnia 16 maja 1979 r., V KRN 93/79, OSNPG 1979, nr 11, poz. 148).
9.
Dyrektywa współmierności kary do stopnia społecznej szkodliwości czynu. Jest to druga dyrektywa
sprawiedliwościowa zawarta w treści art. 53 § 1 k.k. Wedle niej kara wymierzona sprawcy ma pozostawać adekwatna do stopnia
społecznej szkodliwości czynu, który popełnił. Stopień społecznej szkodliwości czynu jest tą immanentną cechą czynu, która
pozwala na odróżnienie czynów błahych od poważnych i uznanie za przestępstwo tylko takich, które faktycznie i realnie szkodzą
określonym dobrom. Ta zmienna cecha czynu, który formalnie wyczerpuje wszystkie znamiona danego typu czynu
zabronionego, podlega indywidualnemu stopniowaniu i w zależności od konkretnych okoliczności zarówno podmiotowych, jak i
przedmiotowych może być bądź to znikoma, bądź nieznaczna, bądź w końcu wysoka lub nawet szczególnie wysoka (wyrok SA
w Katowicach z dnia 13 stycznia 2005 r., II AKa 455/04, KZS 2006, z. 1, poz. 50). Ogólnie rzecz ujmując, na stopień społecznej
szkodliwości składa się ocena elementów wymienionych w art. 115 § 2 k.k. Analizując dany czyn pod kątem stopnia
karygodności, sąd bierze zatem pod uwagę: rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody,
sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych obowiązków, motywację sprawcy, postać zamiaru, rodzaj
naruszonych reguł ostrożności oraz stopień ich naruszenia. Dominujące znaczenie mają okoliczności z zakresu strony
przedmiotowej, do której dołączono tylko dwie przesłanki strony podmiotowej, tj. postać zamiaru i motywację sprawcy (wyrok
SA we Wrocławiu z dnia 12 czerwca 2014 r., II AKa 149/14, LEX nr 1489200). Katalog określony w art. 115 § 2 k.k. jest
zamknięty i nie podlega wykładni rozszerzającej. Dyrektywa współmierności kary do stopnia społecznej szkodliwości czynu ma
zasadniczo gwarantować to, aby orzeczone kary były sprawiedliwe, tj. surowsze względem sprawców poważniejszych
przestępstw, a łagodniejsze względem sprawców czynów o nieznacznym ładunku społecznej szkodliwości (wyrok SA w Krakowie
z dnia 2 marca 2004 r., II AKa 31/04, KZS 2004, z. 3, poz. 20).
W zakresie oceny stopnia społecznej szkodliwości zob. komentarz do art. 115 § 2 k.k.
10.
Dyrektywa prewencji indywidualnej. Sprowadza się do uwzględnienia przy wymiarze kary celów zapobiegawczych i
wychowawczych, jakie kara ma osiągnąć wobec skazanego (powstrzymać go przed powrotem do przestępstwa). Chodzi tu
wyłącznie o kryminologiczne prognozy sądu wobec sprawcy, czynione na podstawie cech osobowościowych sprawcy i jego drogi
życiowej. Wynik tej prognozy jest jednym z determinantów rodzaju i wymiaru kary. Jak wskazuje się w judykaturze, sankcja
powinna być tak dobrana, aby zapobiec popełnianiu w przyszłości przestępstw przez skazanego. Taki efekt może być osiągnięty
bądź przez odstraszanie sprawcy od popełniania przestępstw albo jego wychowanie (resocjalizację). Efekt "odstraszający" kary
ma zmaterializować się w umyśle sprawcy, ma wytworzyć przeświadczenie o nieopłacalności popełniania przestępstw w
przyszłości, przekonanie o tym, że każde przestępstwo jest karane surowo, a ponowne popełnianie podobnych czynów
nieuchronnie prowadzi do istotnego podwyższenia wymiaru kary ponad próg dolnego zagrożenia. Wtedy rodzi się uzasadnione
prawdopodobieństwo, że sprawca skazany na karę relatywnie surową powstrzyma się przed ponownym rozmyślnym
popełnieniem czynu zabronionego (wyrok SA we Wrocławiu z dnia 14 marca 2007 r., II AKa 58/07, KZS 2007, z. 9, poz. 52).
Idea wychowania (resocjalizacji) przez karę zakłada z kolei takie dostosowanie wysokości i rodzaju kary kryminalnej do
indywidualnych potrzeb sprawcy, aby przez sankcję został on "wychowany", tj. zrozumiał naganność swojego zachowania i w
przyszłości przestrzegał porządku prawnego. Wychowanie sprawcy nie jest tożsame z pobłażaniem mu i koniecznością
wymierzenia kary łagodnej, gdyż w określonych sytuacjach to właśnie kara izolacyjna spełnia nie tylko funkcję odwetu za
popełnione przestępstwo, ale jest też czynnikiem wychowawczym, pozwalającym na uzmysłowienie sprawcy nie tylko faktu
nieopłacalności łamania prawa, ale i związanych z tym konsekwencji. Jest też wyraźnym sygnałem dla społeczeństwa, że
sprawcy tego typu zachowań niezależnie od pełnionej funkcji nie mogą liczyć na pobłażliwe traktowanie (wyrok SA we Wrocławiu
z dnia 30 grudnia 2014 r., II AKa 356/14, LEX nr 1649355). W praktyce idea wychowania sprawcy realizowana jest głównie
przez szerokie stosowanie środków oddziaływania resocjalizacyjnego na sprawców przestępstw, przede wszystkim w warunkach
wolności kontrolowanej, tj. w ramach probacji związanej z warunkowym zawieszeniem wykonania kary i karą ograniczenia
wolności. W sytuacji wymierzenia sprawcy bezwzględnej kary pozbawienia wolności konieczne jest prowadzenie względem niego
zindywidualizowanego oddziaływania w ramach określonych w ustawie systemów wykonywania kary, w różnych rodzajach i
typach zakładów karnych, celem wzbudzania woli współdziałania w kształtowaniu jego społecznie pożądanych postaw, w
szczególności poczucia odpowiedzialności oraz potrzeby przestrzegania porządku prawnego i tym samym powstrzymania się od
powrotu do przestępstwa (zob. art. 67 k.k.w.). Niezależnie od powyższego nie można tracić z pola widzenia, że określone
kategorie sprawców często stwarzają zwiększone ryzyko ponownego naruszenia danego rodzaju dóbr prawnych, stąd tak istotne
są należyta ocena sądu dokonana na płaszczyźnie prewencji indywidualnej i dostosowanie właściwych środków reakcji karnej.
Orzekanie o karze ma charakter indywidualny, a proces wyboru i miarkowania właściwej represji karnej jest w pewnej mierze
subiektywny. Dlatego też ustawodawca, określając w art. 53 k.k. zasady i dyrektywy modelowego orzekania o karze, pozostawił
sądowi określony zakres swobody w jej wymierzaniu (wyrok SA w Katowicach z dnia 28 lutego 2013 r., II AKa 550/12, LEX nr
1294787). Z tego też powodu w zakresie wyboru rodzaju i wysokości zindywidualizowanej sankcji nie może być mowy o
jakimkolwiek automatyzmie. Proces kształtowania reakcji prawnokarnej w związku z popełnieniem czynu zabronionego jest
złożony i stanowi wypadkową elementów, na które składają się: ustawowy wymiar kary oraz zasady sądowego wymiaru kary,
w tym dyrektywy ogólne i szczegółowe (wyrok SA w Łodzi z dnia 21 marca 2013 r., II AKa 31/13, LEX nr 1298945).
11.
Dyrektywa prewencji ogólnej. Przejawia się w oddziaływaniu kary wymierzonej sprawcy na społeczeństwo. W procesie
wymierzania kary, zgodnie z art. 53 § 1 k.k., sąd ma obowiązek wzięcia pod uwagę potrzeb w zakresie kształtowania
świadomości prawnej społeczeństwa. Chodzi tu o kształtowanie właściwych ocen i postaw w społeczeństwie, a w szczególności
utwierdzenie ogółu w przekonaniu, że sprawcy przestępstw ponoszą odpowiedzialność za swoje czyny, a wymierzona im kara
jest zawsze adekwatna do stopnia zawinienia, stopnia społecznej szkodliwości ich czynu. Tylko taka sprawiedliwa kara może
bowiem wywierać pozytywny i kształtujący wpływ na zachowania społeczne, budząc jednocześnie ogólną aprobatę dla
obowiązującego systemu prawnego (wyrok SA w Szczecinie z dnia 6 lutego 2014 r., II AKa 1/14, LEX nr 1441560). Istotą
prewencji ogólnej nie jest więc wyłącznie wymierzanie surowych kar pozbawienia wolności, lecz kształtowanie w społeczeństwie
przekonania o nieuchronności kary, jej dostosowanie do stopnia winy sprawcy i okoliczności podmiotowo-przedmiotowych
czynu, a zatem karanie sprawiedliwe i tworzące atmosferę zaufania do obowiązującego systemu prawnego (wyrok SA w
Szczecinie z dnia 6 lutego 2014 r., II AKa 1/14, LEX nr 1441560). Fakt sprawiedliwego ukarania ma zatem nie tylko stanowić
dla społeczeństwa dowód prawidłowego funkcjonowania państwa w warunkach praworządności, lecz także stanowić istotny
czynnik prewencyjny, objawiający się w powstrzymaniu od popełniania czynów zabronionych, a to z uwagi na efektywność
państwa w ściganiu i osądzaniu sprawców (por. R. Hałas, kom. do art. 53 k.k. (w:) Kodeks karny..., red. A. Grześkowiak, K.
Wiak, Legalis 2015, s. 446).
12.
Okoliczności wpływające na wymiar kary. Zostały one zawarte w treści art. 53 § 2 i 3 k.k. Okoliczności te niejako
dopełniają dyrektywy wymiaru kary. Ustawodawca nie dokonał podziału okoliczności na łagodzące i obciążające, zatem (z
wyjątkiem okoliczności wymienionych w art. 53 § 3 k.k.) mogą one działać w dwóch kierunkach, tj. zarówno łagodząco, jak i
obciążająco na płaszczyźnie wymiaru kary.
"Motywacja" - to pojęcie, w którym mieszczą się przeżycia sprawcy o charakterze intelektualnym (motyw) oraz emocjonalnym
(pobudka), które kształtują jego zachowanie, a także umożliwiają ustalenie przyczyn, które legły u podstaw podjęcia przezeń
decyzji woli o popełnieniu przestępstwa. Motyw wyjaśnia bowiem, dlaczego sprawca dopuścił się przestępstwa, pobudka zaś
stanowi uczucie, na podłożu którego to dążenie powstało (wyrok SN z dnia 11 czerwca 1970 r., IV KR 72/70, OSP 1971, z. 7,
poz. 151). Motywacja może przesądzać na korzyść sprawcy (jeżeli przestępstwo zostało popełnione z pobudek zasługujących
na zrozumienie, np. kradzież z głodu) albo na niekorzyść (jeżeli przestępstwo zostało popełnione z tzw. niskich pobudek, np.
chęć zemsty). Motywacja zasługująca na szczególne potępienie to taka, która w potocznym rozumieniu zasługuje na skrajnie
negatywne oceny moralne, a przez to wymaga szczególnego napiętnowania (wyrok SA w Krakowie z dnia 8 listopada 2006 r.,
II AKa 157/06, KZS 2006, z. 12, poz. 21). Motywacja jest okolicznością istotną dla wymiaru kary ze względów
sprawiedliwościowych oraz prewencyjnych.
"Sposób zachowania się sprawcy" - określa czynności podjęte przez sprawcę w zakresie realizacji znamion konkretnego
typu przestępstwa. Obejmuje zarówno sposób popełnienia czynu, jak i to, jak się sprawca zachowywał w trakcie jego realizacji.
Sposób zachowania się może mieć charakter obciążający (np. działanie okrutne, uporczywe, złośliwe, zaplanowane) albo
odciążający (np. działanie podjęte w afekcie pod wpływem niewłaściwego i prowokacyjnego zachowania innej osoby).
"Popełnienie przestępstwa wspólnie z nieletnim" - oznacza, że w chwili popełnienia przestępstwa ze sprawcą współdziałała
osoba, która nie ukończyła 17 lat. Okoliczność ta - jakkolwiek komentowany przepis tego nie określa - powinna być traktowana
jako ustawowa okoliczność wpływająca na zaostrzenie wymiaru kary (wyrok SN z dnia 19 stycznia 1979 r., Rw 540/78, OSNKW
1979, nr 4, poz. 39). Wiąże się bowiem immanentnie z demoralizowaniem nieletnich, choć pole do polemiki stwarza sytuacja,
gdy różnica wieku między sprawcą a nieletnim jest niewielka i pozostają oni w relacjach koleżeńskich.
"Rodzaj i stopień naruszenia ciążących na sprawcy obowiązków" - przesłanka ta aktualizuje się wówczas, gdy na
sprawcy ciążyły określone obowiązki, zaś przypisany mu czyn polegał na ich naruszeniu (zob. także komentarz do art. 2 k.k.).
Stopień naruszenia obowiązków podlega gradacji (niewielki, średni, duży, znaczny), co rzutuje na wymiar kary w korelacji do
stopnia winy. Etiologia ciążących na sprawcy obowiązków jest złożona, wynika z różnych przyczyn. Mogą to być np. obowiązki
zawodowe, służbowe, funkcyjne, rodzicielskie, opiekuńcze, obywatelskie, mogą też wynikać z przystąpienia do wykonywania
określonych czynności.
"Rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa" - przesłanka ta dotyczy wszelkich negatywnych następstw
będących skutkiem przestępstwa. Rodzaje tych skutków będą różne w zależności od typu danego przestępstwa. Podobnie jeśli
chodzi o rozmiar następstw. Podkreślenia wymaga fakt, że chodzi tu o następstwa przestępstwa, a nie - jak w przypadku
kwantyfikatorów społecznej szkodliwości czynu - o rodzaj i charakter naruszonego dobra czy rozmiar wyrządzonej lub grożącej
szkody. Pojęcie następstw przestępstwa należy zatem rozumieć w sposób możliwie szeroki (A. Marek, Kodeks karny..., 2010,
s. 181).
"Właściwości i warunki osobiste sprawcy" - właściwości osobiste sprawcy obejmują jego cechy indywidualne, takie jak
wiek, płeć, stan zdrowia, osobowość, poziom intelektualny, uzależnienia, oraz cechy społeczne - funkcjonowanie w środowisku
społecznym. Warunki osobiste sprawcy odnoszą się do jego sytuacji socjalnej, wykształcenia, warunków rodzinnych,
majątkowych, możliwości zarobkowych itd. Zarówno właściwości, jak i warunki osobiste sprawcy pozwalają na ustalenie
prawidłowej prognozy kryminologicznej wobec sprawcy, dlatego mają zasadnicze znaczenie z punktu widzenia dyrektywy
prewencji indywidualnej i odpowiedniego dostosowania reakcji penalnej. Właściwości osobiste sprawcy odgrywają także
doniosłą rolę w procesie przypisania sprawcy winy.
"Sposób życia sprawcy przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu" ma za zadanie
ustalenie pozytywnej bądź negatywnej prognozy kryminologicznej, a co za tym idzie pozwala na odpowiednie dobranie dlań
rodzaju i wysokości sankcji kryminalnej. W judykaturze funkcjonuje pogląd, że brak uprzedniej karalności sądowej sprawcy
stanowi zawsze, niezależnie od rodzaju popełnionego przestępstwa, okoliczność łagodzącą w odniesieniu do sfery wymiaru kary.
Świadczy bowiem pozytywnie o dotychczasowym sposobie życia sprawcy (wyrok SA w Gdańsku z dnia 8 grudnia 2010 r., II
AKa 302/10, Prok. i Pr.-wkł. 2011, nr 9, poz. 28). Jest to jednak pogląd zbyt radykalny, ponieważ brak uprzedniej karalności,
po pierwsze, nie zawsze automatycznie świadczy pozytywnie o sposobie życia sprawcy, zaś po drugie, sprawca nie musi też w
każdym przypadku korzystać z tego powodu z dobrodziejstwa łagodzenia kary (zob. J. Gurgul, glosa do wyroku SA z dnia 8
grudnia 2010 r., II AKa 302/10, LEX nr 784249; wyrok SA w Łodzi z dnia 9 maja 2001 r., II AKa 78/01, KZS 2002, z. 5, poz.
56; por. także V. Konarska-Wrzosek, kom. do art. 53 k.k. (w:) Kodeks karny..., red. R.A. Stefański, Legalis 2015). Niewątpliwie
za korzystne dla sprawcy uznać należy takie okoliczności, jak wykonywanie stałej pracy, posiadanie dobrej opinii w środowisku
itd. Negatywne oddziaływanie będą zaś miały uprzednia karalność, zawiniony brak zatrudnienia, kontakty ze środowiskiem
kryminogennym, uzyskiwanie środków na utrzymanie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego (uchwała SN z
dnia 18 października 1973 r., VI KZP 37/73, OSNKW 1973, nr 12, poz. 151).
Jeśli chodzi o zachowanie się sprawcy po popełnieniu przestępstwa, to relewantne będzie tutaj zarówno zachowanie sprawcy
bezpośrednio po dokonaniu czynu zabronionego, jak i w późniejszym czasie, w tym w trakcie prowadzonego postępowania
karnego (V. Konarska-Wrzosek, kom. do art. 53 k.k. (w:) Kodeks karny..., red. R.A. Stefański, Legalis 2015). Pozytywna
diagnoza i prognoza wychowania przestępcy trudna jest do pomyślenia bez dokonanej przez niego ujemnej samooceny swojego
czynu. Werbalne, obliczone na doraźny użytek procesowy przyznanie się do winy, jak też przyznanie determinowane
pragnieniem zemsty czy żądzy sławy albo oportunizmem nie może stanowić okoliczności łagodzącej (wyrok SA w Krakowie z
dnia 16 listopada 2004 r., II AKa 192/04, Prok. i Pr.-wkł. 2005, nr 7-8, s. 20). Za taką może być uznana tylko skrucha
wynikająca z pobudek moralnych, wynikających z poczucia winy sprawcy z powodu popełnionego przestępstwa (J. Gurgul, glosa
do wyroku SA z dnia 25 kwietnia 2001 r., II AKa 674/01, Prok. i Pr.-wkł. 2003, nr 1, poz. 119). Z kolei brak przyznania się
sprawcy do winy nie może być uznany za okoliczność obciążającą przy wymiarze kary (wyrok SN z dnia 4 listopada 1977 r., V
KR 176/77, OSNKW 1978, nr 1, poz. 7; wyrok SA w Białymstoku z dnia 24 czerwca 2003 r., II AKa 146/03, OSAB 2003, nr 4,
poz. 26). Okoliczność wpływającą na zaostrzenie kary stanowi natomiast kłamliwy sposób obrony. Nikt nie ma prawa mówić
nieprawdy przed sądem, gdyż tak czyniąc, zakłóca dochodzenie do sprawiedliwości. O ile podawanie w wyjaśnieniach
oskarżonego nieprawdy, choć bezprawne, nie jest odrębnie sankcjonowane, a jest tolerowane jako element wykonywania
obrony, o tyle obrona wykrętna, przekraczająca granice dające się tolerować zasługuje na obostrzenie kary. Jeśli bowiem
pomawia się osoby niewinne o to, że popełniły przestępstwo, to krzywdzi się tych ludzi, choćby nie zabiegali oni o odrębne
ukaranie za zniesławienie ich. Taki sposób obrony powinien być napiętnowany właśnie obostrzeniem kary (wyrok SA w Krakowie
z dnia 1 lipca 2004 r., II AKa 128/04, Prok. i Pr.-wkł. 2005, nr 3, poz. 14; wyrok SA w Katowicach z dnia 29 marca 2001 r., II
AKa 98/01, Prok. i Pr.-wkł. 2002, nr 3, poz. 18; zob. także A. Marek, Kodeks karny..., s. 182). Warto także w tym miejscu
zaakcentować, że okoliczność, która stanowi znamię czynu zabronionego i została już uwzględniona przez ustawodawcę przy
zakreślaniu granic ustawowego zagrożenia (sankcji karnej), nie może być traktowana dodatkowo jako okoliczność wpływająca
na wymiar kary w ramach sankcji za to przestępstwo, chyba że okoliczność ta podlega stopniowaniu co do nasilenia lub jakości
(wyrok SA we Wrocławiu z dnia 9 maja 2012 r., II AKa 112/12, LEX nr 1164207).
"Staranie o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie w innej formie społecznemu poczuciu sprawiedliwości" -
ustawodawca wyraźnie wyodrębnił te okoliczności pośród zachowań sprawcy, a to z uwagi na ich doniosłe znaczenie w ramach
postawy sprawcy. Są to bowiem działania o charakterze pozytywnym, podejmowane przez sprawcę w celu usunięcia
niekorzystnych skutków przestępstwa. Takie przejawy zachowania sprawcy niewątpliwie powinny znaleźć stosowne
odzwierciedlenie w procesie wymierzania kary. Okoliczności te nie rzutują na stopień zawinienia czy stopień społecznej
szkodliwości czynu, a pozwalają na wyprowadzenie pozytywnej prognozy kryminologicznej wobec sprawcy, gdyż na ogół
świadczą o jego krytycznym podejściu do popełnionego przestępstwa. Należy zważyć, że przez użycie sformułowania "a
zwłaszcza" ustawodawca pozostawił sądowi możliwość uwzględnienia na tej płaszczyźnie innych jeszcze zachowań sprawcy.
"Zachowanie się pokrzywdzonego" - chodzi tu o zachowanie pokrzywdzonego poprzedzające przestępstwo (w dalszej oraz
bezpośredniej bliskości czasowej, np. prowokujące zachowanie, przyczynienie się do popełnienia czynu), a także zachowanie
pokrzywdzonego po dokonaniu przestępstwa. Odnośnie do zachowania się pokrzywdzonego po popełnieniu przestępstwa można
spotkać również pogląd, że nie powinno ono podlegać ocenie z punktu widzenia wymiaru kary (P. Hofmański, L.K. Paprzycki,
kom. do art. 53 k.k. (w:) Kodeks karny..., red. M. Filar, 2015). Bezdyskusyjnie nie powinno mieć ono wpływu na ocenę stopnia
zawinienia sprawcy i stopnia społecznej szkodliwości czynu. Zachowanie pokrzywdzonego po dokonaniu przestępstwa zdaje się
jednak w praktyce wywierać wpływ na kształtowanie wymiaru kary, w szczególności jeśli przybiera formę przebaczenia sprawcy.
Trzeba wszelako zauważyć, że nieprzejednana postawa pokrzywdzonego, który odrzuca próby pojednania ze strony sprawcy,
nie może jednak przekładać się w negatywny sposób na wymiar orzeczonej względem niego sankcji.
13.
Znaczenie mediacji i ugody dla wymiaru kary (art. 53 § 3 k.k.). Warto zauważyć, że porozumienia pokrzywdzonego ze
sprawcą w ramach obecnej polityki karnej są szeroko eksponowane, wpisując się w nurt tzw. sprawiedliwości naprawczej.
Wyrazem roli porozumień procesowych w procesie karnym było m.in. wprowadzenie art. 59a k.k. (przepis ten jednak w
następstwie dalszych działań legislacyjnych został uchylony). Rola i znaczenie porozumień procesowych prawdopodobnie będzie
jednak rosła w miarę upływu czasu (czemu służą m.in. zmiany wprowadzone do k.p.k. nowelą z dnia 27 września 2013 r., które
weszły w życie w dniu 1 lipca 2015 r.), przez co staną się one jednym z wiodących instrumentów umożliwiających sprawne, z
reguły satysfakcjonujące strony, zakończenie postępowania. Z tego względu realnie można prognozować równoległy,
sukcesywny wzrost znaczenia mediacji i ugody jako jednej z okoliczności rzutującej na wymiar kary.
Pozytywne wyniki mediacji pomiędzy pokrzywdzonym a sprawcą i ugody zawartej między nimi powinny zostać uwzględnione
przez sąd, niezależnie od tego, czy zostały osiągnięte w toku postępowania przygotowawczego, czy też jurysdykcyjnego. Trzeba
jednak zauważyć, że sam udział sprawcy w tych czynnościach nie będzie uwzględniany na podstawie treści art. 53 § 3 k.k.,
choć może podlegać wartościowaniu przez pryzmat okoliczności wymienionych w art. 53 § 2 k.k. Treść art. 53 § 3 k.k. expressis
verbis wskazuje na konieczność osiągnięcia pozytywnych efektów mediacji/ugody, co prowadzi do pewnych rozbieżności w
interpretacji. Literalne brzmienie zwrotów "pozytywne wyniki przeprowadzonej mediacji" albo "osiągniętej ugody" wskazuje na
to, że - z punktu widzenia wymiaru kary - znaczenie ma sam fakt formalnego osiągnięcia porozumienia pomiędzy sprawcą a
pokrzywdzonym, a nie efektywne jej wykonanie (E. Bieńkowska, Mediacja w polskim prawie karnym. Charakterystyka regulacji
prawnej, PPK 1998, nr 18, s. 29). Można jednak spotkać również stanowisko, że nie ma wartości zobowiązanie do naprawienia
szkody zawarte w protokole mediacji albo obietnica naprawienia szkody zawarta w ugodzie, gdy nie jest oparta na realnym
zabezpieczeniu. W takiej sytuacji jest to tylko uznanie nieuniknionego obowiązku prawnego (art. 415 k.c.) (wyrok SA w
Krakowie z dnia 4 grudnia 2003 r., II AKa 338/03, Prok. i Pr.-wkł. 2004, nr 7-8, s. 22). Z tej przyczyny sąd na omawianej
płaszczyźnie powinien zatem raczej brać pod uwagę nie tylko sam fakt porozumienia pomiędzy sprawcą a pokrzywdzonym, lecz
także możliwość jego efektywnego wykonania. Lege lata jest to jednak pogląd zbyt daleko idący. Nie negując konieczności
zabezpieczenia interesów pokrzywdzonego, trzeba jednak zauważyć, że "odpowiedzialność karna za przestępstwo jest tak
zaprojektowana, że pociąganie do odpowiedzialności i grożące kary są uzależnione od samego faktu ugodzenia w określone
dobro o określonej wartości i wyrządzenia w jego obrębie określonych szkód bez względu na to czy te szkody, czy krzywdy
zostaną (czy nie zostaną) kiedykolwiek naprawione" (V. Konarska-Wrzosek, kom. do art. 53 k.k. (w:) Kodeks karny..., red.
R.A. Stefański, Legalis 2015). Odmienności w tym zakresie mają charakter wyjątkowy, jak np. art. 296 § 5 k.k.
Przyznanie się do przestępstwa, przeproszenie pokrzywdzonego i uzyskanie jego przebaczenia m.in. w drodze mediacji tworzą
dla wymiaru kary sytuację wyjątkową, sprzyjającą nadzwyczajnemu złagodzeniu kary, świadczącą o osiągnięciu jednego z celów
postępowania karnego, tj. wyrównania jednostkowej krzywdy wyrządzonej przestępstwem, i to przed zapadnięciem wyroku.
Okoliczność ta powinna być odpowiednio doceniona wymiarem kary, aby sprawca odniósł wyraźną korzyść ze spowodowania
jej, a potencjalni sprawcy przyszłych przestępstw mogli z wydanego orzeczenia wyciągnąć wnioski dla swojego zachowania
(wyrok SA w Krakowie z dnia 17 grudnia 2009 r., II AKa 223/09, Prok. i Pr.-wkł. 2010, nr 10, poz. 7).
14.
Problematyka hierarchii dyrektyw i relacji między nimi. Ustawodawca nie dokonał gradacji w ramach dyrektyw wymiaru
kary ani nie określił zależności między nimi. Nie ma zatem normatywnie określonej dyrektywy wiodącej i z tego też powodu
należy uznać ich równorzędność. Wskazać można jedynie na dominującą w praktyce funkcję w zakresie kształtowania sankcji
kryminalnej, jaką pełnią dyrektywa współmierności kary do stopnia zawinienia sprawcy i stopnia społecznej szkodliwości czynu
oraz dyrektywa prewencji indywidualnej. W procesie kształtowania sędziowskiego wymiaru kary najpierw bowiem należy ustalić
stopień winy i społecznej szkodliwości czynu, a następnie dostosować wymiar kary do potrzeb zapobiegawczego i
wychowawczego oddziaływania na sprawcę. Wszystkie dyrektywy wymiaru kary powinny być jednak uwzględniane w akcie
wymiaru kary, przy czym każda z nich służy osiągnięciu określonych (na ogół odmiennych i komplementarnych) celów
stawianych przed karą. Karą współmierną i dającą zarazem zadośćuczynienie społecznemu poczuciu sprawiedliwości jest tylko
taka kara, która uwzględnia wszystkie dyrektywy jej wymiaru. Konsekwencją nieuwzględnienia wszystkich dyrektyw jest
wymierzenie kary niewłaściwej, co w sposób oczywisty rzutuje na dalszy tok postępowania jurysdykcyjnego, a przy okazji także
na ogólny obraz sądów powszechnych w społeczeństwie (I. Zgoliński, O niektórych okolicznościach wpływających na wymiar
kary, KSAG 2014, nr 2, s. 47-48).
 
Powrót
Góra